QUO
VADIS Action Mag?
-----------------------------------------------------------
Rozpoczęło
się gdy ujrzałem CD-ACTION 06/2000. Przeglądając spis dem, programów i
bonusów na tylnej części pudełka ujrzałem dwa magiczne słowa: ActionMag.
Ciekaw byłem co tym razem ujrzę, co to będzie za kącik itp. W przeglądarce
dowiedziałem się nie wiele: „Coś dla fanów rubryki Action Redaction
nie mających starych numerów itd.” Czy to był główny cel
Qn’ika? Z pewnością nie! Jak sam pisze we wstępniaku do pierwszego
numeru: „…ten kącik jest dla Was. KAŻDY,
absolutnie KAŻDY będzie mógł na jego łamach zaistnieć. Oczywiście - nie
będziemy tolerowali żadnych bluzgów, etc. - ale już każdy sensowny
(albo i bezsensowny:) text znajdzie tu swoje miejsce.” Od
początku szanowny Qn’ik chciał stworzyć coś nowego. Nigdy w historii
Cd-Action nie zaistniał podobny kącik. Były: „Tawerna RPG”,
„RTS Area”, „MP3 Zone” – wszystkie związane z
konkretną dziedziną. A tutaj coś innego, fajnego. Gdy piszę te słowa ukazało
się już 35 wydań AM. Do Qn’ika dołączył Eddie. Pojawili się nowi
autorzy, starzy odeszli. Dział kąciki rozrósł się do niewyobrażalnej
wprost wielkości! Layout przeszedł modernizację, i to bardzo dużą. Jak pisał
Qń: „Jak widać, na htmlu to ja się niespecjalnie znam. Ta strona to
baaardzo wczesna beta (powiedzmy, że to v0.08:)), grafika może budzić tylko
odruch wymiotny”. Jeżeli macie gdzieś CD-ACTION z czerwca 2000, to
odpalcie Cd i rozpakujcie AM. Zobaczcie jak kiedyś wyglądał. Niezbyt imponująco
– prawda? A teraz mimo, iż prawie od dwudziestu numerów layout się nie
zmienił, to nadal wygląda wspaniale, jest przejrzysty itp. Czy Qn’ik mógł
się spodziewać, że jego AM tak się rozrośnie? Głupie pytanie! Mógł
przypuszczać, że może kiedyś! Pół roku temu uświadomiłem sobie, iż tak
naprawdę płacąc 18.50 kupuje 2w1. 146 stron czasopisma i xxx MB ActionMaga.
Tak! Mógłby on być bez problemu wydawany osobno, tak dużą zdobył popularność!!!
A co nas czeka? Pewnie podobne pytanie zadał trzy lata temu Qn’ik do Devi!
Jednak wtedy Action Mag raczkował, pisało do niego niewielu. Z czasem i to się
zmieniło. Powróćmy jednak do teraźniejszości. Jak wszyscy wiemy nie ma już
Qn’ika – naszego kumpla, czytelnika. Teraz istnieje redaktor
Qn’ik! Zdobył stanowisko w CD-ACTION, i oprócz prowadzenia AM pisze też
dla nas recenzje. Właściwie to może się wydawać, że ta zmiana jego statusu
nie odbiła się na naszym magu. Z pewnością dzięki Eddiemu i wielu innym!
Nie pójdę do wróżki tak jak Kitikat („Przyszłość AM” AM#35),
nie będę wróżył z fusów, herbaty; nie będę robił sobie jaj! Wszyscy
wiemy, że coś się zaczyna i kończy. Zapewne ten czarny scenariusz czeka również
i ActionMaga. Pytanie kiedy to nastąpi? Być może za rok, za dwa, pięć. Na
pewno nie nagle – chyba, że... koniec świata, upadek Cd-Action itp.
Qn’ik kiedyś przecież się ożeni, będzie miał rodzinę i obowiązki.
Nie wiadomo, czy będzie miał chęć i czas na prowadzenie Action Maga. Wtedy
poda z pewnością pałeczkę komuś młodszemu. Komuś kto będzie miał zapał
równy temu, który miał w 2000 roku tworząc AM. Także od czytelników zależy
jak długo będzie on święcił triumfy! Coraz częściej odchodzą starzy
dobrzy znajomi. Czy przyjdą nowi! Z pewnością tak, ale nie jest nigdzie
powiedziane, że będą dorównywać starym wyjadaczom! Qn’ik zrobił dużo,
bardzo dużo – teraz w naszych rękach zostaje ciężar utrzymania
(rozwijania) Action Maga, w obecnej formie! Czy udźwigniemy ten ciężar?
