Tekst jest odpowiedzią na zarzuty stawiane Amerykanom

" A JA CHCĘ WOJNY!!! "

Jedyne, obowiązujące prawo wśród ludzi powinno brzmieć:
 "Silniejszy pokonuje słabszego" - tzw. Prawo natury. Szkoda, że tak nie jest...

 

PaFFendoX

 

Skąd biorą się odłamy?

ODŁAMY
 
Wojna – pojęcie dla niektórych straszne. Tak jak pisał Silverspoon w wojnie ginął ludzie. Ginąc zabijają innych. Od pewnego czasu świat podzielił się na tych co chcą wojen, a tych co nie chcą. Ja uważam, ze wojny to ludzka natura. Człowiek to zwierze. Ma instynkt zabójcy. Chce zabijać. Więc jeśli człowiek, powiedzmy sobie, lubi zabijać, to skąd wzięli się ci, którzy są przeciwko wojnom? Ja uznaje takich ludzi za odłamy. Nie, nie odłamy społeczeństwa. Społeczeństwo jest wytworem ludzkim. Chodzi mi o odłam od natury. Odłam od natury oznacza zachwianie się pewnych ustalonych z góry rzeczy. Tak jak zachwianie się łańcucha pokarmowego. Pytanie: "Jak powstały te odłamy?" pozostaje bez odpowiedzi.

 
TROCHĘ HISTORII
 
Strona druga – ludzie będący za wojnami. Skąd się tacy biorą? Daleko nie trzeba szukać. Wystarczy otworzyć książkę od historii, nawet tą z podstawówki. Od prehistorii, po wiek dzisiejszy. Bez przerwy toczyły się wojny. Jedne mniejsze, drugie większe. Jedne mniej straszne, drugie bardziej. Pozostaje pytanie: „Po co są wojny? Dlaczego człowiek je wymyślił?”. Nie. Mylisz się. Wojen nie wymyślił człowiek. Wymyśliła je natura. Zwierzęta – toczą wojny miedzy sobą o pokarm, o przeżycie. A człowiek? O co walczy? To zależy. Zmieniają się czasy i zmieniają się cele, o które walczy. W prehistorii, owszem – człowiek o życie walczył. Gdy zaczął dominować nad zwierzętami, gdy zaczął się przystosowywać, zaczął również walczyć o co innego. Nie musiał już walczyć o jedzenie – miał własne zwierzęta w zagrodzie. Czy zanikły więc wszystkie cechy człowieka prehistorycznego? Nie. Gdy człowiek osiągnął pewien stopień cywilizacji, gdy nie byli mu już potrzebni inni, by pomóc mu żyć – rozpoczął walkę o dominację nad innymi ludźmi.
 

TERAZ JEST ŹLE
 
Pójdźmy nieco dalej. Człowiek zdobył dominację nad osobnikami tego samego gatunku. I co teraz? O co zaczął walczyć? O tereny. W początkowych jeszcze czasach ludzie walczyli o tereny łowieckie. Potem zaczęli walczyć o tereny bogate w złoża naturalne. Zakładali większe plemiona. Łączyli się w grupy. I razem walczyli o przyszłość. O przyszłość swoich potomków. Człowiek nie rozwijał się chyba w niczym tak szybko jak w sztuce wojennej. Doskonalił uzbrojenie i taktykę. Kiedyś nikomu nie przeszkadzało, że były wojny. Ludzie wręcz cieszyli się, że ich państwo będzie bogatsze, większe. A teraz? Ludzie niby przestali walczyć. Mówię niby, bo walczą nadal – bez krwi i zabijania. Przykładem takiej wojny może być rywalizacja w szkole, bądź w pracy. Jednak taka walka jest produktem społeczeństwa, a te jest wytworem ludzkości. Ale to, że zaczęli łamać prawo natury nie oznacza wcale, że złamią je całkowicie.

