.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|STRAŻ WIEJSKA|

Film zapowiadano jako super komedię opowiadającą o policjantach z drogówki. (Akademia policyjna rulez! ;) I... uwaga tak jest, dość dawno nie widziałem dobrej produkcji tego typu, ba nawet nie było widać takich filmów na horyzoncie. Nareszcie amerykańce zrobili coś ciekawego ;)

Reżyserem jest mało mi znany Jay Chandrasekhar, a głowne role obsadzają: Jay Chandrasekhar, Kevin Heffernanm Steve Lemme i Paul Soter, również mało popularni. Jaka mieszanka powinna z tego wyjść??? Tandeta?? Otóż nie! Przy tym filmiku można nieźle się pobawić! Głównym wątkiem jest rywalizacja strażników obrony cywilnej z miejscową policją oraz władzami. Cały problem pojawia się wtedy, kiedy okazuje się, że jedna z tych jednostek musi przestać istnieć ze względów finansowych. Drogówka, a zwłaszcza jej szef są podłamani, gdyż wydaje im się, że są z góry skazani na porażkę. Nikt wcale mu się nie dziwi - rzeczywiście jego podopieczni jak można się domyśleć to nieudacznicy (delikatnie mówiąc ;). Mimo wszystkich nieprzyjemności, drogówka próbuje podjąć nierówną walkę z policją i zmotywowani wyruszają na autostrade. Tam dzieją się najfajniejsze scenki. M.in. jest pokazana scenka z życia wzięta kiedy "Rabbit" - nowy w drogówce, pobiera łapówkę w postaci seksu z żoną kierowcy Porche, który oczywiście przekroczył prędkośc. Niestety, Rabbit musi się rozczarowac, gdyż samochód okazuje się kradziony i muszą zamknąć ich właścicieli. Do pierwszego pojedynku pomiędzy zainteresowanymi dochodzi na przydrożnej przyczepie, gdzie doszło do morderstwa. Na miejscu okazuje się, że w przyczepie znajduje się wielka świnia, która rozgramia policję ;) Ze wszystkiego dochodzi do bójki, w wyniku której drogówka wraca do domu i sprawe pozostawia policji. Wg ich szefa, jest to dla nich gwóźdz do trumny, gdyż wykroczenia dokonano na terenie autostrady. W ostateczności okazuje się że policja obracała trawką i wszystko kończy się szczęśliwie. No, prawie szcześliwie ;) W ostatniej scenie głowni bohaterowie są dostawcami piwa na impreze gości, których przymnkneli na początku filmu, ale co tam się wydarzy już nie powiem :).

Muzyka w filmie jest idealnie dobrana do jego klimatu. To znaczy słyszymy troche Country rodem z dzikiego zachodu oraz odrobine rocka ;). Wszystko jest idealnie powiazane w całość i efekt końcowy jest spoko, muza nie znudziła mi się nawet po trzecim obejrzeniu filmu, a to u mnie przynajmniej wielki wyczyn. Poza tym są delikatne wstawki innej muzy np. w scence kiedy Rabbit wykorzystuje swoja ofiarę w samochodzie leci techno.

Ogólnie mówiąc jest to bardzo dobra produkcja, która zawiera masę śmiesznych sytuacji, romans ludzi z rywalizujących ze soba oddziałów oraz strasznie ciekawe zakończenie. Jeżeli chcecie miło spedzić 90 minut to zróbcie to oglądając ten filmie. (najlepiej przy browarze ofkorz ;).

+8/10

SzYmOn "XaVi" MaChNiEwSkI
www.moneys.prv.pl
[GG:1008148] [SMS: 506917608]


|strona 15|