Kilka słów o nowym Reality Show!

Od pewnego czasu na ekranach naszych telewizorów nadawany jest nowy program podobny do reality show. Kiedyś (we wrześniu 2001) leciał już podobny program, ale trwał on zaledwie kilka dni, potem coś ucichło. Reality to musi mieć niezłą oglądalność na świecie, ponieważ nawet sam prezydent RP wyłożył na nie 22 miliony złotych (na uczestników).

Jak się pewnie drogi Czytelniku domyślasz, wcale nie chodzi tu o TVN-owskie reality z Wiśniewskim, chodzi tu natomiast o wojnę z Irakiem. Wojnę, która w ostatnich tygodniach opanowała wszystkie nasze stacje telewizyjne. Jest nadawana w formie dobrego reality, możemy oglądać zdjęcia prawie "na żywo". Na każdym programie co kilka godzin specjalne wydanie dziennika. W czasie filmu można czytać PSWT czyli Przesuwające Się Wiadomości Tekstowe z najnowszymi informacjami w stylu "Amerykańscy żołnierze szybko zbliżają się do Bagdadu" albo "Japońska telewizja (tutaj nazwa, której nie pamiętam) podała, że w wojnie tej biorą udział Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Polska".

Dzięki naszemu prezydentowi możemy bardziej emocjonalnie oglądać ten show. To przecież dla nas prezydent wyłożył 22 miliony złotych, abyśmy przez pół roku mogli kibicować ludziom z GROM-u mimo tego, że szpitale na dzień dzisiejszy nie mogą podpisać kontraktów z kasami chorych, które nie mają na to pieniędzy! Super, choć brakuje mi tutaj konkursów SMS-owych w stylu czy Wielki Busz powinien zabić Sadama czy nie - to też nasze reality i my powinniśmy tu też decydować!

Ile potrwa ten jedyny w swoim rodzaju show tego nie wie nawet główny organizator Junior. Ja się tylko obawiam, że jeśli spodoba się on ludziom (tym z brodami i ręcznikami na głowie) to druga jego odsłona (z podtytułem np: "Bitwa") może być kręcona w naszym kraju, a jego uczestnikiem mogę być ja albo i Ty...

GDF
gdf@wp.pl