Pożegnanie zgodne z tradycją

Tradycja jest rzeczą bardzo ważną. Wyznacza ona tą wielką ponadczasowość każdego społeczeństwa. W społeczeństwie ActionMagowym tradycją jest debiutowanie tekstami miernymi, aby potem równie tradycyjnie pisać coraz lepiej i więcej. Standardem w karierze każdego Magowca jest także napisanie paru polemik i kilka kontrowersyjnych tekstów. Męczenie Qn'ika również jest bardzo w cenie ;). Ignorowanie zasad języka polskiego i wprowadzanie potocyzmów stało się nawet wśród tego społeczeństwa kultowe. Tak samo jak PS-y. Po burzliwym okresie produkowania się tak samo w tematach ogólnych jak i współpracy w kącikach tematycznych nadchodzi nieuchronnie czas tradycyjnego pożegnania się z macierzystym Magiem. W tym momencie właśnie to czynię...

Nie jestem pierwszym, który to robi. Wcześniej Maga opuściła Devi, Wiedźma, nie widać Archiego, odszedł Ijon Tichy, pozycję naczelnego RPG Chamber opuścił Gregorius (pozdrowienia stary!), Troy zdezerterował, Old Ent zrezygnował z naczelstwa w Games Cornerze, a Camillo uznał, że Manga Corner pod jego dowództwem nie ma już racji bytu. Również ja opuściłem w podobnym czasie swój podkącik RPGC, zwany Earthdawn Cornerem. Odszedłem do innego zina internetowego, tym razem o tematyce fantastycznej i RPG, gdyż to właśnie kręci mnie najbardziej. Przestałem pisać do Książek (sorry Phnom...), moje ostatnie podrygi widać było w Kąciku Muzycznym, a także napisaniem drugiej części do tekstu Splatcha 'A gdyby'. Nieco wcześniej odszedł Eryk (z którym również miałem nieco na pieńku), oraz Pasibrzuch. Pamięta ktoś jeszcze te wszystkie sławne ksywki??? Ja pamiętam i nigdy nie zapomnę...

Debiutowałem w numerze 18 Action Maga. Z zinem tym przeżyłem blisko dwa lata i wiele mu zawdzięczam. Pamiętam jak w moim debiutanckim numerze wysłałem Qn'ikowi blisko 40 artów ;). Były one tak beznadziejne, że gdy teraz na nie patrzę jest mi wstyd, ale wtedy wydawały mi się arcydziełami ;). Qń dopuścił aż siedem z nich! To było niesamowite! Nigdy nie zapomnę tego dreszczyku emocji podczas oglądania swoich wypowiedzi na łamach Maga. Potem nieustannie śledziłem pisemko, czy przypadkiem nikt nie dopisał się do moich prac, nie skomentował czy nie napisał polemiki. Wywołałem prawdziwą burzę odnośnie Świadków Jehowy oraz pseudoskejtowskiego środowiska. Raz nawet Qn'ik wyróżnił moją polemikę we wstępniaku (dzięki chabeto! ;))!

Potem pisałem dużo. I mój styl poprawiał się z numeru na numer. Równocześnie zacząłem współpracować z RPG Chamber i również tam szlifować mój warsztat. Zawsze powtarzałem, że wiem co chcę w życiu robić - chcę pisać. I tutaj miałem możliwość. Od 18 numeru naczelny nie odrzucał żadnego z moich tekstów co chyba o czymś świadczy? Miałem poczucie spełnienia. Dzięki Wam wszystkim!

Stworzyłem swój podkącik w RPGC, o ww. nazwie. Przez długi czas pisałem do niego sam, gdyż RPG wśród Magowców nie cieszą się wielką popularnością. Na szczęście potem doszedł do mnie Ghost, a tekst alternatywny napisał również Mith. Tak dobiłem do 9-tego numeru EDC i zrezygnowałem ze stołka na korzyść Ghosta. Równocześnie znalazłem 'pracę' w zinie RPGowym Altar. Był to zin Stowarzyszenia Młodych Miłośników Fantastyki, do którego zapisałem się nieco wcześniej. Coraz bardziej zacząłem wnikać w struktury Fandomu (ogółu fantastów i eRPeGowców polskich). Zaczęło mi brakować czasu na AMa.

