PO CO KOMU TA WOJNA?
-------------------------------------------------

  Jestem oburzony, i w takim stanie piszę tego arta. Jest 19 marca 2002 roku, wczoraj prezydent USA dał ultimatum Saddamowi Husajnowi. Władca Iraku ma się rozbroić i wyjechać z kraju. Znacie wątek? Oczywiście, że tak – w dodatku wiecie dużo więcej ode mnie. Jestem nieświadomy tego co wydarzy się między datą pisania tego arta, a datą jego przeczytania przez Was, czytelników Action Maga. Będzie to dziwna wojna (piszę będzie, chociaż mam nadzieję, że nie – złudne prawda). Do wojny dążą USA, Wielka Brytania i kilku ich sojuszników. Hasłem głoszonym przez Buscha jest: „Musimy rozbroić Irak, gdyż zagraża całemu światu”. Na pewno jego słowa nie są rzucone na wiatr. Czy jednak zostały rozwiązane wszystkie ewentualności? Zostały dwie: wojna lub dalsze ekspedycje inspektorów. Stany Zjednoczone nie chcą dużej czekać, lada dzień planują zaatakować Irak. Świat jest podzielony! Niestety, tak jak po 11 września optymistycznie można było patrzeć w przyszłość (wszyscy jednogłośnie potępili ataki na WTC, i zdecydowali się walczyć z terroryzmem), tak teraz boję się pomyśleć co przyniosą kolejne dni, miesiące, a może nawet lata!

Wiadomo, nasi muszą wszędzie się pchać! Zbulwersowała mnie decyzja prezydenta Kwaśniewskiego o wysłaniu kontyngentu wojskowego do Iraku. Na całym świecie słychać, iż razem z Amerykanami do wojny przystępują Brytyjczycy, Australijczycy i Polacy. Wśród czterech krajów trzy wywodzą się jakby od jednego przodka. Wielka Brytania – USA – Australia, widzicie podobieństwo!. Jest jednak i Polska, kraj słaby militarnie!!! Sądziłem, iż Kwaśniewski ma więcej rozumu. Naraża 38 milionowy naród na zagrożenie ze strony szaleńców gotowych walczyć w imię swego narodu! Może przesadzam, ale sytuacja jest poważna. Jak myślicie dlaczego Niemcy i Francja nie chcą konfliktu? Te dwa kraje najdotkliwiej ucierpiały podczas II wojny światowej. Francja ze strony Hitlera, Niemcy ze strony aliantów. Oni wiedzą co to jest wojna, i dlatego nie chcą walczyć! Ja nie wiem, czyją stronę trzymać USA, czy Francji. Kwaśniewski w obronie decyzji Busha, powiedział: „…pół wieku temu, nie chciano walczyć za Gdańsk, co wywołało ogromną wojnę. Czasem za cenę pokoju, trzeba przeprowadzić wojnę”. Przyznam się, że te słowa mnie trochę pokrzepiły, ale chwilę potem słuchając jak telewizja Al-Jazera wygłaszała Polskę, jako sojusznika USA, poczułem lęk. Na pewno nasz kraj ma najmniejsze znaczenie z całej czwórki agresorów, zagrożenie jest jednak realne, i co najgorsze jest duże. Przypomniały mi się słowa Jokera (AM#35), który napisał: „Nienawidzę Francuzów, gdyż nie chcieli walczyć o Gdańsk” (cytat z pamięci). Dzisiejsza Europa może powiedzieć: ”Nienawidzimy Polski, gdyż walczyli o piekło, i przywiązanie do Ameryki, a nie o pokój i dobro”. Czyżby ONZ czekał los Ligi Narodów? Czy naprawdę trzeba tej wojny? Ja nie umiem odpowiedzieć, jestem między młotem a kowadłem. Husajn jest złym człowiekiem, udowodnił to 12 lat temu. Jednak najmądrzejszy człowiek na Ziemi – papież, jest przeciw. Powiecie, że to oczywiste! Mówicie prawdę! Boję się tylko słów rzecznika watykańskiego: „Stany Zjednoczone odpowiadają przed Bogiem i historią…” Czy my szarzy obywatele, możemy coś zrobić? Nie! Pozostaje nam wiara i nadzieja. Pamiętajcie, nie można się załamywać! Nawet z najgorszej sytuacji jest dobre wyjście. Póki masz nadzieję, póty masz szansę!!! To my stanowimy nowe pokolenie, które ma być lepsze! MY!!!

 

<pablo>

pabllo17@wp.pl