Idzie w moja stronę. Patrzę jej prosto
w oczy. Zbliża się. Jest coraz bliżej. Jeszcze parę metrów.
O boże! Jaka Ona jest piękna. Patrzy się
na mnie. Uśmiech pojawił się na moich ustach.
Nie mogę myśleć o niczym innym. Myśl o
Niej prześladuje mnie wszędzie. Po prostu ideał.
Oczy!
Jej oczy są jak studnia, w której można
znaleźć odpowiedź na każde pytanie. Mówi coś.
Już chce jej odpowiedzieć, gdy nagle podchodzi
ON. Wpadają sobie w ramiona. Całują się.
Wiedziałem, że tak będzie. Zawsze tak
jest. Ja wiem, że on Jej nie kocha. Skąd wiem?
Widziałem go z innymi. Nie mogę Jej tego
powiedzieć. Nie ja. Gdy jest blisko, chce to zrobić,
otwieram usta jednak nie mogę. Ona jest
taka szczęśliwa. Nie mogę tego zniszczyć. Nawet jak
bym to zrobił, to by mi nie uwierzyła.
Jaki miałaby do tego powód. Nie jestem Jej przyjacielem,
nie rozmawiam z Nią. Jestem dla Niej obcą
osobą. Nie wie o tym co do Niej czuje. Nigdy nie
będziemy razem. Teraz to jest już nie
możliwe. Ona i ja żyjemy w różnych światach.
Nie pasujemy do siebie. Może w przyszłości.
Teraz to jest nierealne. Wiem to. Żyje z tym
przeświadczeniem już od dawna. Gdy jestem
sam w domu płaczę. Nie dlatego, że jesteśmy tak
daleko od siebie, ale dlatego, że nigdy
nie odważyłem się, do niej podejść. Teraz jest już za
późno. Nigdy sobie tego nie wybaczę, że
nie przezwyciężyłem strachu, który narastał we mnie
od czasu, kiedy Ją zobaczyłem.
Teraz jest już za późno.
Ona nie...
TILL