Wstępniak .:. OR .:. Demo-Testy  .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:.  Kąciki  .:. Listy .:. Redakcja

.::. Project I.G.I 2: Covert Strike

Winix


  Całkiem niedawno na rynku pojawiła się dość oczekiwana (przynajmniej przeze mnie) jedna z bardziej twórczych gier FPP. Mowa będzie o IGI 2, a raczej o wersji demo, które dorwałem z płyty CD-Action. Pamiętam jak dwa lata temu ciosało się w ambitne IGI. Trzeba było przechodzić misję "po cichu". Nie to już nie był Serious Sam gdzie wybiegało się na sam środek pola bitwy i ładowało, w kogo bądź trzymając cały czas palec na lewym przycisku myszki. W IGI ważna była strategia działania. Był to bardziej symulator gdyż bardzo łatwo, nawet po jednym celnym strzale w głowę można było zginąć. Była to gra w przeciwieństwie do innych z gatunku, w której do przejścia potrzebna była głowa (może, dlatego nie przeszedłem całej). Bardzo byłem ciekaw jaki będzie sequel, czy utrzyma klimaty poprzednika czy będzie to zupełnie nowa gra? Na samym początku tej recenzji powiem tylko, że nie zawiodłem się.

NA POCZĄTKU BYŁ, CHAOS

  Instalując grę ręce trzęsły mi się niczym galaretka truskawkowa, ale udało się bez żadnych zbędnych łączeń z Internetem (phi ! demo "Devastation"). Odpaliłem skrót z pulpitu i podziwiałem hmm... loga twórców gry. Po nich pojawiło się menu główne. Powiem, że nie zawiodłem się gdyż było ono bardzo podobne do tego z poprzedniej części. Czyli proste w obsłudze, bez zbędnych bajerów jak w "NightFire". Na początku oczywiście kliknąłem na ustawienia grafiki i włączyłem wszystko na "naj"... gorsze, gdyż patrząc na wymagania załamałem się, w końcu PIII 700Mhz, 128MBRam to znowu nie tak mało. Później "Play IGI 2" i znów oczekiwanie na...

BYŁ SOBIE ŻOŁNIERZ

  Przedmisyjny filmik rodem z filmów o Bondzie. Oto mamy kolejny przykład, że Rosjanie, z którymi w misji będziemy walczyć, sprytem i inteligencją nie grzeszą. Ale mniejsza z fabułą gdyż do Demo testów jest ona chyba zbyteczna. Powiem tylko, że znów głównym bohaterem jest gość od zadań specjalnych o imieniu Jones (czyt: Dżons).

GRAFIKA

  Gdy włączyła mi się misja na tych najgorszych detalach zobaczyłem coś, czego moje oczy zobaczyć nie powinny. Ohydne buraki, gdy spojrzało na ziemię widać było jakieś jasne kreski, nie wiem, może to tylko na moim kompie, w każdym bądź razie było to ohydne i postanowiłem nieco polepszyć graficzkę. Robiłem wszystko by usunąć owe kreski, ale nie dałem rady, czyli jest to wrodzona wada demka, która musi zostać poprawiona w pełnej wersji, albo po prostu moja karta graficzna jest za stara. Chociaż ja twierdzę, że jest to, to pierwsze. Miejmy nadzieję, że owy buraczek, a raczej burak zostanie usunięty w pełnej wersji. Jasne kreski natomiast występują jedynie na trawie, gdyż po wejściu do budynku już ich nie było. Poza tą niedogodnością wszystko jest w najlepszym porządku, grafika utrzymuje klimat poprzednika. Chociaż uważam, że takie wymagania sprzętowe powinny oferować o wiele, wiele lepiej stworzony świat.

