|
| -- | MENU |--|
:: WSTĘP
:: NEWS
:: TEXTY
:: NOWINKI
:: SAMOCHODY
:: POMOC
:: AUTORZY
:: BONUS
:: LINKI
:: ANKIETA
:: LISTY
:: REDAKCJA
:: WYJŚCIE
------------------ WEBDESKING BY
DDEVIL@SK8.PL
------------------
ON-LINE |
| Grand Theft Auto
Od momentu, w którym gra ujrzała światło dzienne minęło mnóstwo czasu. Mimo to ja wciąż w nią gram, nie tylko dlatego, że mój komputer jest jeszcze starszy od niej:).
Fabuła większości gier przedstawia się następująco: jesteś sam (do tego momentu GTA niczym się nie różni od reszty) i musisz rozwalić wszystkich "bad guys", obcych, potworów, i uratować świat. GTA z drugą częścią zdania ma właściwie, niewiele wspólnego. Autorzy owej gry postanowili nas uszczęśliwić niekonwencjonalną fabułą jak i grafiką (chwała im za to).
Gra posiada dwa tryby: multiplayer i singleplayer. "Multi" jest dobry, ale gwoździem programu jest tu z pewnością "single" - i na nim się właśnie skupię.
Do wyboru mamy kilka postaci, które właściwie niczym się nie różnią. Widzimy ich bowiem z perspektywy... hm... helikoptera:). Tak, nasz bohater to zlepek pikseli udający głowę i ruszające się kończyny. Mimo to grafika nie jest zła: 3d - podobna. Do kamery nie możemy mieć zarzutów (co często jest mankamentem wielu dzisiejszych nowości).
Jeżeli ktoś z was nie wie o co w grze chodzi, to chyba nie możliwe:), no dobra - wyjaśniam. Wcielasz się w podrzędnego wandala, rabusia po prostu gangstera na zlecenie mafii. Czyli: jesteś kierowcą w czasie napadu, gościem od rozwalania tych co nie chcą "bulić" i przemycania lewych samochodów. A w międzyczasie robisz to co najlepsze w tej grze (uprzedzam wasz jogurt tego nie potrafi:)) kradniesz samochód czy motor jaki ci się tylko podoba - czy to nie jest piękne:). Masz ochotę na szybką jazdę - wsiadasz na motocykl, który pędzi szybciej niż ty patrzysz, lub viper'a czy innej bryczki. I tu smutna wiadomość dla perfekcjonalistów - gra nie ma licencji na pojazdy, a mianowicie wsiadasz do porsche a na górze wyskakuje nazwa samochodu - "Porka Turbo". Ale co tam zabawa i tak jest przednia. Jak mówiłem w grze jest mnóstwo pojazdów, od radiowozu policyjnego przez limuzynę (moja ulubiona) po czołg.
Podczas jazdy samochodem wykonujesz misje i tu pojawia się kolejny fenomen gry - możesz rozjeżdżać ludzi i dostajesz za to kasę (życie jest piękne:)). Gra obfituje również w niekonwencjonalne i jak najbardziej nie przymusowe "misje" typu "kill frezy" ("szał zabijania"). A więc wsiadasz do czołgu i rozwalasz wszystko co stoi na twojej drodze, warunek jest jeden: musisz zdobyć określoną liczbę "zielonych" w określonym czasie - co raczej nie jest trudne. Do "kill frazy" zalicza się również: zabijanie z bazooki, zabijanie z kałasza, zabijanie z miotaczem płomieni, zabijanie z keczapem:) - żartowałem. Poza tym można kierować zdalnie sterowanym samochodzikiem mającym zamontowaną bombę oraz wiele, wiele innych chorych atrakcji...
