ABSOLWENCI - Erich Segal

Czy wierzysz w niewyjaśnione impulsy? Takie które mówią: zrób to, kup, weź? Być może nie, ale ja czegoś takiego właśnie doznałem. Poszedłem jak zwykle do księgarni przejrzeć pozycje przyrodnicze, odwiedzić dział fantastyki, nowości i historii, a tu nagle mym oczom ukazała się ta książka. Skromna, niebieska okładka, z wizerunkiem tej śmiesznej czapeczki zakładanej na zakończenie studiów. A jednak musiałem ją mieć. Do dziś trudno mi wytłumaczyć dlaczego. Nie jestem ani studentem, ani nie miałem większego pojęcia o twórczości Segala. Może to, że uczę się w szkole z internatem, spowodowało, że sięgnąłem po taką "akademicką" z tytułu książkę? Nieważne, ważne jest to, że przeczytałem jedną z najwspanialszych książek w życiu.

Pięciu niezwykłych ludzi. Jedna niezwykła uczelnia. Jason Gilbert - młody sportowiec, wielki tenisista, bożyszcze dziewczyn, wesoły, mądry Żyd. I właśnie dlatego, że Żyd, spotyka go tyle upokorzeń i trudności. Danny Rossi - wirtuoz pianina, cherlawy, zamknięty w sobie i nie mogący poradzić sobie z oczekiwaniami własnego ojca. Nade wszystko kochający muzykę i karierę. George Keller - uciekinier, naturalizowany Węgier, pod opieką Henry'ego Kissingera zostaje polityczną gwiazdą w Białym Domu. Ma jednak wielkie problemy w życiu prywatnym, dręczą go też koszmary z przeszłości. Ted Lambros - specjalista od starożytności, którego najważniejszym celem w życiu jest wyśrubowanie swej kariery naukowej na Harvardzie. Gotów zaryzykować małżeństwo i własne zdrowie, nie widzi, że jego upartość i droga po trupach do celu jest źródłem cierpień jego wspaniałej żony. I wreszcie najważniejsza postać z nich wszystkich - Andrew Eliot - potomek wielce zasłużonego amerykańskiego rodu, prowadzi codzienne zapiski, gdzie trafnie opisuje otaczającą go rzeczywistość. Optymista, jako jedyny z całej piątki zdaje się "wygrać" swoje życie. Pomimo nieudanego małżeństwa i odejścia syna, ciągle jest dobrym, życzliwym człowiekiem, takim samym jaki rozpoczął harwardzką szkołę w 1958 roku. Tak w telegraficznym skrócie można przedstawić wiodące postacie "Absolwentów". Żyją oni w swoich światach, często nie zdają sobie sprawy z własnego istnienia, ale ciągle wisi nad nimi piętno rocznika 1958 Uniwersytetu Harvarda.

Książka jako całość jest wysoce nieprzeciętna. Niezwykle piękny i dojrzały warsztat językowy Segala sprawia, że chłoniemy zapisany na kartkach świat błyskawicznie i z pasją. Autor nie sili się na przesadne moralizatorstwo, opowiadane historie, choć czasem przesadzone, wydają się tak bliskie i realne, że bardziej już nie można. Czytając tę książkę będziesz się wzruszał, zostaniesz "zmuszony" do refleksji. Z własnej woli skłonisz się ku temu, by na chwilkę przystopować, zatrzymać się i zastanowić się nad obraną w życiu drogą.

Kiedy dziś siedzę i myślę, widzę, że ta książka trochę we mnie zmieniła. Zmieniła na lepsze. Nie patrzę już na swych rówieśników tak jak dawniej. Mam jakby silniejsze poczucie, że jesteśmy pokoleniem, że razem coś znaczymy i tworzymy. Również moje technikum nie jest już tą samą szkolną placówką. To mój własny Harvard, a Harvard to szczyt świata, jak uważa Ted Lambros.

Może ktoś z Was, na wzór Andrew Eliota, zacznie prowadzić dziennik. Świetna sprawa, tak móc wrócić w wieku 40 lat do swych studenckich czasów, trudnych sesji i pierwszych prawdziwych życiowych rozterek. A nawet jeszcze dalej - do pierwszych randek, inicjacji seksualnych i trądzika.

Choć minęło już sporo czasu od przeczytania tej książki, nadal uważam, że jest chyba najlepszą książka w moim życiu. Poruszająca, ciekawa, ze świetnymi portretami psychologicznymi. Jeśli szukasz lektury przyjemnej oraz ambitnej, lepiej trafić nie mogłeś. Hit.

Ocena: 10/10

Clayman_C
clay_calvar@wp.pl

Erich Segal "Absolwenci"
Cena: 34 zł
06-04-2003