Witam Was w nowym minidziale "Sylwetka". To tu co miesiąc będą opisywane osoby związane w jakiś sposób z telewizją. Na początek - Hubert Urbański, do niedawna kojarzony z "Milionerami", teraz prowadzący "Jestem jaki jestem: Ring". A Was zachęcam do wypełnienia ankiety - o kim chcielibyście przeczytać w następnych numerach?
Tawananna
Hubert Urbański
Rodzina: Żona: Urszula, dzieci: Marianna, Krystyna,
w domu jest też suka Toffi (labrador) i mysz Trocina (pies jest wszystkich, a mysz Krysi).
Życiowy sukces: Rodzina.
Plany na przyszłość: Przyjmuję życie takim, jakie jest. Każdy z nas doznaje przykrości, popełnia błędy, przeżywa rozczarowania. Każde doznanie jest rzeczą względną i można ją rozpatrywać zarówno pod dobrym, jak i pod złym kątem. W każdej rzeczy, która pozornie wydaje się nam zła, można odnaleźć pierwiastek pozytywny. Dlatego właśnie słowa "porażka" nie ma w moim życiu.
Życiowe credo: Creda są dla głupków. Nie mam.
Sympatie polityczne: Polityka nie ma nic wspólnego z sympatią. Powoduje u mnie mdłości. Nie wnikam.
Antypatie polityczne: O, tak brzmi dużo lepiej. Polityka jako taka jest antypatyczna.
Najwybitniejszy polityk ostatniego wieku: Holoubek, kiedy był posłem.
Ulubiony pisarz i książka: Myśliwski "Kamień na kamieniu", Wharton, ale tylko "Tato", Irving "Świat według Garpa", Arturo Perez Reverte "Klub Dumas", Murakami Haruki "Koniec świata"i "Przygoda z owcą", Nabokov "Lolita", Hrabal "Obsługiwałem angielskiego króla"
Ulubiony reżyser (film, sztuka): Kino jest wielkie. Lubię całą masę filmów. Mógłbym chodzić po wypożyczalni kaset i wymieniać z półek jak leci. Bardzo, ale to bardzo lubię chodzić do kina. Ostatnio np. widziałem genialny "Festen" Vintenberga, trochę tylko gorszy "Idioci" von Tier, "Cienka czerwona linia" Terrenca Malika, a w telewizji :Służącego" Loseya. Zresztą co chwila można obejrzeć w powtórkach w telewizji coś świetnego - wolę co prawda w kinie, ale to nic nie szkodzi. Do teatru praktycznie wcale nie chodzę. Myślę, że na to, co można zobaczyć w Warszawie, w ogóle nie warto tracić czasu.
Ulubiona aktorka/piosenkarz Aktorzy z filmów, które już wymieniłem. Na przykład Dirk Bogard i James Fox w "Służącym", Nick Nolte w "Cienkiej czerwonej linii", Steve McQuinn w "Bullit", Michałkow w "Spaleni słońcem", Holoubek w "Prawo i pięść", Robert Mitchum w "Wielki sen", Bob Hoskins w "Mona Lisa", cała czwórka w "Trainspotting", Redford i Hoffman w "Wszyscy ludzie prezydenta", Jane Fonda i Donald Sutherland w "Klute", Sutherland w "MASH", John Goodman w "Roscanne" i w "Big Lebowski", Tym i Bareji, Gajos w "Opowieściach lasku wiedeńskiego" Kutza - tam zresztą cała obsada była genialna, Zdzisław Kozień jako Zubek w "07 zgłoś się" no i tak dalej. Z piosenkarzy też lubię bardzo wielu. Na pierwszy strzał przychodzi mi do głowy np. Edyta Bartosiewicz, Bob Dylan, Kayah, ale bez Bregovica, Laurie Anderson, Mick Jagger, Sojka itd.
Sposób spędzania wolnego czasu: Dobrze jest być z dziećmi, ale tak, aby nic innego nie przeszkadzało. Lubię chodzić do kina, wyjeżdżać za granicę. Lubię oglądać TV, chyba sobie kupię satelitę.
Hobby: Chyba nie mam.
Upodobania kulinarne: Jedzenie włoskie, chińskie, arabskie. Mogę w kółko jeść na zmianę spaghetti, dania chińskie i kebab.
Posiadany samochód: Toyota.
Kim chciałbym być, gdyby... Hollywoodzkim aktorem przed wojną albo duńskim studentem współcześnie.
Wybrał i opracował:
Avistak