DOOM

     S zatański uśmiech pojawiający się co chwile na twarzy gracza oświetlonej czerwonym blaskiem bijącym z monitora... Szybki bieg z włączoną piłą mechaniczną ku jakimś postaciom... Z głośników słychać tupot nóg, zgrzyt pracującej piły i potworny wrzask: Aaaaaa!!! - to gracz dorywa się do potwora i tnie go i tnie i tnie... Krew... Dużo krwi !!! "He he he, to jest to" - myśli sobie gracz, a uśmiech zadowolenia rozlewa się od ucha do ucha... Gracz biegnie dalej, w poszukiwaniu kolejnych ofiar dla swojej piły... - Tak, ten wstęp nie wydaje się pisany przez osobę zdrową psychicznie, ale zapewniam was że jestem zdrowy (Przynajmniej tak twierdzi mój lekarz-psychiatra, a nawet ostatnio mówił że będę mógł ograniczyć łykanie tych pigułek co 3 godziny tylko do dwóch dziennie!). Dobra, tyle w kwestii wstępu, zaczynamy zabi... znaczy się recenzować!


Wstęp, czyli trochę z historii

Gdy Doom po raz pierwszy został wydany przez id Software w 1993 (w cenie zaledwie... 40 dolarów!!! Wtedy kurs był jakoś tak: około 2zł = 1$) odmienił uwczesne pojęcie "gry komputerowej". Przez wiele lat następne gry typu FPP były po prostu nazwane doomopodobnymi!!! Obok tej gry nikt nie mógł przejść obojętnie... Gra rozpętała prawdziwą debatę na temat "Szkodliwości gier komputerowych na psychikę młodych ludzi", wielu dziennikarzy w poszukiwaniu taniej sensacji wypowiadało się na temat szkodliwości takich gier, a dla id Software była to tylko dobra reklama (Zakazany owoc lepiej smakuje). Zresztą na podstawie najnowszych badań, wynika że granie w gry w których są zabijane hordy potworów wcale nie jest szkodliwe!!! Wręcz na odwrót!!! Pozwala się wyżyć i odstresować, zrobić to czego nie możemy zrobić w realnym życiu, no i po za tym ćwiczy refleks! A przypadki takie jak np. ta wielka masakra w USA (pamięta to ktoś jeszcze? Było o tym głośno w TV parę lat temu) gdzie dwoje nastolatków-neofaszystów pod wpływem grania w Dooma (oni musieli być chorzy psychicznie, i to chorzy wcześniej niż zaczęli grać w Dooma! Nie można tego zwalać tylko i wyłącznie na gry!!!) weszło do szkoły z karabinami i zaczeli strzelać do uczniów i nauczycieli zabijając wielu, a jeszcze więcej raniąc i popełniając na końcu samobójstwo, to zwykła kaczka dziennikarska!!! Doom wcale nie wypacza psychiki jak to wiele osób twierdzi, przynajmniej nie zostało to jednoznacznie uduwodnione... Wróćmy jednak do recenzji.
Doom, jest jedną z tych gier-legend które mimo swoich lat nie została zapomniana i jest nadal żywa !!! Niedługo zostanie wydana trzecia część tej wspaniałej gry - Doom III. Ekipa id Software zapewnia że "trójka" będzie takim samym przełomem w dziedzinie komputerowej rozrywki jakim była pierwsza część Dooma. No cóż pożyjemy, poczekamy i wymienimy sprzęt na lepszy to zobaczymy ;))). Nazwę Doom (czyli po angielsku: zatracenie, skazanie) wymyślił sam John Carmack. Doom jest uznawany za pierwszą grę typu FPP, chociaż niesłusznie, bowiem pierwszy był Wolfstein 3D (też wydany przez id Software), ale na pewno jest pierwszą grą w której wprowadzono multiplayerowy tryb zwany "deathmatch"!!! Nazwę deathmatch (po angielsku: śmiertelny pojedynek, mecz) został wymyślony przez John'a Romer'a (Wszystko Romero, a o mnie nie napisze, że to ja wymysliłem :) - dop. Pedro) i jest do dzisiaj spotykany w prawie każdej grze typu FPP oferującej tryb multiplayer!

Fabuła, czyli o co tak naprawdę chodzi w grze?

Ha! Fabuła w Doomie była nieistotna i rysowała się ona mniej więcej tak: Pojedyńczy śmiałek (czyli ty) staje do walki ze złem, musi ocalić cały świat, nie może na nikogo oprócz siebie liczyć i tyle. Prawda że proste i orginalne ? Na grę przekładało się to tak: Atakowały cię hordy przeciwników, a ty musiałeś (oprócz pozbywania się ich) zbierać klucze (trzy kolory: żółty, czerwony i niebieski) dzięki którym mogłeś otwierać następne drzwi, naciskać pokolei różne przyciski i dźwignie otwierając różne wrota i bramy i usuwając różne przeszkody blokujące dalszą drogę... Ale to nie fabuła była najważniejsza w grze tylko...

