O gazetach antyklerykalnych

Są na naszym rynku prasowym gazety, które pod swą nazwą dumnie umieszczają przymiotnik: antyklerykalna. Zdobywają one wierną grupkę czytelników. Część z owych czytelników po lekturze kolejnego numeru niczym stare dewotki plotkuje na takie tematy jak: ileż to mercedesów ma ksiądz proboszcz z miejscowości XX. To właśnie tym ludziom polecam lekturę poniższego artykułu.

Z tego co się orientuję to dwie podstawowe zasady antyklerykalnych pism brzmią: za prawie wszystko co złe w naszej ojczyźnie odpowiedzialni są księża oraz czerwieńmy się wszyscy ze wstydu, że Jan Paweł II jest naszym rodakiem. Dla mnie powyższe opinie są żenujące, straszne, śmieszne i godne politowania.

Osobiście znam trzy pisma antyklerykalne: "Nie", "Fakty i Mity" oraz "Bez Dogmatu". O organie prasowym Jerzego Urbana nie będę pisał, aby nie narażać czytelników na zbyt duży niesmak. Pisma "Bez Dogmatu" totalnie nie znam, chciałbym natomiast skupić się na tygodniku antyklerykalnym "FiM" (nie chciałbym, aby ktoś pomyślał, że czytam "FiM", śledzę tylko czasami przedruki z "FiM", zamieszczane w innych gazetach). Pragnę w pierwszym rzędzie skierować poniższe słowa do tych, którzy znajdują się pod przemożnym wpływem wymienionego przeze mnie pisma. Zwróćcie uwagę jak bardzo naciągana jest historia rednacza (redaktora naczelnego) owej gazety, niejakiego Jonasza, który głosi wszem i wobec, że onegdaj odczuł powołanie i poszedł do seminarium. Tam jednak nie doświadczył nic poza bogactwem, rozpustą, zboczeniami i czym tam jeszcze. Postanowił więc zmienić swoją drogę życiową i założyć antyklerykalną gazetę. Nie mieści mi się w głowie, jak człowiek z powołaniem, a więc prawdziwy chrześcijanin (którym ponoć był Jonasz), mający zatem w swe postępowanie wpisane miłość nieprzyjaciół i pomoc grzesznikom, mógł nagle z kleryka zmienić się w zajadłego, pełnego nienawiści wroga księży. Ale Jonasz fajne baje czytelnikom puszcza.

Co do treści, jakie można spotkać w "FiM" to najbardziej zszokowała, mnie następująca sprawa: morderca księdza Popiełuszki, (zdaje się Grzegorz) Piotrowski wyszedł z więzienia. W kraj cały poszła plota, że oto Piotrowski ma podjąć współpracę z tygodnikiem "FiM". Jak całą sprawę skomentowała ta gazeta? Otóż na łamach "FiM" znaleźć było można taki mniej więcej fragment: "jeżeli chce (Piotrowski-dop. mój), to niech do nas dołączy, czemu nie. On ma dobre kwalifikacje i jak będzie trzeba to pierwszy ruszy z pałami na "czarnych"." Komentarz zbędny.

I jeszcze jedna kwestia dotycząca nie konkretnie "FiM", ale środowiska skupionego wokół tego tygodnika. Otóż środowisko to jakiś czas temu założyło partię polityczną o nazwie Racja. Usłyszałem o tym fakcie (i micie) i postanowiłem ściągnąć sobie z Internetu program Antyklerykalnej Partii Postępu Racja. I cóż w nim przeczytałem? Ano same piękne rzeczy. Oto partia ta głosi całkowitą neutralność światopoglądową, jej członkami są podobno zarówno ateiści, deiści jak i ludzie wierzący i nikt nikogo nie szykanuje z powodów religijnych: ani ateiści wierzących ani wierzący ateistów. Jak już wspomniałem piękne słowa, problem jednak w tym, że są one całkowicie bez pokrycia. Po przejrzeniu programu partii Racja zobaczyłem, że poniżej znajdują się jakieś informacje partyjne odnośnie spotkań organizacyjnych członków partii oraz komentarze dotyczące wydarzeń politycznych. Tam przeczytałem takie oto zdanie o jednej z radnych w jakimś mieście: "Pani XX, radna YY, służebnica kurialna..." No proszę, ale się antyklerykały same obnażyły. W programie swej partii piszą, że nie patrzą, czy ktoś jest wierzący czy nie, a w praktyce rozróżniają ludzi na służebnice kurialne i inne grupy. A tak w ogóle to szczytem kołtuństwa jest, gdy partia mająca w swej nazwie słowo "antyklerykalna" twierdzi, że nie szykanuje ludzi z powodu wyznawanej przez nich wiary. Oj, nieładnie, nieładnie.

Jacek Stojanowski
Samozwańczy Sołtys Ciemnogrodu Polskiego

PS1: Serdecznie zapraszam na oficjalną stronę internetową mojej skromnej osoby. Adres: www.ciemnogrod.republika.pl
PS2: Chciałbym złożyć podziękowania mojemu Wielce Szanownemu kuzynowi Wundżunowi, który również pisuje arty do Action Maga (to ten, który uczył Was wiązania zwisu męskiego oraz poprawnego mówienia po polsku) za pomoc w przygotowaniu mojej strony internetowej.
PS3: I like country music. George Jones rulez.
PS4: Zdecydowałem się na html-e w barwach mojej ulubionej partii: Unii Polityki Realnej. Jeżeli komuś owe barwy nie przypadły do gustu lub ma jakąś inną sprawę to zapraszam: ciemnogrod@hotmail.com