Tic Tac Fresh Orange |
|
Oceny Recenzje Raport specjalny Badziew miesiąca Słowo na sobotę Współpraca Redakcja Powrót do AM |
Przyszło mi się zmierzyć się z produktem wręcz kultowym w swoim rodzaju… Co ja mogę napisać… Każdy chyba jadł w życiu Tic Taca który ma tylko 2 kalorie, prawda? Ja jednak spróbuje go opisać dokładniej. Nic nie zostanie mu wybaczone ;). No to jazda! Otóż cena drażetek waha się w okolicach 1,10 zł. Nie jest to chyba zbyt dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę smak. Ale o nim niżej. Najpierw o etykiecie i opakowaniu. Pudełeczko jest koloru pomarańczowego, wykonane z plastiku (o tym zresztą chyba każdy wie, nie? :) ). Na etykiecie znajdują się składniki, kod kreskowy, no i oczywiście logo. Natomiast datę końcową spożycia napisano na pudełku. Szczerze mówiąc dziwi mnie to… Nie mówię, że to źle, ale troszkę dziwne… Aha, data od dnia zakupu to (w moim przypadku) około półtora roku do dnia końcowego spożycia. Wystarczająca chyba :>. Smak. Naprawdę trudno mi jest coś o nim powiedzieć, bo nie wiem z czym miałbym go porównać. I tak każdy już chyba wcinał Tic Tac-i. Te mają pomarańczowy smak. Istnieją jeszcze dwa rodzaje (miętowe, i strong miętowe [?]). Dokładnie nie wiem jak się te ostatnie nazywają (są w takim niebieskim pudełeczku). Jednak mi osobiście nie smakują. Wolę pomarańczowe. Swego czasu było dużo różnych podróbek Tic Tac-ów. Jednak żadna z nich nie dorównywała oryginałowi. Jeszcze nieznaczne tychże ilości można spotkać na wszelakich rynkach. Dobrze jednak, że jest ich coraz mniej. Co ja będę zresztą lał wodę:/. Popatrzcie na ocenę to od razu wszystkiego się dowiecie. Zaznaczę jednak, że ze względu na kult :) dla tej marki ocena będzie 10% wyższa. Dlaczego? Nie wiem, ale do firmy Ferrero mam większe zaufanie, niż do jakiś pastylek pastylek z rynku :>
Opakowanie: 70% Cena: 70% Smak: 70% Ogółem: 70% + 10%
PS: Pozdrowienia dla: Qnia i Eddie'go. ( A gdzie dla mnie!!:)) - Prozac )
Trzymajcie się! |