WORLD CUP 2002

Któż z posiadaczy komputerów osobistych klasy PC nie słyszał o serii FIFA? No nie wiem...Bo ja już słyszałem o niej nie posiadając jeszcze kompa... Kiedyś tam na moje biureczko trafiła płytka z różnymi wersjami demo gier, a wśród nich znajdowało się demo gry FIFA World Cup 2002. Czym prędzej przystąpiłem do jego instalacji, tym bardziej, że FWC2002 była grą szczególnie przeze mnie wyczekiwaną. Po chwilowym giercowaniu mój apetyt na wyżej wymieniony tytuł wzrósł jeszcze bardziej. Teraz, gdy już dłuższy czas posiadam pełną wersję FWC2002, i niejedne mistrzostwa już przeszedłem, mogę zrecenzować tą wypasiastą gierkę. Zaraz po włączeniu aplikacji wita nas fajne interko (chociaż jakość obrazu w nim pozostawia wiele do życzenia). Jest to pomieszanie sfilmowanej orkiestry z urywkami meczu, zbudowanymi na engine gry.

TRYBY ROZGRYWKI

Opis zacznijmy może od trybów rozgrywki, jakie proponuje nam najnowszy tytuł ze stajni EA Sports. Jest ich bardzo dużo, bo aż dwa. ;) Pierwszym z nich jest Friendly, w którym to możemy zagrać pojedynczy bezstresowy mecz każdą drużyną grającą w mistrzostwach świata w 2002 roku, a także tymi drużynami, którym zabrakło trochę szczęścia i do mundialu się nie dostały:(. Drugim, najważniejszym trybem, na którym opiera się cała gra, jest (a jakżeby inaczej:)) FIFA World Cup 2002. W tym trybie możemy rozegrać mistrzostwa świata (Tylko nie mówcie, że to wiedzieliście:)), ale już bez eliminacji, w które, swoją drogą, można było zagrać w FIFA 2002. No więc wybieramy jedną z drużyn i przechodzimy do właściwej rozgrywki. A jest nią oczywiście mecz piłkarski (To też wiedzieliście?). Otóż już po chwili grania zauważyłem dużo innowacji wprowadzonych przez "elektroników".

INNOWACJE

Bardzo ciekawą jest "system gwiazdek". Polega on na tym, że nad najlepszymi (choć nie zawsze) zawodnikami reprezentacji zamiast standardowego trójkącika, oznaczającego jakim zawodnikiem aktualnie sterujemy, znajduje się gwiazdeczka. Zawodnik z taką gwiazdeczką nad sobą porusza się szybciej, ciut łatwiej odbiera piłkę przeciwnikowi, celniej podaje i strzela na bramkę (tak nawiasem mówiąc, gdy oddamy takim zawodnikiem strzał, za piłką pojawi się smuga -coś w stylu komety:). Mi ten system odpowiada, choć zaznaczam, że nie musi podobać się wszystkim (Trudno, nie można przecież trafić w gusta wszystkich graczy). Drugą innowacją jest znacznie bardziej rozbudowana paleta ruchów kopaczy piłki, niż to miało miejsce w poprzednich fifach. Teraz zawodnicy mogą walczyć o piłkę w powietrzu, efektownie strzelać z woleja, podskakiwać będąc w "murku" podczas rzutu wolnego, strzelać z "fałsza" a także ze "szczupaka" , biec "bark w bark" w drodze po piłkę, strzelać pod tułowiem rzucającego się bramkarza. Do ich umiejętności należy także zagarnięcie piłki w ostatnim momencie, gdy ta już prawie przekroczyła linię autu. Zawodnicy potrafią przyjąć sobie piłkę "na kolanko", aby następnie oddać strzał z woleja. W FIFA 2002 brakowało mi możliwości kozłowania sobie piłeczki, w FWC2002 zostało to udostępnione. Wszystko jest zrealizowane w, nie omieszkam powiedzieć, idealnym motion capture. Nie ukrywam, że bardzo mi się to podoba i trzeba to po prostu zobaczyć samemu! Kolejną nowalijką jest to, iż po strzelonej bramce mamy dwie, a nie jedną jak dotąd, powtórki. Pierwsza to znana nam choćby z FIFA'y 2002 mało efektowna "riplejka". Druga natomiast prezentuje nam poczynania zawodnika zdobywającego bramkę zza jego pleców. Trzeba przyznać, że zostało to ładnie wykonane. Grać można maxymalnie w cztery osoby. Wtedy oczywiście nie ma znaczenia, jaki wybierzemy poziom trudności, bo zdajemy się przecież na swoje własne umiejętności . A propos umiejętności: teraz mamy do dyspozycji 4 tryby trudności (ale się zrymowało). Do znanych nam: Amateur, Professional i World Class doszedł nowy: Beginner. Zaznaczę tylko, że tym, którzy mieli do czynienia z poprzednimi wersjami fif, nie polecam go uruchamiać, ponieważ jest ZDECYDOWANIE za prosty. Reszcie graczy może się przyda. A poza tym wprowadzono ciekawy skrypt do gry. Polega on na tym, że przy zmianie poziomu trudności zmienia się jednocześnie kamera. Jest to zrobione tak, że przy wyższych poziomach trudności widok z kamery zmienia się na taki, który bardziej będzie nam pomagał planować akcje. Acha, zapomniałbym, komputer jest bardzo wymagający, i nawet po wielu godzinach grania można mieć problemy z odnoszeniem zwycięstw na poziomie World Class. Ale co to dla nas...:)

LICENCJA

Chciałbym poruszyć temat licencji, którą jako jedyni zakupili panowie z EA Sports. To właśnie dzięki niej możemy rozegrać prawdziwe mistrzostwa 2002 na swoich "maszynkach do tracenia czasu". Tak więc licencja obejmuje: prawdziwych zawodników (ich nazwiska oraz podobizny), prawdziwe reprezentacje wraz ze strojami, oficjalną mundialową piłkę -Fevernovę, a także (najważniejsze dla mnie) prawdziwe stadiony wraz z ich wystrojem! A boisk jest aż dwadzieścia. Niecodziennie przecież ma się możliwość rozegrania meczu na prawdziwym stadionie;).

