Superżarty

Któż z nas nie widział kiedyś filmu o Supermanie czy Batmanie... Może tym razem trochę się z nich pośmiejemy?;)


***


Na lekcji religii katechetka pyta Jasia:
- Kto jest najszlachetnieszy, najlepszy i najbardziej sprawiedliwy?
- Superman!
- Kto nas uczy, jak walczyć ze złem?
- Superman!
Zirytowana odpowiedziami katechetka pyta:
- Kto ci takich bzdur naopowiadał?
- Mój starszy brat, który kilka dni temu oglądał w kinie film o Supermanie.


***


Batman spotyka na ulicy Supermana. Superman kuleje, ma porwaną pelerynę i jest cały w siniakach.
- Co ci się stało? - pyta Batman.
- Znasz tę zgrabną ślicznotkę z 48-ej ulicy, której mąż jest w więzieniu?
- Znam.
- Otóż on już nie jest w więzieniu.


***


Późnym wieczorem Superman siedzi w restauracji i popija drinka za drinkiem. Nagle słychać dobiegające z ulicy krzyki i wystrzały z rewolweru. Jakiś facet przybiera do Supermana i woła:
- Ktoś wzywa pomocy! Supermanie, pomóż mu!
- Nie chce mi się. Jutro dowiemy się z gazet, co się stało.


***


- Jak po czesku nazywa się Superman?
- Extra Panek. {Od siebie dodam, że żart jest jak najbardziej zgodny z prawdą :). - T.}


***


Ulicą Chicago idzie mały John z ojcem. Nagle John krzyczy:
- Tato, Perman!
- Chyba Superman? - poprawia go ojciec.
- A jaki podobny do Permana!


***


Na obrady Kongresu USA wpada ledwo żywy, zakrwawiony Superman i krzyczy:
- Uratowałem świat od nuklearnej zagłady!
Jeden z kongresmanów pyta go:
- A kim jest człowiek, który tak cię paskudnie urządził?
- Jest nieboszczykiem...


***


Trzech malców rozmawia o swoich idolach:
- Tarzan jest najsilniejszy na świecie. Jedną ręką podnosi pięć goryli!
- Eee tam, Batman jest silniejszy. Jednym uderzeniem pięści wyłamuje najmocniejsze drzwi - mówi drugi.
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Mój tato bez wysiłku jedną ręką zatrzymuje pociąg!
- Taaak! A kim on jest, Supermanem?
- Nie, maszynistą kolejowym!

MARK
mark14@konin.lm.pl
www.wblekicie@konin.lm.pl