Musimy – ale jak to zrobić? Odpowiadam: przystępnością artów. Co to
znaczy? Czasami w AM znajdują się teksty wymagające dużego skupienia, często
są smutne! Są one ciekawe, refleksyjne – i tych mądrzejszych zmuszają
do czytania, zastanowienia się itp. Bardzo dobrze, iż są na łamach! Czasami
jednak wydaje mi się, iż jest ich za dużo. Potrzebne są teksty wesołe, młodzieżowe!
Wyrażę się konkretniej! Teksty na czasie: pierwsza miłość, przyjaźń, spędzanie
wolnego czasu, życie na uczelni (w szkole), własne przeżycia, które mogą być
ciekawe. Za dużo jest artów, które traktują o kościele. Są ateiści, są
katolicy. Każdy ma swoje zdanie, i wątpię czy je zmieni pod wpływem kogoś
kto pisze do AM. Ja jestem w pełni katolikiem, czyli wierzę w Boga, chodzę do
Kościoła, i co ważne wiem dlaczego i po co uczęszczam we mszy świętej. Być
może kiedyś mając te pięć lat do tyłu chodziłem z przyzwyczajenia. Teraz
jestem już na tyle dojrzały duchowo, aby samemu podejmować decyzję – i
ją podejmuję, do Kościoła chodzę! Apeluję więc do Qn’ika i Eddiego:
nie dawajcie już tekstów mówiących JA A KOŚCIÓŁ. Tego tematu nie można
wyczerpać, ale nie ma potrzeby też ciągnąć. Być może przez to ActionMag
trochę schudnie (choć i tak wątpię). Sądzę, iż powinien on być przede
wszystkim formą rozrywki. Nie chciałbym czytać tekstów dołujących, kiedy
mam dobry humor. Powiecie: to nie czytaj! Pewnie, że mogę nie czytać –
chcę jednak dać każdemu szansę! Wiem co to jest pisanie artów, i wiem jak
trudno dostać się do ActionMaga. Dlatego z pewnego szacunku dla piszącego
staram się czytać wszystkie teksty, które zamieszczają Eddie i Qn’ik.
Bardzo mi się spodobał tekst „Moje glany” autorstwa Zosi(AM#35).
Art sam w sobie nic nie wnosi, lecz czyta się go lekko i przyjemnie. Oby
podobnych tekstów było więcej. Może jak już chwalę to od razu wszystkich,
którzy moimi oczami na to zasługują: Rainman za „I Ty możesz…”,
„Przemyślenia Ebenezera Scrooge’a” Friketa, „Świat na
cztery łapy” UnionJacka oraz wszystkie teksty nawiązujące do Sylwka i
Świąt. Wszystkie wymienione wyżej arty czytało mi się najlepiej w 35
odcinku ActionMaga. Wielu się zbuntuje, że nic nie wnosiły, były takie jakieś…
Nie, były one bardzo dobre, bo potrafiły przybić uwagę czytelnika. Czy nie
fajnie się czyta wypociny młodej zbuntowanej nastolatki, która szokuje swoją
rodzinę nietypowym obuwiem?
Wszystkie arty traktujące o świętach ujawniły jedyną wadę
ActionMaga. Fajnie by się je czytało w okolicach 24 grudnia! Wiem, wiem jest
to podyktowane cyklem wydawniczym, składaniem AM, wypalaniem płyt. Chyba z tym
problemem sobie nie poradzimy! Niestety. Tak piszę, i piszę, ale nie napisałem
jeszcze odpowiedzi na główne pytanie: Quo vadis Action Mag? I nie napiszę,
gdyż nie wiem. Jedyne co mogę zrobić to pomóc Qn’ikowi i Eddiemu w
pracy nad nowym numerem Action Maga. Jak chcę to zrobić. Po prostu –
pisząc arty!!!
Pozdrowienia, trzymajcie się i nie chodźcie zbyt często na majówki!
Do wystawienia ocen jeszcze troszkę czasu (gdzieś 3 tygodnie).
<pablo>