Prince Of Persia I
K
tóż nie zna tej gierki ? Prawdziwa klasyka. Giera została wydana coś koło roku 1992 na Amigę, Atari ST, Amstrad no i na nasz kochany PieCyk ;) Gierka mimo upływu lat ma swoich zagorzałych i wiernych fanów (A co, Hubert ostatnio był żywo nią zainteresowany, prawda Pedro ? ;)))) i jest nadal grywalna. Fabuła może nie jest skomplikowana, w końcu to zręcznościówka, a nie rpg i rysuje się mniej więcej tak:
Zły i okrutny Wielki Wezyr Jaffar objął rządy w kraju pod nieobecność Sułtana. Ludzie czekają na wybawcę (czyli na ciebie ;))). Zakochujesz się w córce Sułtana, przysporzająć sobie tym nowego wroga Jaffara (Gościu to ma niezłe imię). Z jego rozkazu zostajesz aresztowany, pobity, pozbawiony majątku i wtrącony do lochów. Księżniczce, Jaffar pozostawia wybór - albo go poślubi albo zginie (nie ma co pikne perspektywy kurna ;)))) - ma ona godzinę na podjecie decyzji. I ty w ciągu tej godziny musisz uratować ją i siebie z tyrani Wezyra. Fabuła niezbyt skomplikowana, prawda ?
Gra jest typową zręcznościówką z widokiem z boku. Składa się ona z 10 poziomów - zaczynając od lochów, porzez pałac Sułtana i kończąc w objęciach księżniczki jako Książe Persji.
Lochy Sułtana to istny labirynt najeżony różnorakimi pułapkami. Spadające płyty podłogowe, kolce wystające z podłogi tylko czekające na to abyś w nie wpadł, szermierze Jaffara i wiele innych niespodzianek czekających na zgłębienie. W lochah znajdziesz też buteleczki - małe czerwone uzupełnią ci życie, duże czerwone uzupełnią życie i dodadzą jedną jednostkę życia. Innych buteleczek radzę nie tykać - wypicie małej zielonej buteleczki pozbawi cię jednej jednostki życia, a duża spowoduje śmierć. Na przebycie każdego poziomu masz tylko 60 minut. Gra nie jest specjalnie skomplikowana i można ją przejść w jeden dzień, Ha! Nawet jeśli dobrze się przyłożyć to w godzinę (pod warunkiem że jesteś real mistrzu ;)))! Gra jest strasznie grywalna mimo swoich lat. Grafika może nie jest super, ale nie widać też specjalnie pikseli - rozdzielczość 640x400 przy 256 kolorach. Gra obsługuję Sound Blastera i ma dosyć dobre dźwięki, odgłosy biegania, spadających płyt są extra ! Muzyka w formacie mid, nawet okey. Jeśli jednak tęsknimy za "pierdzeniem" z głośniczka systemowego można w setupie wybrać też tą opcję. Ogólnie gra nadal jest dobra mimo upływu swoich lat, jedyne co do czego można się przyczepić to do jej długości i liniowości - raz ją przejdziesz i raczej prędko do niej nie wrócisz.
GRAFCIA: 8/10
EFEKTY DŹWIĘKOWE: 9/10
GRYWALNOŚĆ: 8/10
OCENA KOŃCOWA: 8/10
Don Alfredo