Lista Przebojów Radia Łódź

Życie robi się nudne, gdy popada się w rutynę. Co dzień to samo, nic się nie zmienia. Żadnych perspektyw na inne jutro. Wstaje całkiem przekonany, że ten dzień nie będzie się różnił od wszystkich pozostałych.
Była to sobota. Wstaję później. Muszę się wyspać, wczoraj był piątek, siedziało się dłużej niż zwykle. Dalej śniadanie, trochę się trzeba pouczyć, obiad, spotkanie z kolegami, jeden browarek. Po 20 jestem w domu. Nigdy wcześniej nie słuchałem radia, ale tym razem zrobiłem wyjątek. Włączyłem je. Przeskakuje po stacjach, wszędzie tylko jakiś pop albo jeszcze bardziej ambitny rodzaj muzyki. Doszedłem do nr 9 (na mojej wieży to Radio Łódź). Słucham, że jakiś prezenter (teraz wiem, że to Adaś Kołaciński) zaprasza na pięćset dwudzieste któreś z kolei wydanie Listy Przebojów. Pomyślałem sobie: "kolejna zwykła lista, ale i tak nie mam nic lepszego do roboty, a może puszczą jakiś lepszy kawałek". Cóż na początku nie słuchałem zbyt dokładnie, ale słyszałem jakieś rockowe utwory, ciekawy rodzaj prowadzenia, kurcze podobało mi się. Od czasu do czasu przeczyta jakiś list od słuchacza (czyt. listomana), które nie są takie zwykłe. Ludzie piszący opowiadają o tym co czują, o swoich problemach, smutkach radościach. Co jakiś czas ktoś podaje swój adres z prośbą o listy. Pomyślałem sobie: "czemu nie, wyśle jakiś list, pewnie i tak nikt nie odpowie, ale zawsze warto spróbować". Napisałem, więc i w poniedziałek wysłałem. Ale wróćmy do listy, bo o tym chciałem pisać. Jest naprawdę niesamowita, ma coś w sobie, ten klimat i atmosfera panująca wokół niej. Lista posuwała się do przodu, a tam coraz lepsze kawałki m.in. Rammstein, Korn, SOAD, O.N.A., z czasem pojawił się Sweet Noise, Nirvana, Guano Apes, Disturbed, Virgin, CKOD, Nie wszystkim odpowiadają te klimaty muzyczne, ale na polskich rozgłośniach radiowych to chyba jedyna lista, na której nie pojawia się tandetny pop czy hip hop. Głosują ludzie młodzi najczęściej uczniowie liceum bądź studenci, nie tylko z Łodzi.
Teraz lista stała się moim drugim światem, na który czekam przez cały tydzień. Poznałem dzięki niej wielu wartościowych ludzi, dzięki którym moje życie stało się barwniejsze, pełniejsze. Nie jest już nudne, rutyna odeszła, na jej miejsce przeszła niespodzianka. Nie wiem co się stanie w następnym tygodniu, jest to zagadka. Ważną częścią listy są pozdrowienia. Często sami listomani przychodzą do studia, żeby pozdrowić na antenie najlepszych kumpli, korespondentów.
Są to tylko niektóre dobre strony listy. Jest ich o wiele więcej, ale jeśli chcesz je poznać nastaw swoje radio na 99.2 FM, albo jeśli nie odbiera wejdź na stronę www.radiolodz.pl tam jest funkcja real radio (w górnym prawym rogu strony) i słuchaj listy przez internet.
Mam nadzieję, że chociaż niektórych z was Drodzy Czytelnicy przekonałem, abyście chociaż zobaczyli co tracicie.

TILL
(turbo17@poczta.onet.pl)

PS. Chciałem bardzo serdecznie pozdrowić ludzi poznanych dzięki liście:
Comandoskę, Sędzinę, Bibisię z Drygusiem, Vanesę z Kwadratem (sorki ale nie wiem jak się to pisze), Czarownicę 666, Black Angie oraz Marzenę.