 
PROTESTY

  K
toś wypowiada komuś wojnę. Zaczynają się protesty. Kto protestuje? Chrześcijanie, Papież. Zaraz, zaraz, kto? Chrześcijanie? A co oni się tacy grzeczni zrobili? Przecież tylu ludzi zginęło w wyprawach krzyżowych. Zginęło tylu niewinnych niczemu muzułmanów! W imię czego? Boga? Nie. Im, tak jak Amerykanom chodziło o bogactwa naturalne, o ziemie. No a kto zniszczył cywilizację majów? Kto zabijał Afrykańczyków? Oczywiście chrześcijanie. Papież popierał wyprawy krzyżowe. Kościół je nawet inicjował. Dlaczego to robili? Dlaczego zabijali niewinnych? Ja odpowiem: Bo tak im przykazała natura. Bo byli prawdziwymi ludźmi. Walczyli. Nie ważne, że dla bogactwa. Nie rozumiem jednak całkowitej przemiany katolicyzmu. Dlaczego Papież jest nastawiony pokojowo, jak przez setki lat jego poprzednicy wyrażali zgody na wojny? Może dlatego, że teraz Watykan nie ma w tym interesu?

  PRAWO NATURY
  T
eraz księża niby wszystkim pomagają. Szczególnie w Afryce. A ja wam powiem: Gówno pomagają. Ci misjonarze robią tam niezłe interesy na tych zbiórkach pieniędzy. Teraz wszyscy krzyczą na Bush’a, że chce ropę. Pewnie, że chce. A dlaczego miał by nie chcieć? Włada silniejszym państwem, więc atakuje słabsze. I nie ma tu żadnych zgód, czy rezolucji. Silniejszy pokonuje słabszego – jedyne prawo natury, które nigdy, powtarzam NIGDY się nie zmieni! Tego samego dnia, gdy pisany jest tekst, Putin określił te prawo - prawem pięści. Zupełnie nie wiem dlaczego. Przecież prawo ustalone przez naturę, prawo, którego przestrzegają wszystkie zwierzęta i rośliny nie może być nazwane prawem pięści! 

 
 
PRZECIEŻ PO TO JEST PREZYDENT!
 
C
zy nie taka jest rola przywódcy, by doprowadzić swoje państwo do potęgi? Tak. Właśnie taka. Dlaczego więc inne kraje burzą się na ekspansywną politykę Bush'a? Odpowiedź jest równie prosta, co pytanie: Bo to nie one stosują taką politykę. Bo to nie one będę kierowały rynkiem ropy naftowej. Tak, tak. Przywódcy, w tym Siurak, robią co mogą by Ameryka nie stała się jeszcze mocniejszym państwem. Jest jeszcze druga sprawa. Sprawa honoru. Honor prezydenta stanów zjednoczonych, a zarazem całej Ameryki. Został on splamiony przez terrorystów. A co mogą terroryści? Niby mogą wiele. A jak oni walczą? Jak tchórze. W dawnych czasach zranienie wielkiego rycerza przez zwykłego chłopa, powodowało, że plama na honorze powiększała się jeszcze bardziej. W tym przypadku chłopami są terroryści. Ludzie, którzy nie dość, że wyłamali się z pod prawa natury (wbijają nuż w plecy) to jeszcze wyłamują się z pod praw, które ustalił człowiek! Bush razem z narodem musi odzyskać honor Stanów Zjednoczonych. Z siurakiem czy bez i tak go odzyska ;)   

 
 
GDZIE W TYM POLSKA?
 
Denerwują mnie też stwierdzenia, że żołnierze polscy [i w ogóle żołnierze] zginą w Iraku. Ja przepraszam, ale kim jest żołnierz? Czy zaciągając się do wojska nie wiedział o tym, że wojsko służy do tego by walczyć? Każdy wojskowy, który wie po co wstępuje do wojska wie po co tam idzie. Wie, że ma walczyć. Wie że ma bronić/atakować inne kraje. Chyba gościu taki nie spodziewa się, że w wojsku będzie mu się świetnie żyło, że dożyje sędziwego wieku, osiągnie jakiś stopień i będzie kończył swe życie  z wysoką emeryturą. Żołnierz urodził się po to by walczyć. A za co walczy? Za przyszłość. Gdyby teraz nie walczył - przyszłość byłaby ruiną. To co Husajn mógłby zrobić za te kilka lat przechodzi moje wyobrażenia. Możemy być dumni - my ludzie będący za wojną, że ludzkość doceni naszą postawę i że
Stany Zjednoczone zapiszą się jeszcze w historii jako naród, który broni innych. _
 

 
 

Tak właśnie było...

 

Łamanie praw natury zgubi ludzkość

 

Chrześcijanie to mordercy!

 

Takie jest życie...

 

Siurak i honor

 

Wojsko służy do wojen

 

United States of America

o3/2o/2oo3

 

Więcej o prawie natury w tekście: "Prawo natury"
 

Layaut v.1.0 - the red one