GRAFIKA

Przejdźmy do rzeczy najważniejszej DLA NIEKTÓRYCH, a mianowicie grafiki. Ta jest na pewno ładniejsza od tej z FIFA 2002. Dziwi fakt, że nie ma efektu takiego jak deszcz czy mgła! Może programiści myśleli, że na mundialu nie będzie padać? (Zresztą z tego co pamiętam, to na żadnym meczu rzeczywiście nie padało:). Twarze zawodników są trochę lepsze niż w poprzedniej fifie, natomiast niektórych z nich są wykonane prawie perfekcyjnie (może przesadzam). Miło popatrzeć na np. Figo, Rivaldo, Henry'ego, Zidana czy Olivera Kahna. Teraz ich podobizny są prawie takie jak te, które widzimy w telewizji! Nie spodobał mi się za to fakt, że słabo wykonano najbardziej znanych w naszej reprezentacji piłkarzy: Jurka Dudka i Emanuela Olisadebe'go. Scenki przedstawiające cieszących się piłkarzy po strzeleniu bramki są ładne i troszkę dłuższe niż ma to miejsce w FIFA 2002. Gdy spojrzymy na trybuny, od razu widzimy, który z kibiców za jaką jest drużyną. Na fakt, że zwolenników obu drużyn jest mniej więcej tyle samo można przymknąć oko. "Kibole" unoszą teraz przed meczem karteczki, które przedstawiają jakiś napis lub obrazek, gdy spojrzymy na nie z góry. Trzymają także nad sobą wielkie flagi narodów, na które obstawiają. Jest to wykonane ładnie i miele dla oka. Aby to wszystko móc obejrzeć w pełnych detalach trzeba mocniejszego sprzętu, choć grę da się uruchomić nawet na PII 333 Mhz, przy czym nie wygląda okropnie.

DŹWIĘK

Kilka słów przydałoby się poświęcić także dźwiękowi w grze. Już w demie FWC2002 można odczuć przedsmak tego, co można usłyszeć w trakcie "właściwej" gry. Podczas interka widać ładną orkiestrę, która to nam tak samo ładnie przygrywa:). Do rzeczy: Muzyka przypadła mi do gustu. Teraz nie mamy do czynienia z oryginalnymi utworami, nie wiem, jak znanych ludzi. Muzyka jest taka jakby...no... symfoniczna! Wybaczcie mi porównanie, ale w niewielkim (nawet bardzo niewielkim) stopniu muzyka przypomina mi tę z gwiezdnych wojen! Jest to tylko moje osobiste odczucie, ale gdy już usłyszycie poszczególne utwory, to spróbujcie się dokładnie wsłuchać w ten charakterystyczny motyw przewodni! Przejdźmy może do odgłosów dobywających się z głośników podczas meczu. Te zostały polepszone w stosunku do poprzednich odsłon FIFA. Dźwięki towarzyszące wykopnięciu piłki, czy zrobieniu wślizgu są dobrane chyba perfekcyjnie. Chociaż moim zdaniem mogło by ich być znacznie więcej, np. wylgaryzmy wydobywające się z ust rozwścieczonych piłkarzy:). Kibice na trybunach dobrze dają znać o sobie w momentach takich jak strzelenie bramki, czy zdobycie czerwonej kartki przez któregoś z kopaczy piły. Da się słychać także kwestie wygłaszane przez pojedynczych miłośników piłki nożnej w swoich ojczystych językach. Jednak muszę stwierdzić, że grając naszą reprezentacją, polskich textów moje ucho nie miało okazji usłyszeć (no może oprócz kwestii wypowiadanych przeze mnie:(). Omówmy teraz kwestię komentarza. Ją powinienem chyba pozostawić bez komentarza;). Ale jednak coś napiszę. Otóż naszymi sprawozdawcami z meczu są... Uwaga, uwaga...wstrzymajcie oddech...TAK: John Motson i Andy Gray! (bis, bis! oklaski!!! Wszyscy szaleją na tę wiadomość...). Gdy usłyszałem po raz ileśtamtysięczny tych dwóch p****ów (uruchamiając mecz pierwszy raz) to miałem ochotę jak najszybciej pozbyć się pełnej wersji FWC2002, bez znaczenia na to, jakie wrażenia wywarło na mnie demo tej gry! Na szczęście tego nie zrobiłem... Każdy przecież wie, jak oni mogą doprowadzić do szału swoją obojętnością na to, co dzieje się na boisku! Powiem tylko jedno: komentarz został minimalnie poprawiony. Większej zmianie w nim uległo tylko to, że pan Gray od czasu do czasu opowie jakieś ciekawostki o zawodniku, który aktualnie jest przy "bali", bądź o jego drużynie.

FINITO

Podsumowując: Fifa World Cup 2002 jest tytułem jak najbardziej godnym polecenia (mimo swych nielicznych błędów) wszystkim miłośnikom wirtualnej piłki nożnej i dlatego wystawiam jej zasłużoną ocenę 9/10. Ps: W recenzji padło troszkę zbyt wiele porównań do poprzedniej fify. Ale co ja za to mogę, jeżeli od momentu wydania FIFA 2002 nie minął nawet rok...

OCENA:

Mariooshewek
(mariooshewek@o2.pl)