"Delirium w rytm Gwiazdy Dawida"

by

UnionJack

Wiecie, ja mam babcię. Moja babcia to już jest starsza osoba, ostatnimi czasy dosyć poważnie - i dość przewlekle - chora. Babcia już się powoli chce się tym światem żegnać, mówi, że jej czas już lada chwila nadejdzie. Dlatego jedna się z wszystkimi, wszystkim wybacza, wszystkich chce miłować. Stała się takim balsamem, nic tylko do rany przyłóż. Wszystkim pomoże, wszystkich przytuli, wszystkich ukocha.

Wszystkich? O nie, Żydowi ręki nie poda.

Wiesz, Czytelniku, ja sobie z moją babcią o Żydach rozmawiałem. Ona mi opisała, jak wygląda statystyczny przedstawiciel narodu wybranego.

Statystyczny przedstawiciel narodu wybranego daje się poznać po tym, że jest łajdak. I to jest, Czytelniku łajdak nie byle jaki! On nie jest sobie zwyczajny skurczysyn, on jest ladaco majętne. Fortunę swą, diabelsko zdobytą, Żyd nie trwoni, a pomnaża, uczciwym Polakom na pohybel i zgubę. I kwasem na Ojczyznę i wartości plwa, i ogniem zieje, i dziewice pożera. A w wolnych chwilach wychodzi z morza, ma dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach ma dziesięć diademów, a na głowach imiona bluźniercze. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, straszny jest Żyd, straszny wprost niemożebnie!

Myślisz, drogi Czytelniku, że tylko mnie jest taka babunia pisana? Otóż bynajmniej. Moja ukochana babcia (naprawdę ukochana - ani krztyny tu ironii) wyjątkiem wcale nie jest. Powiem więcej - w mojej opinii nie wystaje babcia ma za bardzo poza średnią krajową.

Wejdź, Czytelniku, do dowolnego baru i spytaj o naszych polityków.

Miller, Żyd i komuch. Balcerowicz, Żyd, musi odejść, liberał, pluć, świętości. Glemp, czarna śmierć, Żyd, klecha. Kwaśniewski, Żyd wszystkich Polaków. Geremek, Żyd. Lepper, Żyd. Michnik, Żyd. Rywin, lew, Żyd. Suchocka, premier, Żydówka. Pawlak Żyd, Żyd Kargul. Żyd prezydent, Żyd premier, Żyd pop, Żyd prymas.

W ogóle strasznie to wszystko dziwne. Czterdzieści milionów Polaków w tym - błogosławionym ponoć - kraju, a o kogo byś nie spytał - to Żyd i na wartości pluwa. A gdzie Polak-i-katolik, wiary ostoja i podpora?

O, powiem Ci gdzie. Przy wódce skacowany siedzi i na swoich wyimaginowanych Żydów narzeka.

Bo z naszym narodem to jest już taka sprawa, że on za bardzo jest do zaborów przyzwyczajony. Bo tyle lat ktoś nim rządził, że już naród przywykł. Rządzili wszak Austriacy, potem hitlerowcy. Byli staliniści, no i byli socjaliści. Byli wszyscy i wszyscy się nam tu gospodarzyli, jakim im było wygodnie. Nam wygodnie nie było, ale to inna sprawa.
Teraz zaś narodowi się w głowie nie mieści, że mógłby sam sobą kierować. Więc mówi, że rządzą nim Żydzi.

Bo zawsze miło jest powiedzieć, że jak już co złego, to nie my. To nie my rządzimy, nie my kradniemy, nie my gospodarkę doprowadzamy do ruiny. No bo jakże to tak?! Polak-i-katolik - a ruina? Więc naród mówi, że jak ruina, to musi być Żydzi. A o cyklistach zapomina...
Bo tak powiedzieć jest bezpieczniej i wygodniej. Przynajmniej nie trzeba się samemu przed sobą przyznawać, że Niemiec, Czech, Węgier gospodarzą lepiej. Że niektórzy lepszą żyłkę do interesów mają, lepsze pomysły, większą fantazję od ułańskiej...

Polak też by świetnie pogospodarzył. Ale co zrobić? Żydzi...

UnionJack