W grze możesz robić teoretycznie wszystko czyli: możesz ukraść samochód i zawieść go do doków, gdzie dostajesz kilka tysięcy dolców. Naciśniesz "Tab" a wtedy rozlegnie się beknięcie lub pierdnięcie (jeżeli jesteś w tłumie, usłyszysz komentarze na swój temat:)). Jeżeli kogoś walniesz to gostek zacznie uciekać lub ci odda. Jeśli w towarzystwie użyjesz "pukawki" usłyszysz okrzyki typu "oh main god" i uciekających ludzi. Do moich ulubionych zabaw należy rozjeżdżanie potulnie idących mnichów, i tutaj ciekawostka: jeżeli zagrodzisz mnichom drogę to po chwili będą chodzić za tobą. Fajnie to wygląda: idziesz sobie a za tobą sznureczek pomarańczowych ludzików.
Gra z pewnością nie jest dla dzieci, choćby z tych powodów, które mnie cieszą...
Miałem kolegę który grał w GTA wtedy kiedy dostał pałkę w szkole. A więc: włączał GTA i najbliższego przechodnia nazywał nazwiskiem swojego nauczyciela i rozjeżdżał go, wyglądało to mniej więcej tak: Nowakowa - Kill! Nowakowa - Kill! I tak w kółko. Sytuacja właściwie komiczna, ale z poważnego punktu widzenia nieco groźna... Nie chciałbym tutaj stawać po stronie tych, którzy po zobaczeniu krwi na ekranie monitora wygłaszają monolog na temat szkodliwości gier komputerowych, ale wiecie sami... Gierka przeznaczona według mnie dla wszystkich, oprócz dzieci...
Nieodzownym elementem gry są policjanci, którzy... są idiotami (bez urazy:)), jeżeli jesteś wprawnym graczem rozwalisz takiego bez problemu. Problem zaczyna się wtedy gdy na karku masz ponad czterech gliniarzy, a więc na głównych drogach pojawiają się blokady, które można mimo wszystko przejechać. Gra jest wtedy piękna: jedyne co słyszysz to syreny policyjne, a jedyne co widzisz to radiowozy - czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
W grze mamy trzy miasta, a w każdym z nich dwaj boss'owie. I po kolei pracujesz dla każdego z nich. Aby przejść do kolejnego miasta lub zmienić swojego chlebodawcę:), musisz zdobyć określoną liczbę kasy I to jest problem bo tych pieniędzy jest z każdym nowym miastem coraz więcej (do zdobycia:)). Jednym z nielicznych minusów gry jest brak opcji save:(. Stan gry zostaje jedynie zapisany po zdobyciu kasy o, której mówiłem. A więc jesteś zmuszony grać co najmniej 2 godziny bez przerwy... A potem w nagrodę wyskakuje ci bardzo słaby filmik:(.
Oprawa dźwiękowa jest niczego sobie, kiedy wchodzisz do samochodu często możesz posłuchać radia, kiedy przejeżdżasz gościa słyszysz miłe dla ucha: "plusk":). Jeżeli za mocno dobijesz samochód słychać jego "ryczenie", również dźwięki rozbijania auta są dobrze odwzorowane (naturalnie jak na tamte czasy) a wtedy i wygląd samochodu ulega zgorszeniu.
Informacje na temat misji znajdujesz najczęściej w budkach telefonicznych. Zadania jakie musisz wykonać są różne: zabić kolesi z innej mafii, ukraś czyjś samochód, podłożyć komuś bombę, zabawić się w gliniarza. Słowem - szara codzienność gangsterzyny:). Gra dosłownie jest niesamowicie rozbudowana, miasto po którym się poruszasz jest tak wielkie, że przypadkiem do dziś odkrywam nieznane mi miejsca.
Grę szczerze polecam. Przyda się wam znajomość angielskiego, ponieważ teksty są pisane w tymże języku a są bardzo śmieszne i obfitują w przekleństwa - cool! W grę mieliście przyjemność pograć, gdyż CDA dało ją w pełnej wersji a jeśli nie macie owego numeru - zamówić koniecznie numer archiwalny!!!
Siedemnastolatek z perspektywami:)
| |