Autor: buried by time and dust of my mind :)
Smok na granicy

Rozpoczynam serię recek których autorów zapomniałem.

Książka "Smok na granicy" jest powieścią z gatunku ... zgadnijcie jakiego.... tak ! Fantasy. Od razu tłumaczę, że nie mogę znać niuansów całej serii książek o Smoczym Rycerzu, gdyż książka którą mam zaszczyt przedstawić jest P.P.S.Z.B. (pożyczona przez siostrę z biblioteki) jak to jej zwyczajem wzięła 3 książkę z 5 częściowej serii :).

Teraz powiem coś debilnego aby mi ulżyło i przejdę do recki właściwej. Ab Bnuuk Ghiz na Zuwaladai Pikaczu Wiśniewski Eurowizja AAAAA (koniec)

Smok na granicy opowiada historię współczesnego człowieka Jack'a i jego żony, którzy ze spokojnej Anglii XXI wieku przez zawirowania magiczne zostali przeniesieni do Anglii XV wiecznej. Jack dzięki swojej wiedzy zostaje uznany za maga (nic dziwnego) i rozpoczyna usilne starania aby wrócić do domu. W poprzednich dwóch tomach (których nie czytałem) zdobył uprawnienia maga klasy D oraz stał się Smoczym Rycerzem (potrafi przemienić się w smoka)

Pokrótce przedstawię historię Smoka na granicy:
Wszystko zaczyna się kiedy nasi bohaterowie (Jack The Smoczy Rycerz, jego przyjaciel Rycerz "waleczny aż za bardzo" oraz Walijski mistrz łuku) wyruszają do rodziny swojego znajomego, aby powiadomić ją o jego śmierci (masło maślane). Jednak podczas podróży zostają napadnięci przez żywe zbroje (Pustych Ludzi). Oczywiście rozprawiają się z nimi w mig, po dotarciu do zamku rodziny przyjaciela dowiadują się że Puści są plagą i trzeba jakoś się ich pozbyć. Zdradzę że przyjaciel (ten martwy) już na nich czekał w rodzinnym zamku cały i zdrowy :)

Jak wiadomo dzielni bohaterowie muszą coś zrobić z tym problemem (każdy wie co zrobią), ale nie będzie łatwo, Puści Ludzie wracają do swojego nie życia po 24 godz. od "śmierci" a żeby ich na dobre pokonać trzeba wybić na raz wszystkich! Jeśli dodamy do tego inwazję Francji na Anglię, zwaśnione rody, olbrzymią larwę, siły ciemności to otrzymamy obraz trudnego zadania jakie stoi przed bohaterami.

Książka jest "taka sobie" jednak znajduje się w niej kilka ciekawych i fajnych elementów:
Na przykład biuro kontroli magii, jeśli mag przekroczy limit many lub chce sprawdzić stan swojego magicznego "konta" obok niego znikąd daje się słyszeć tubalny głos urzędnika magicznego :)
Albo genialnie pokazane średniowieczne realia, brud, niewiedza i ciekawe metody leczenia (Upuścić mu krwi siostro !!! szybko bo się wykrwawi ^_^), jednak ukazany jest też hart ducha oraz umiejętność współpracy w celu osiągnięcia wspólnego celu i zażegnania zagrożenia (to takie Europejskie :P)

Jednak nie brakuje w niej elementów słabych, jak troszku naciąga fabuła (teraz powiedzą Feanor znowu zrzędzi, ale ile można to samo w kółko przerabiać "W koło Macieju !").

A teraz konkurs ! Jeśli chcecie abym ja pojechał na Eurowizje reprezentować Polskę to oprócz esemesów na zespół One Cztery (ja jako wokalista Pan_Śliwiecki) piszcie na meila Pan_Feanor@poczta.onet.pl

Ocena (jako tako jak książka) 4/6
1 Silmaril za: Ciekawe przedstawienie średniowiecznego świata oraz proerupejską przyjaźń między rasową (coś jakiś gderliwy dziś jestem).

Książkę polecam do poczytania do poduchy, na 5 dni starczy (ok. 350 str.) może wcześniejsze części były lepsze, postaram się to sprawdzić.

Ps: Kult oraz Cruelty and the Beast (to Cradle of filth jak by kto nie wiedział)
Zapraszam również na http://www.hinatasou.prv.pl :)

Pan_Feanor
Pan_Feanor@poczta.onet.pl