Majonez kielecki

Powitanko
Oceny
Recenzje
Raport specjalny
Badziew miesiąca
Słowo na sobotę
Współpraca
Redakcja
Powrót do AM

Czytając recenzje w Food Corner postanowiłem dać upust moim
twórczym zdolnościom. Udałem się do lokalnej (czyt. domowej) lodówki w
celu wybrania "obiektu". Hmmm trochę tu zielono.... :/ Oooo jest serek
pleśniowy! Może się na.... A nie, to zwykły serek, tylko trochę
ewoluował :) Przebijając się w gąszczu zielonego i śluzowato szarego
płynu dotarłem w końcu do Niego. Tak stal tam, dumnie prężąc się w
słabym świetle latarki. Nasz patriotyczny produkt, Majonez Kielecki! Po
dosyć krótkiej chwili długiego(
brak sensu w tym zdaniu - Dj Baloon ) namysłu stwierdziłem, ze co jak co, ale ( Tu kończę korektę..... - Dj Wściekły Baloon )
na pierwsze recenzje trzeba wybrać produkt patriotyczny i wszędzie
dostępny. Przystapiłem wiec do testow, w czym walnie pomogla mi
polowka chlebu i pasztet zrobiony przez moja mamusie :)
Jak toto szlo.... a tak najpierw opakowanie. To co udeza nas
przy pgladaniu opkakowania to fluktuacyjna prostota molekularna w
doborze dbarwnikow ;) Dobra tak naprawde to opakowanie jest szklane,
ze swojska zolto-bialo-zielona palkietka. Szczerze mowiac to sprawia
ona raczejn srednie wrazenie, rzeczywiscie jest swojska i mozna na
niej wycztac co trzeba, lecz na tle Hellmansowych wyrobow niestety
prezentuje sie srednio :( Ma jednak dwa atuty. Pierwszy ti ladnie
komponujacy sie znaczek Q oznaczajacy nie mniej ni wiecej tylko cos
jak by gwarantowana jakosc.Drugi znajduje sie na wieczku i radosnie
oznajmia nam iz produkt zostal wyroznony godlem POLSKA DOBRA ZYWNOSC.
Trzeci to znacze Zdrowa Zywnosc Atestowana.
Fiu fiu czuje teraz na sobie presje, toz to prawie produkt narodowy a
ja go recenzuje! No ale dzmy dalej. Po uzyciu niewielkiej dawki
brutalnej sily sforsowalem wieczko co zaowocowalo wspanialym
majonezowym aromatem rozchodzacym sie po kuchni. Po odpedzeniu grupki
natretnych osobnikow pragnacych udebrac mi testowany produkt (pozniej
zidentyfikowalem ich jako "Rodzina" ;)) zaczalem powolutko nabierac
produkt na noz, w celu rozsmarowania go na pasztecie. Wspaniala
kremowa konsystencja i zapach przebiajjacay sie do naglebszych
zakamarkow nosa nie pozwala sie skupic. Pragniemy tylko jednego...
zjesc go! Z poczatku delikatnie, pozniej coraz lapczywiej...
Delektujac sie smakiem i armomatem pochalniam jedna, dwie, trzy,
cztery, piec kromek testowych. Niestey konczy mi sie chlebek wiec
testuje jeszcze tylko jak majonez wspolgra z buleczka, a wlasciwie z
dwoma buleczkami :) Jak wynika z poewyzszego smak majonezu nie
pozostawia nic do zyczenia, jest taki jak powinien, mojonezowy!
Hmmm trudno ocenic produkt tak wybitny... no coz skoro
jednak trzeba... Za opakowania z czystym sumieniem moglbym postawic
65%, jednak owe znaczki znacznie podnosza prestiz... niech wiec bedzie
85%. Smak.. nie wiem czy znajdzie sie jakis produkt zaslugujacy na
100%... ale nasz majonez ma rowniutko 98%, cena jak na nasze
majonezowe warunki jest umiarkowana - 90% w sam raz... Ogolna nota
wynosi wiec... 91% i znaczek jakosci by MK za jakosc :P
Zycze milego "wchlaniania", w natepnym numerze (jak sie spodoba
to co wyzej) znajdziecie rezenzje zaskakujacego produktu, ale to
niespodzianka wiec ciiii....


Ps. Pomysl recenzowania zarcia jest.... no po prostu swiat sie konczy
;P

MK

W połowie korekty, Dj Baloon wpadł w szał i przestał poprawiać błędy. Dlatego od dziesiątego wersu, znajdziecie ich bardzo dużo. Forsujemy właśnie w redakcji pomysł, by nie wprowadzać korekty do przysłanych materiałów. A ich autorów uprasza się o bliższe zapoznanie z ortografią!


(c) WebDesing By Winix - 2003 -