Na pewno nie umrzecie...
Tym którzy nie wiedzą co to za cytat podpowiadam: są to słowa Szatana skierowane do pierwszych ludzi. Próbował im przez to wmówić że są nieśmiertelni jak Stwórca. Co prawdą nie jest. W całej Biblii jedynym cytatem przekonującym o nieśmiertelności duszy są właśnie słowa Szatana. Sądzę jednak że jest on źródłem wiadomości niezbyt wiarygodnym dlatego przeczytajmy co jest na ten temat w Ewangelii:
"Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą"
Jest to cytat z Pierwszej Księgi Mojżeszowej. Przez teologów Kościoła kat. jest on uznawany jako argument za nieśmiertelnością duszy. I byłoby tak gdyby nie tekst umieszczony w Księdze Kaznodziei Salomona:
"Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał"
Czyli "dech życia" po naszej śmierci powraca do Boga. Napisane jest też że tym samym tchem obdarzone zostały zwierzęta i nikt z ambony nie głosi że mój nieodżałowany chomik Protazy smaży się teraz w piekle.
Biblia mówi, że jedynie nieśmiertelnym jest Bóg (1 Tym. 1, 17; 6, 16). Nieśmiertelność nie jest więc cechą z jaką się rodzimy. Ewangelia mówi o tym wyraźnie:
"I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka"
(Rzym 1.23)
Może jestem ślepy (4 dioptrie) bo nie widzę tu twierdzenia o nieśmiertelności duszy. Widzę natomiast rozróżnienie na nieśmiertelnego Boga i jak najbardziej śmierci podległego człowieka. Nieśmiertelność jest nagrodą, darem Bożym który otrzymujemy z Jego Łaski. Niemożliwe jest także "wybłaganie" zbawienia po śmierci bo:
"postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr. 9, 27)
Co mówi Biblia o śmierci?
"Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą... i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem(...), bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości"
(Kazn. 10, 5-6, 10).
"kto zstąpił do krainy umarłych, nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim" (7, 9-10).
"Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu... Jego dzieci zdobywają szacunek - lecz on o tym nie wie".
A przecież Boska Moc może przywołać z niebytu człowieka. Przykładem mogą być przypowieści o wskrzeszeniu córki Jaira, młodzieńca z Naim oraz Łazarza. Chrystus nie przywołał go z nieba czy czyśćca. Przywołał On Łazarza z grobu wołając "Łazarzu Wyjdź!"
Przekonanie o rzekomej nieśmiertelności duszy jest jedynie kolejnym przejawem pogańskich wpływów na kształtującą się wtedy dogmatykę Kościoła kat. Wiemy jednak że do żadnych zmian w dogmatach podczas pontyfikatu Jana Pawła II nie dojdzie. A szkoda.
Dziadek Mróz