Zawsze jednak czytałem Actiona i gdy tylko czułem potrzebę oraz miałem chwilkę czasu pisałem do niego. Przeżyłem zmianę grafiki, zmiany naczelnych, zapoznałem się z kapitalnymi ludźmi i przeczytałem masę doskonałych prac. Cały czas doskonaliłem siebie. Dzięki pisaniu do Maga zdecydowałem się pójść na humanizm, bo chcę zostać w przyszłości dziennikarzem. Oby mi się udało...

Autorami, których sobie cenię szczególnie są (kolejność przypadkowa):

MetFan - za jego rzetelność w pisaniu recenzji do KMu i za jego Przegląd Kilku Książek. Również wspaniale współpracowało mi się z nim w RPGC. MetFan - pamiętaj, że broniłem Twojego tyłka! ;).

Donald - był moim cichym guru. Choć sam o tym nie wiedział. Zawsze jego teksty uważałem za najlepsze w całym zinie i nic się nie zmieniło. Do tej pory nikt nie przebił jego twórczości.

Miś Eryk - nieźle sobie dogryzaliśmy w polemice :). Pamiętam jak Qn'ik nie chciał puścić Twojej reakcji na mój tekst w Magu, bo była zbyt kontrowersyjna. Odpisałem Ci na priv, a Ty znowu zareagowałeś i podesłałeś to Qn'iowi ;). To były piękne czasy.

Novinha - nowy narobek zina. Bardzo płodna i bardzo dobra autorka. Jej debiutanckie teksty były o niebo lepsze od moich. Zaprawdę - przyszłość zina! Novinha - sorry, że nie napisałem Ci obiecanej polemiki, ale niestety nie mogłem. Miłego tworzenia czternastolatko ;P.

Red_Like_Dragon_Fall - mój imiennik ;). Pisał zawsze dobre i sentymentalne teksty, które potrafiły wbić się w moją duszę. Dziękuję!

Gromph i TrOOl - czyli writerzy RPGC. Piszą wspaniale, chociaż za dużo koncentrują się na opowiadaniach. Gdy opuszczałem RPGC wydawało mi się, że z nimi podkącik AMa będzie naprawdę wielki! Teraz podtrzymuję swoją opinię.

Phnom Penh - jak dla mnie jedna z najwybitniejszych postaci w zinie. Szkoda tylko, że ostatnio wypalił się w Książkach...

Gregorius - uważam, że za jego kadencji RPGC rozwinęło się nieprzeciętnie. Pisał również świetne teksty na ogólne tematy. Greg - powodzenia w Film Cornerze i abyś robił świetne okładki do AMa! :)

Wooward - drugi po Donaldzie najlepszy writer w zinie. Jego tekst o satanizmie uważam za najlepszy tekst w historii Action Maga. I wish You only the best!

Splatch - dobry pismak, ale za dużo w jego tekstach 'reklam'. Splatch - naprawdę ja patrzę tylko i wyłącznie na treść, a nie wystrój strony...

Qn'ik - pamiętam jeszcze jego wszechobecne dopiski do tekstów w AMie. Kojarzę jeszcze jego polemiki i teksty. Pamięta ktoś te czasy??? Ja tak i za nie właśnie Ci Szkapino dziękuję ;).

Poza tym są jeszcze w zinie osoby, którym winien jestem podziękowania. Za to, że są i za to, że się starają. Cenię Was bardzo i żal mi będzie przestać jechać z Wami na jednym wózku. Wszystkiego najlepszego - Claygirl, Tremere, Cool, LittleD, Ghost, Hera, Freyja, OlseN, z którym wylądowałem do Altara :) (tak, widziałem Twój tekst w 32 numerze :)) i wielu wielu innym, których z braku możliwości kojarzenia pominąłem.

Jestem teraz pracownikiem lokalnej gazety oraz udzielam się na portalu fantastycznym Poltergeist. Jestem członkiem SMMFu i piszę do Altara. Ten natłok obowiązków nie pozwala mi już na udzielanie się na łamach Action Maga. Tradycyjnie żegnam się z Wami. Już nigdy się w tym miejscu nie zobaczymy... Bywajcie kompani!

Wspomnijcie kiedyś czerwonego homika ;).

PS: No może jednak w RPGC co nieco mojego będzie, ale to jednak nie to samo...

Emil 'Rheged' Strzeszewski

czyli

=red HAMter= Członek SMMF
Mitologia oddaje kształty, przez które bezkształtny
kształt kształtów może być poznany. (J. Campbell)
http://ixds.p.lodz.pl/~gmork & http://smmf.rpg.info.pl
http://altar.rpg.info.pl