Grafika, czyli pixelki w akcji

Wiem że może dzisiaj, grafika w Doomie może tylko śmieszyć a u niektórych powodować efekt wymiotny, ale w roku 1993 zachwycała i powalała na kolana!!! Była to druga (po Wolfie) gra w pełnym 3D (no prawie pełnym, postacie i przedmioty były zwykłymi sprite'ami, ale od Wolfa wyróżniała się i to bardzo - jeżeli w Wolfie były tylko proste kwadratowe ściany i nic po za tym, to w Doomie grafika była już bardziej skomplikowana - schody, przepaście i tak dalej...) ! Grafika była dosyć szczegółowa (Można było nawet ustawić poziom szczegółów: Low Detail - dla wolniejszych kompów i High Detail dla troche lepszych), z dużą ilością kolorów!!! Wszystko można było dostrzec i pixelki wielkości słonia wcale nie przeszkadzały!!! A wymagania sprzętowe? 386 z 4 MB RAM i DOS (Ach, szkoda że dzisiejsze gierki nie mają takich skromnych wymagań ;)))) (A grałeś w SAPERA!!???!!! - dop. Pedro)(Grałem, grałem, tyle że po DOSem cosik nie chce mi chodzić ;((( - dop. Don Alfredo)

Dźwięk, czyli wrzaski dobiegające z naszego peceta

Ha! Gierka obsługiwała PC Speakera (Ach, te miłe popiskiwania z bzyczka systemowego ;)))) i nawet, uwaga, Sound Blastera (lub inną kartę dźwiękową zgodną z SB) !!! ŁOŁ !!! Może efekty dźwiękowe nie powalają (Na dźwięk 4D nie ma co liczyć ;)))) ale nawet dzisiaj są "na poziomie" i uszy nie bolą po trzy godzinnej sesji z Doomem ;)))

Arsenał, czyli to co tygryski lubią najbardziej ;)))


1. Fist - Pięść / a póżniej Piła mechaniczna, po jej znalezieniu (He, he, moja ulubiona broń w tej grze ;))) Czy nigdy nie chcieliście pobiegać sobie z włączoną piłą i porozcinać ludzi i różne złe potworki na kawałki ? Nie ? Zapomniałem, wy jesteście normalni ;))))(Ja mam to samo w domu z bratem! ;) - dop. Pedro)
2. Pistol - czyli zwykły pistolecik, słaba moc rażenia, ale amunicji w miarę pod dostatkiem
3. Shotgun - czyli strzelba, kochana dwururka!!! Wolno przeładowywuje się, ale jak już wystrzeli to daje mocnego kopa!!!
4. Chaingun - czyli tzw. wulkan, broń maszynowa prująca w zawrotnym tępie gradem pocisków !!!
5. Rocket launcher - czyli wyrzutnia rakiet !!! To było coś! Chyba każdy miał kiedyś ochotę strzelić sobie z bazooki w np. nielubianego kolegę? Tu można było się wyżyć! Trzeba było tylko uważać gdzie się strzela, dobra tylko na dalekie dystanse, wystrzał w cel położony blisko gracza, mógł spowodować poważne uszczerbki na zdrowiu ;)))
6. Plasma Rifle - Karabin plazmowy - strzelał serią gorącej (a może zimnej?) plazmy siejąc śmierć. Szkoda że o amunicję do niego wcale nie było tak łatwo ;(((
7. BFG 9000 - He he, to dopiero było coś!!! Jeden strzał zmiatał wszystkich wokoło!!! Najbardziej śmiercionośna i pożądana przez gracza broń w Doomie!!! (ach, te walające sie wszedzie miecho... - dop. Pedro)

Jak już pewnie zorientowaliście się śmierciośmy ekwipunek z Dooma przez długie lata powtarzał się w wielu grach FPP wydanych już ponim. Tak samo jak motyw samotnie walczącego bohatera przeciw hordzie krwiożerczych bestii w celu uratowania świata...

Podsumowanie czyli pochwały na koniec

O staruszku, Doomie nie wypada powiedzieć złego słowa ;))) Jest to już prawdziwa klasyka i może miał pewne niedociągnięcia (Doom? Jakie?! ;)))) a fabuła nie była jego najmocniejszą zaletą, jest grą kultową i mam nadzieję że pamięć o nim nie zginie w dobie nowoczesnych akceleratorów 4D i procesorów 7 generacji...

Grę oceniam na 100+, w skali 10 stopniowej!!!


"Moim przeznaczeniem jest DOOM."


Don Alfredo  
Gordon_Freeman@poczta.onet.pl