|
Witajcie w kolejnym numerze Biuletynu Filmowego!
Skoro już tu trafiliście, to dla rozgrzewki odpowiedzcie na pytanie: kto tu w tak uroczy sposób pokazuje, jakże ślicznym pępkiem natura potrafi obdarzyć? Kto nie potrafi odpowiedzieć? No przyznać się! I pod ścianę - bo nie zasługujecie, aby żyć ;). Oczywiście jest to Halle Berry. Szerzej o niej możecie poczytać na odpowiedniej stronie. Ale póki co pozostańcie jeszcze chwilę tutaj.
Skoro już napatrzyliście się na piękność numeru, to zauważcie także face-lifting oprawy graficznej :). Stała się na pewno milsza dla oka, a przy tym zajmuje niewiele więcej. Chyba się opłacało?
Nawiasem mówiąc - zazdroszczę Wam. Wcześniej, gdy nie prowadziłem kącika fillmowego, pamiętam, że zawsze byłem ciekawy, co też będzie w nowym numerze. I to oczekiwanie było najlepsze. Człowiek łamał sobie głowę, kogo zobaczy we wstępniaku, kto napisał recenzje... A teraz? Nic mnie nie zaskakuje. Kto będzie gwiazdą numeru? Wiem tak trzy miesiące przed Wami :). Teksty czytam na bieżąco i od razu wstawiam do numeru. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dostałem w zamian wspaniałą możliwość - poszerzania swej wiedzy z zakresu sztuki filmowej przez zabawę. Zresztą, nie będę tu się Wam żalił, bo życie jest piękne, pogoda wspaniała i nie chce się przed kompikiem siedzieć, kiedy można (ba, nawet trzeba) gdzieś wyjść. Jeszcze tylko kilka słów i...
W numerze jest kilka ciekawych tekstów. Przeczytajcie wszystkie jak leci, szczególnie, że nawet błędów nie musiałem w nich zbytnio poprawiać :). Pojawił się dział "Newsy". Nie trzeba być prorokiem, żeby wywnioskować co się w nim znajdzie. Nie trzeba też nim być, by dojść do wniosku, że jak na newsy, to szybkość ich serwowania jest zastraszająca. A tak między nami - z Waszego punktu widzenia są to już raczej ciekawostki, ale teraz taka głupia moda na angielskie słowa, więc poszedłem za ciosem ;).
Wywaliłem w diabły dział "Shorty". Chcecie pisać krótko? Wasza sprawa. Każdemu się należy osobna strona. Zresztą - Czytelnicy i tak ocenią. A wtedy nauczycie się pisać nieco więcej ;)).
... spadam!
pozdrowienia
Gregorius
|