PRZECIWNIK, PODSTĘPNA BESTIA

  Wrogowie w demku to jak już powiedziałem Rosjanie których na równi z Niemcami uwielbiam zabijać :) (Wolfenstein się kłania). Zbudowani są dość fajnie, nie poruszają się sztywno, a zabija się ich z uśmiechem na ustach. Jak to zwykle w IGI bywa wystarczy jeden celny strzał w głowę i po przeciwniku. Twarze też dość fajnie wykonane (takie mutolki). Za to IQ którym zostali obdarzeni raz prezentuje się dobrze, a raz fatalnie (jeden mądry, a drugi głupi). Nie biegną na chama ładując do ciebie z kałacha tylko spokojnie, klękają, padają na ziemię i celują. Do budynków też nie wbiegają jak najszybciej się da tylko spokojnie, powoli rozglądają się we wszystkich kierunkach. Wchodzą pojedynczo (pierwszy na odstrzał). Podobało mi się, że niektórzy naprawdę potrafili się tak dobrze schować że nie dojrzałem ich na początku. Potrafią też zajść od tyłu i spokojnie wycelować w głowę. Ja jeszcze raz wrócę do tych budynków, raz to mnie nawet przechytrzyły, spokojnie klęknęli sobie przed wejściem i czekali aż ja wyjdę. Pomyślałem że sobie poszli (debile), a tu dupa wszyszedłem i rozwalili mnie :(

ZDRASTWUJCIE TOWARZISZU!

  Dźwięk jest o tyle dobry, że Ruscy gadają po rusku. Popłakałem się ze śmiechu jak któryś zaczął coś nawalać w tym języku. Pukawy strzelają tak jak, powinny, czyli pistolet z tłumikiem jest cichy, a pojedynczy strzał wydaje się być pojedynczym. Za to muzyka nawiązuje do poprzednika, czyli spokojna rodem z filmów o jakichś tajnych agentach. Bardzo dodaje smaczku i tak dobremu już klimacikowi. Muza potrafi też być głośniejsza podczas zmasowanego ataku wroga (czyt. alarm się włączył).

KLIMACIK

  Ten w grze jest naprawdę świetny. Ciche przemieszczenie się po budynkach pełnych wrogo nastawionych kolesi, tak by żadne z nich cię nie zobaczył. Naprawdę ręce się pocą i ta nutka niepewności, czy czasem ktoś nie zauważy twojej osoby. Nie jestem jakimś zagorzałym fanem "cichej" gry, ale w Hitmana lubiłem zagrać, podobnie jest w IGI, musisz wszystko zaplanować od początku do końca. Dodatkowo smaczku dodaje to, że grę możesz przejść na wiele sposobów, po prostu grasz jak chcesz. Do tego jeszcze ta muzyczka... miodzio... !

IDEALNA MASZYNKA DO ZABIJANIA

  Gra pełna jest rzeczywistych giwer, czyli takich, które istnieją na prawdę. Dodatkowo mamy do dyspozycji gadżety godne agenta specjalnego. Zwykła lornetka i termowizyjna też jest. W demku widziałem kilka giwer: pistolet z tłumikiem, AK-47, taki zwykły karabin (nie pamiętam jak się zował) i jeszcze kilka różnego rodzaju pistolecików, nie zapominając o nożu. Ogólnie są fajnie zrobione i warto też dodać o tym, że po kilku strzałach dość długo się przeładowują, co jest wielkim atutem, dodaje realizmu.

NO I REALIZM

  To jest największy atut, choćby to, o czym mówiłem wcześniej, jeden celny strzał w głowę z obojętnie której broni i przeciwnik leży na murawie. Nie łudźcie się też, że po jednym strzale w brzuch przeciwnik będzie już martwy, nie ma tak łatwo. Bardzo dobry jest też sam postrzał, przeciwnik chwyta się w miejsce, w które otrzymał strzał, lub po strzale w brzuch schyla się, chwilę poczeka i znów wstaje już w gorszym stanie. Można jeszcze wymienić: długie przeładowywanie magazynków, alarmy, dość wysoka inteligencja przeciwnika, kamery, no i świetnie zrobione bronie, nie wspominając o tym, że Rosjanie wreszcie mówią po rosyjsku. Można również ustawiać jak np. MP5 liczbę strzałów, jaką ma karabin wystrzelić (jeden, trzy czy automatycznie). Z resztą każda z broni ma drugi tryb strzału.

NA KONIEC SŁÓW KILKA

  IGI 2 Cover Strike to bardzo dobra gra, przynajmniej demo które zdecydowanie bezbłędne nie jest. Mam nadzieję, że w pełnej wersji nie zobaczę już świecącej się ziemi.

OCENA: -8/10
Plusy:
+ Klimat
+ Grafika
+ Możliwość przejścia misji jak się tylko chce
+ Bronie
+ IQ przeciwników
Minusy:
- Kreski na ziemi (na moim kompie)
- Olbrzymie wymagania sprzętowe!
- Dość wysoki poziom trudności

.:. Wyjście do AM .:.