Po drugiej stronie Muru



"Hello?
Is there anybody out there?..."


        - Jestem sam, otoczony Murem. Perfekcyjnie odizolowany od świata. Sam zbudowałem sobie tę osłonę, chroniącą mnie przed niechętnymi spojrzeniami, przed zawistnymi ludźmi... i, jak na ironię, nie potrafię się wydostać. Pomysł, poczęty w mojej głowie i ogromnym wysiłkiem woli wprowadzony w życie, obrócił się przeciw mnie. Okazało się, że Mur nie odgradza mnie tylko od ludzi złych, lecz po prostu od wszystkich... Widzę tych lepszych ludzi, których chciałbym poznać, poczuć, pokochać. Możemy tylko obserwować się nawzajem bez słowa poprzez przerwy w Murze. Każda próba kontaktu kończy się niepowodzeniem. Widzę ich... rozbijają się bezsilnie o Mur, niczym fale o stromy morski brzeg. Zranieni, nigdy nie próbują powtórnie. Po jakimś czasie przyzwyczajają się do widoku mojego schronu - mojego azylu bez wyjścia - i obojętnieją nań. Ci gorsi ludzie, z myślą o których postawiłem tę osłonę, stoją w bezpiecznej odległości. Słyszę ich szydercze śmiechy i wyzwiska poprzez zabarykadowane drzwi. Ja zatrzasnąłem je od swej strony, a oni z drugiej podkładają głazy, bym już nigdy ich nie otworzył. Wszystkie drogi na świat rozpoczynają się od drzwi w Murze... ale najpierw trzeba przez nie przejść. Nie mam nikogo, kto wskazałby mi to właściwe wyjście. Kto pomógłby mi otworzyć drzwi szeroko i odetchnąć świeżym powietrzem. Kto pokazałby mi, jak przystosować się do życia za Murem... Sam mogę tylko bezsilnie walić weń pięściami... Ale... Czy Wy mnie w ogóle słuchacie? Widzę promienie słońca... prześwitują między cegłami... może jeszcze nie wszystko stracone... może przyjdzie ktoś z odpowiednim kompletem kluczy...

"Tear down the wall!"

Doorshlaq <doorshlaq@poczta.onet.pl>

PS. Inspiracją była najlepsza płyta w historii muzyki: "The Wall" zespołu Pink Floyd. Oprócz niej słuchałem radiowej "Trójki"... Audycji "Minimax"... najlepsza muzyka w niedzielny wieczór...

PS2. "But it was only fantasy
        The wall was too high, as you can see
        No matter how he tried, he could not break free
        And the worms ate into his brain..."