|
|Czas zabijania|
W roku 1996 Joel Schumacher wyreżyserował film na podstawie książki Johna Grishama, który mam zaszczyt wam przedstawić. Jest to opowieść o czarnsokórym ojcu (Samuel L. Jackson) którego młoda, nie więcej niż 12 letnia córeczka została brutalnie zgwałcona przen dwóch nawalonych białasów (rasistów). Zrozpaczony ojciec wie, że kara będzie bardzo niska, gdyż rozprawa sądowa toczy sie w miasteczku pełnym rasitów i bierze prawo we własne ręce. Sam wyznaczył im karę - śmierć. Zastrzelił obydwóch gwałcicieli raniąc przy tym przez przypadek policjanta, zrobił to na oczach wielu ludzi. Prosi młodego prawnika, przyjaciela, ojca rodziny Jaka Tyler'a Brigance'a (Matthew McConaughey) o obronę zabójcy. Do obrony Carl Lee Hailey (ojca) włącza się też Ellen Roark (Sandra Bullock). Naprzeciwko nich staje doświadczony prawnik który nie przegrał żadnej sprawy Rufus Buckley (Kevin Spacey). Sprawa z góry wydaje się przegrana, gdyż wszyscy widzieli zajście, jednak zadarzają się też rzeczy nieprzewidywalne...
Czy potraficie sobie wyobraźić co może czuć ojciec którego córka została zgwałcona, jaką on by wyznaczył karę? Film jest pełen zrozumienia, choćby postrzelony w nogę policjant (nigdy jej nie odzyska) jako ojciec potrafi postawić się w sytuacji Carla i zeznaje że nie wie kto go postrzelił, wybacza czarnoskóremu ojcu. Pod siedzibą sądu zbiera się setki ludzi którzy rządaja uwolnienia Carla. Są jednak też ci, który chcą, by ten zginą (wieśniaki z ku-klux-klanu). Przez obronę ojca Matt (prawnik) traci dom który spalili rasiści, Ellen zostaje porwana i przywiązana do drzewa. Jednak prawnik nie rezygnuje, jeśli coś zaczą to musi to skończyć. Swą mową końcową (płakać się chciało) skruszył serca przysięgłych i ku zdumieniu wszystkich i samego siebie wygrał. Film jest świetny, choć ja nie przpadam za dramatami i obyczajowcami ogladałem tą produkcję z zapartym tchem, ani trochę się nie nudziłem. Nie czytałem książki, ale film jest piękny. Od początku trzymałem kciuki za Carla, Ellen i Jaka. Cieszyłem się jak ojciec rozwalił tych dwóch [cenzura] którzy zgwałcili mu córkę. Na miejscu Carla też byście siedzieli z załozonymi rękami i patrzyli jak ich uwalniają, czy byście wzieli prawo w swoje ręce, prawo ojca? Chociaż, czy zemsta jest najlepszym rozwiązaniem? Sam też pewnie bym wziął kałacha w ręce i [cenzura2] gnojów. Dostałbym dożywocie i na tym skończyła by się moja zemsta. Szczerze wątpię, czy naprawdę ułaskawili by gościa, który na oczach wszystkich zabił dwóch ludzi. Jeśli by tylko potrafili zrozumieć... zrozumieć, co czuje taki człowiek. W filmie ukazana została ta zrozumiałość. Poraz kolejny stykam się z filmem, w którym tak jak w "Ludzaiach honoru" (świetny film) główny bohater (prawni, Jake) dąży do celu, który sobie wyznaczył pomimo wielu przeszkód wspomnianych wcześniej. Osiągną go, wystarczy tylko tego chcieć.
Nadejdzie czas zemsty, "czas zabijania"!
W filmie zagrała plejada gwiazd: Matthew McConaughey, Samuel L. Jackson, Sandra Bullock, Kevin Spacey, Oliver Platt.
Grali też: Donald Sutherland, Kiefer Sutherland i Ashley Judd.
Oceniam film na:
9/10
Winix
winix@wp.pl
(reklama: www.gta-center.prv.pl)
A ja polecam także książkę. Jest równie dobra, jak film :) - Gregorius
|