Waży 8,5 funta. Mierzy 13,5 cala. Tak wygląda obiekt marzeń osób związanych z branżą filmową. Nic dodać, nic ująć - Oscar. Może warto zapoznać się z historią tej statuetki?
Oscar zaprojektowany został przez Cedrica Gibbonsa. Ostateczne kształty nadał mu artysta George Stanley. Nie wiadomo, skąd dokładnie wzięła się nazwa statuetki. Popularna, choć niepotwierdzona historia głosi, że autorką nazwy jest Margaret Herrick, która podobno gdy zobaczyła statuetkę, stwierdziła, że przypomina ona jej wujka Oscara. Pierwszy udokumentowany przypadek użycia nazwy "Oscar" miał miejsce w 1934 r., kiedy hollywoodzki felietonista Sidney Skolsky użył go w odniesieniu do przyznanej Katharine Hepburn nagrody dla najlepszej aktorki. Akademia nie używała tej nazwy oficjalnie aż do roku 1939.
Oscar nie zawsze wyglądał tak samo. W 1930 r. niepełnoletni nagrodzeni tą statuetką otrzymali jej pomniejszoną replikę, zaś Walt Disney został uhonorowany jedną statuetką normalnej wielkości i siedmioma mniejszymi, kiedy zdobył nagrodę za "Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków". W czasie wojny, od 1942 do 1944 roku, Oscary były wykonane z... gipsu.
W 1949 roku zaczęto numerować statuetki, rozpoczynając od numeru... 501. Oscary - co roku około 50 - są wykonywane w Chicago u R.S. Owensa. Jeśli statuetki nie spełnią surowych norm jakości, są natychmiast... przecinane na pół i topione. Szkoda ;).
I łyk historii na koniec :). W 1927 roku Oscary były wręczone w 12 kategoriach. W ubiegłym roku już w... 24. A tegorocznych laureatów pewnie już znacie :).
Wybrała, przetłumaczyła i opracowała
na podstawie oficjalnej strony Oscarów
Tawananna