MŁODE TALENTY BY TI-MON 
Jako, że namiętnie (co za określenie. Pasuje do Ciebie, Sly - ty romantyku ;)) rywalizuję ze Sly'em, to będę co miesiąc przygotowywał teksty o nazwie "Młode talenty". {SLY: Ja chciałbym zaadnotować wszem i obec, że ABSOLUTNIE i w żadnym wypadku z NIKIM nie rywalizuje! To już Tobie bardziej bodaj nie na rękę i szukasz dziury w całym, choć powinieneś z góry wiedzieć o swojej druzgocącej klęsce w konflikcie z naczelnym Sly'em. :)} Zawarte będą w nich informacje o zawodnikach jeszcze nieznanych, ale mogących już niedługo zawojować świat. W dzisiejszym numerze chciałbym napisać kilka słów o zawodnikach w linii ataku. Zacznę od naszego podwórka, bo i w Polsce jest kilku zdolnych piłkarzy, o których warto wspomnieć. Jeszcze tylko legenda. Po nazwisku piłkarza umieściłem małą charakterystykę zawodnika. Jestem tam kolejno: nazwa klubu w którym aktualnie gra, wiek i na końcu teoretyczna wartość. Myślę (teraz, wiem skąd ten ból ;)), że możemy zacząć.
Piotr Brożek (Wisła, 19 lat, 100 tyś $) - Młodziutki piłkarz naszej narodowej ozdoby piłkarskiej, Wisły Kraków. Jeszcze kilka lat temu nic nie wskazywało na to, że może być on wielkim piłkarzem. Wtedy to wypatrzony przez poszukiwaczy talentów, znalazł się w stolicy królów, Krakowie. Działacze piłkarskiej Wisły zapewnili mu edukację, internat, odpowiedni wyżywienie (dieta piłkarska jest bardzo ważna). Sprawiło to, że młodzik mógł w spokoju rozwijać swoje umiejętności i pracować nad formą. Rezultat? Dzisiaj mamy wspaniałego napastnika, który lada dzień może zastąpić, wydawałoby się niezastąpionych, Żurawskiego, Kuźbę, czy Frankowskiego. Piotr na razie występuje na rezerwie, ale za rok może już poważnie zagrozić gwiazdom Wisły. Ciekawe, czy pobije ich i stanie się drugim Krzysztofem Warzychą? {SLY: Odnoszę wrażenie, że jegomość Timon pomylił tychże braci bliźniaków, bo z dwojga zdecydowanie, przynajmniej kieruje się tutaj ogólnokrajową opinią, lepszy jest nie Piotr, a jego brat Paweł...}
Adriano Inater (aktualnie wypożyczenie do Parmy), 21 lat, 18 mln $) - Piłkarz bardzo wszechstronny. Mogący grać jako wysunięty snajper lub być ofensywnym pomocnikiem. Posiada nienaganne wyszkolenie techniczne, wspaniałą finezją (brazylijską, oczywiście) i instynktem strzeleckim. Świetnie dośrodkowuje, jest bardzo pracowity. Po prostu geniusz pola karnego. Obecnie gra w AC Parmie, gdzie jest mu bardzo dobrze, ale już teraz ubiegają się po niego takie kluby jak: FC Barcelona, Inter Mediolan, Manchester United. Nie ma się co dziwić, Adriano jest uznawany następcą słynnego Ronaldo, a kto wie czy go nawet nie przebije. Ważne jest by w takim wieku nie przestać pracować dalej. Na razie piłkarz Parmy jest zdyscyplinowany, ale gdy poczuje się gwiazdą, może być nieciekawie...
Antonio Cassano (AS Roma, 20 lat, 20 mln $) - Lubię tego piłkarza. W ogóle podobają mi się osoby z wielką charyzmą, tacy, którzy walczą do końca. Stąd moje zamiłowanie do takich piłkarzy, jak: Roy Keane, Sheringham, Alessandro Del Piero, Pavel Nedved czy Raul. Młodziutki Cassano na pewno się do nich zalicza. Jest dobrze zbudowany, potrafi walczyć niekiedy na granicy faulu, jest sprytny, czujny, genialnie strzela. Mógłbym długo o nim pisać, ale po co. Wystarczy zobaczyć takie mecze, jak Roma : Valencia lub Roma : Arsenal, żeby przekonać się o umiejętnościach włoskiego piłkarza. Niestety oprócz tylu zalet, zawodnik posiada sporo wad. Cassano często spóźnia się na treningi lub w ogóle na nich nie bywa, jest chimeryczny. Niektórzy mówią, że jest to przez zbyt wczesne okrzyknięcie Cassano gwiazdą. Trochę jest to wina prasy i komentatorów, ostatnio słyszałem porównanie piłkarza Romy z Alessandro Del Piero. ;) Panowie, bez przesady. {Nie burzmy też pewnych doktryn i nie mówmy, że jegomość Del Piero jest aż tak świetnym piłkarzem. Panowie, bez przesady.}
Fernando Torres (Atletico Madryt, 18 lat, 15 mln $) - Kiedyś, gdy jeszcze miałem jakiś szacunek do Realu Madryt, uwielbiałem grę Raula Gonzalesa. Fantastyczny napastnik, jedyny w swoim rodzaju. Raul często strzela gole w niesamowitych sytuacjach. Trudno powiedzieć jak on to robi. To musi być iskra boża, jakiś instynkt strzelecki, którego normalny człowiek nie rozumie. Z Fernando jest podobnie. Młody piłkarz Atletico Madryt (któremu kibicuje odkąd gra tam Albertini ;) jest jakby wiernym odbiciem Raula. Wydaje się, że Hiszpania ma drugie genialnego napastnika. Jest nim oczywiście Torres. Kto wie, czy nie będzie on następnym piłkarzem zakupionym do Realu Madryt za astronomiczne pieniądze. Chociaż obecnie, przy takim natłoku zawodników ofensywnych, bardziej skłaniałbym się ku kupnie środkowego obrońcy Christiana Chivu. To jeśli chodzi o Real, teraz wróćmy do tematu. Dla mnie Torres jest świetnym, młodym zawodnikiem i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest. Jak każdy hiszpański piłkarz dysponuje bardzo dobrym wyszkoleniem technicznym, potrafi przyjąć piłkę pod kryciem i bardzo mocnym strzałem. O tym mogli się już przekonać niejedni bramkarze.
Ti-mon