A żryj draniu!!!
"Masło świetne, chleb
wspaniały
Człowiek z lekka był zgorzkniały"
J. Kaczmarski P. Gintrowski "Kanapka z człowiekiem"
Tekst jest odpowiedzią na wątpliwości PaFFendoX`a tudzież na osobiste wycieczki. W odróżnieniu od Ciebie nie poczułem przemożnej chęci niszczenia. Uśmiechałem się natomiast pod wąsem czytając kolejne akapity, po czym zacząłem pisać niniejszą polemikę.
PaFF porównał sytuację świnek do sytuacji ludzi w Matrix`ie. Pomijając to że jest to całkiem chybiony to jak możesz porównywać filmową fikcję do rzeczywistych cierpień? Ja też mogę walnąć przykładem od którego się mroczki przed oczami robią. W filmie "Martwica Mózgu" naukowiec chciał wywieźć małposzczura z pewnej wyspy czemu autochtoni się sprzeciwiali. Naukowiec powiedział: "poczekajcie, gdzieś tu mam pozwolenie" po czym wyjął karabin i puścił z niego serię. Też bez związku z pierwotnym tematem, ale bardzo lubię ten film.
Nie rozumiem dygresji PaFFa do umierających z głodu ludzi. Tak jest to tragedia. Tak sądzę że śmierć człowieka z głodu wywołuje grozę. Ale z Twojego tekstu wynika że mięso zabitych świnek pakuje się na statki i wysyła do Etiopii. Tymczasem wcale tak nie jest ponieważ mięso to żreć będą ludzie w McDonaldach. W Etiopii McDonaldów nie ma. Napisałeś że człowiek jest istotą mięsożerną, po co nam więc
typy zębów służące do przeżuwania?
"Tak czy inaczej świnie trzeba zabijać, by ludzki gatunek przetrwał [wiem, że głupio to brzmi ;)] "
A Żydzi? Oni wieprzowiny nie tykają i cholera jasna-żyją.
Tak przy okazji to powiem ci że dziwny jesteś ewentualnie widzisz rzeczy których inni nie widzą (to ma z pewnością jakąś naukową nazwę). Piszesz że trzeba wycinać lasy tropikalne by świniom zrobić wybiegi (o czym nie pisałem), patrzyłem na mapę przedstawiającą terytorium USA. Spojrzałem raz, drugi... Te lasy tropikalne to chyba już wycieli (inspirując się pewnie tym czego nie napisałem) bo żadnych nie zauważyłem. Abstrahując od tego, przejmujesz się lasami a równinami-nie. Bowiem z tych "fabryk mięsa" wypływa świńskie gówno ZALEWAJĄCE całe połacie terenu. Nie sądzisz chyba że pozostaje to bez wpływu na ekosystem? Nie wspominając już o fisterii na którą zapadają ludzie i zwierzęta.
"nie mam ŻADNYCH przeciwwskazań co do jedzenia świnek."
Otóż ja też. Zjadłem już niejednego schabowego i zapewne zjem. Ale jestem przeciwnikiem takiej formy hodowli. Zapewne gdy oglądałeś (jeśli oglądałeś) reportaże o przewozie koni do Włoch na rzeź mówiłeś:
"nie mam ŻADNYCH przeciwwskazań by konie dusiły się podczas transportu ewentualnie zdychały z pragnienia."
Pominę część w której mój adwersarz majaczy bezsensownie o cierpieniach marchewek i mojej rzekomej awersji do roztopionej czekolady. By rozwiać plotki ogładzam że czekoladę (nawet roztopioną) lubię. Skupmy się na tym fragmencie w którym PaFF głosi że coś takiego jak te mordownie nie istnieje. Parę słów do ciebie: nie chcesz - nie wierz. Zachód też nie wierzył w obozy koncentracyjne. Gdybym ci powiedział że rozbiory Polski były (w pewnym sensie) legalne znów zarzuciłbyś mi że plotę bajeczki. Ale prawda była taka że rozbiory były zatwierdzone przez sejm Rzeczpospolitej. Jeżeli w coś nie wierzysz nie oznacza to że to zniknie.
Dowcipów o UE opowiadać nie będę. Ale wszak prosiłeś mnie o komentarz więc niech będzie.
Jajca se z pogrzebu robisz człowieku.
Dziadek Mróz