GRAND THEFT AUTO
C
oś czuję, że tej gry zbytnio nie muszę przedstawiać, bo każdy tę grę na pewno zna.
Któż bowiem nie chciał się kiedyś przejechać bajerancką bryką i jeszcze dostać za to kasiorę...
Jeśli ktoś nie wie o jakiej grze
mów... eee... piszę, to już objaśniam: GTA (gietea). Mam nadzieję, że lampka się
pali i wszyscy wiedzą o co biega. Więc chciałbym wszystkim zaprezentować tę
extra grę. Na początek powiem, że ten program stworzyli ci z TAKE 2 Interactive.
Było to chyba w 1997 r. Ta gra to początek, pierwsza gra o złodzieju samochodów.
Skoro już wszyscy wiedzą o czym mowa, to czas omówić gierę.
Jak już wspomniałem gra jest przygodą początkującego złodziejaszka samochodów. Zaczynamy w Liberty City, (a z czasem wędrujemy do San Andreas i Vice City). Jest to mieścina zwykłych ludzi, zwykłych misji, zwykłych płac;). Jak powszechnie wiadomo od razu nie dostaniemy dostępu do najlepiej płatnych i odlotowych misji. Najpierw trzeba na nie zapracować. Odbierając pierwsze telefony i wykonując pierwsze misje poznajemy grę. Jako że nie można jednocześnie grać i czytać opiszę trochę interfejs gry. Sterowanie nie sprawia większych problemów. Strzałki to kierunki ruchu naszej postaci, [space] - skok, [ctrl] - strzał, [z] i [x] zmiana broni i [tab] - special czyli klakson. Nasza postać nie jest nieśmiertelna. Trzeba o nią dbać. Dobre uzbrojenie na pewno pozwoli wam na przeżycie w mieście. Oczywiście nie możemy popełniać przestępstw (zbyt często), bo staniemy się poszukiwani przez policję. Im więcej główek policemanów, tym więcej i skuteczniej wyżej wymienieni goście nas poszukują. Można ich spławić za pomocą znajdziek, ale o
tym później. Kiedy wykonamy nasze zadanie nie tylko dostajemy umówioną ilość pieniędzy. Otrzymujemy też bonus w postaci podniesienia mnożnika. Im większy mnożnik, tym więcej kasiory dostajemy. Przykład: mnożnik *1, strzał w samochód z pistoletu - 10 pkt., mnożnik *2, strzał w samochód z pistoletu - 20 pkt. jeśli wszyscy kumają to przejdźmy dalej.
Wspomniałem wcześniej o broni. Można tu rozróżnić kilka rodzajów. Są to:
- Karabin
- Miotacz ognia
- Pistolet
- Wyrzutnia rakiet
- Ręce (pięści) (Ha! Jak jak zawze uwielbiałem bić przechodniów ;)) - dop. Don Alfredo)
Nie jest to powalająca ilość ganów, lecz to spokojnie starczy, żeby cieszyć się grą.
Niedobór broni rekompensuje ogroooomniasta ilość wozów. Na pewno wielu graczy pamięta 'Cossie'. Och, co to był za wóz. Dla ulubionych wozów przemierzało się całe miasto wzdłuż i wszeż. Oczywiście w każdym mieście jeździły inne rodzaje samochodów (kto był w Vice City powinien zapamiętać 'Jezusa';)). Kto nie pamięta taksówek, limuzyn, garbusków, ciężarówek i 'Stingerów'? Ach, jeszcze jedno. Jeździły motory. Prawdziwa rewelacja! Kto wsiadł na motor sportowy, widział tylko przesuwające się, kolorowe plamy... Czuło się tą prędkość. W dzisiejszych programach mających na celu dostarczenie rozrywki użytkownikowi (czyt. grach), rzadko kiedy oddany jest taki realizm...
Pamiętacie bonusy? Każdy z nich dawał nam coś przydatnego, np. 'get out of jail free card' - wyjście z paki bez straty broni, 'cop bribe' - przekupienie ścigających nas polismenuff, 'armor' - kamizelka kuloodporna, itd., ale największą radość przynosił 'kiiiiillllll freeeeenzyy!!!' - czyli szał zabijania! Być może nie jest zbyt ludzkie masowe mordowanie ludzi, lecz w GTA przynosiło (przynajmniej mi)(mi też, zresztą nadal przynosi ;)))) - dop. Don Alfredo) wieeeelką frajdę. W pamięć szczególnie zapadł mi jeden szał: zdalnie sterowane samochodziki WYPCHANE DYNAMITEM!!! WOOHOO!! CO ZA ZABAWA!!! Dobra. Starczy tej powszechnej radości z zabijania :). Jest tu jeszche inny rodzaj "bonusów". Na przykład podłożenie bomby w samochodzie. Niby takie nic, lecz gdy cię ktoś ściga to szybkie uruchomienie, wyskok i BUUUMMM!!!!! Nie ma ogona :))))))!!!! Poza tym bonusem (uwaga, uwaga!!!) jest jeszcze inny bonus!!!! Jest w dokach miasta takie miejsce, gdzie złomuje się samochody... jeśli dowieziesz gościowi bryki on da ci kasiorę!!! Na
upartego można tak nawet całą grę przejść. Nie radzę jednak tekiego rozwiązania, bo tracimy całą frajdę z gry.
Wiecie, tak sobie myślę, że starczy tych bonusów:). Teraz jeszcze parę słów o grafie i muzie i będę kończył, bo nie dość, że zanudzę was to jeszcze siebie:). Grafika jest Ekstra-Kul. Jest kolorowa i szczegółowa. Na upartego grę można uruchomić w 800*600 i w 32 bitach!!!!!! (A jeżeli miało się aklcelator typu Voodoo, nawet cztero-megową jedynkę, to dopiero ta gra wyglądała odjazdowo !!! Brak pixelek, wysoka rozdzielczość i dużo kolorków... - dop Don Alfredo). W tamtych czasach trzeba było mieć niezły sprzęt, by sobie tak pograć. Teraz trza włączyć Frame Limiter bo gra za szybko chodzi :))))). Tak poza tym: wszystko można odróżnić ludzi, budynki, samochody, drzewa, znajdźki, itd, itp. Muzyka - jak dla mnie - dobra. podczas jazdy można posłuchać radia. do dyspozycji mamy kilka stacji. Każda z inną muzyką. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Efekty (dźwiękowe) też są na wysokim poziomie. Cały czas słychać, że miasto żyje. Odgłosy korków, tupanie ludzi. Po prostu OK.
Giera jako całość jest bardzo dobra. Do plusów można zaliczyć wspaniałą grafikę, dobrą muzykę, wysoką grywalność i różnorodność bryczek. No i są motory! Na minusik idzie mała ilość broni, ale to mało istotny szczegół.
Wydaję więc wyrok: 9/10. Niech to będzie dla was nauczką...:)
Pedro