LAKERS VS. CELTICS (GRA)

Kto z fanów koszykówki nie słyszał o takich nazwiskach jak Bird, Abdul-Jabbar, Thomas, Worthy, Johnson, czy Jordan? Nie ma pewnie takiej osoby. Nie sądzicie, że fajnie byłoby zagrać tymi zawodnikami na ekranie komputera? Dane to już nam było w serii NBA Live, jednak ja mówię o czymś innym. W NBA Live graliśmy rozmaitymi drużynami gwiazd. W Lakers VS Celtics gramy drużynami NBA właśnie z tymi zawodnikami! Gra dla wielu jest pewnie antyczna- powstała w 1989 (została napisana przez Electronics Arts), ale na swój wiek wygląda poprostu cudownie i nawet dziś grafika gry aż tak nie razi. Przejdźmy do konkretów: w grze dostępne są następujące drużyny: Los Angeles Lakers, Boston Celtics, Chicago Bulls, Detroit Pistons, New York Knicks, Utah Jazz, Seattle Supersonics oraz drużyny gwiazd konferencji wschodniej i zachodniej. Na dzisiejsze czasy nie jest to zbyt wiele, ale do pogrania w zupełności wystarcza. Zawodnicy mają oryginalne nazwiska, nawet widać ich cechy charakterystyczne: np. po Jabbarze widać, że jest bardzo wysoki, łysy i nosi okulary. Zawodnicy prezentują także adekwatne do prawdziwych umiejętności- raczej nie zdarza się centrem trafiać za trzy jak w innych grach z tej epoki. Zadziwiające jest to, że zostały odwzorowane charakterystyczne zagrania niektórych zawodników (tu posłużę się znowu Kareemem Abdul-Jabbarem, który w grze często wykonuje swój podniebny hak!). Grafika i animacja jak widać z opisu naprawde są na wysokim (jak na grę z '89) poziomie. Co do opcji, to nie ma ich naprawdę dużo - możemy ustawić poziom trudności gry, zdecydować czy gramy turniej, czy towarzyski mecz, ustawić czas trwania kwarty, włączyć lub wyłączyć muzykę (PC speaker rules!). To tyle o aspektach technicznych gry. Teraz przynudzę trochę o grywalności. Z gry jeżli tylko się chce można czerpać naprawdę dużą przyjemność (chyba, że jesteśtypem, którego interesuje tylko grafa). Fajnie jest się wczuć w rolę Lakers'ów, czy Bulls'ów końca lat osiemdziesiątych. Każdy naprawdę znający się na rzeczy fan NBA pokocha tę grę (może nie od pierwszego wejrzenia). Podczas gry przeżyłem naprawdę wiele emocji (Kareem Abdul Jabbar pod koszem mija zwodem rywala i przepięknie rzuca hakiem do kosza!). AI przeciwnika może nie zachwyca, ale na najwyższym poziomie nieźle trzeba się namęczyć aby wygrać mecz. Podsumowując recenzję: Jesteś fanem NBA - nie zastanawiaj się, bo lepszego retro-kosza na kompa nie ma! Nie lubisz NBA: możesz zagrać, ale po dwóch meczach wywalisz grę z dysku.

Kiler_Zabójca