WFRPC #3
Wstęp
Hexerei
Faronkh-bn
Demoniczny traktat
Rytułał deformacji

locum9@o2.pl

Rytułał deformacji

Ja... widziałem to na własne oczy... a nie powinienem. Ochh, boję się pomyśleć... trzeba jednak przestrzec potomnych. Przestrzec przed... czymś równie ochydnym jak strasznym! To... nie było przeznaczone dla ludzkich oczu. Nie ludzkich! Nie w pełni ludzkich! Zaraz zrozumiecie o co mi chodziło...
Otóż widziałem ludzi... nie to nie byli ludzie! Widziałem istoty... powykręcane... zdeformowane... oszpecone... było ich czterech... stali wokół jakiegoś dziwnego pentagramu... każdy z nich trzymał w ręce woskową figurkę wyglądającą, jakby żywcem wyciągnięto ją z snu obłąkanego maniaka! Przedstawiała ona okrutnie skatowanego i zdeformowanego człowieka... wtem... ujrzałem... elfa miotającego się jakby w niewidzialnych więzach na samym środku symbolu! Nagle... rozbłysło światło... ale nie było ono ani trochę jasne... tylko pogłębiało wszechobecne uczucie mroku... ciężaru... śmierci... rozkładu... i... on... ten elf... jego twarz zaczęła się topić... przybierać kształty niczym z obłąkańczych wizji wyjątkowo spaczonego chaosyty! Ale... ciało elfa... przybierało kształt figurek trzymanych przez zdeformowane postacie... stawał się pdobny im...

Rytułał zniekształcenia, został stworzony by zadawać ból, krzywdzić i ... deformować. By tworzyć spaczonych odmieńców, nieczułych na nic, czerpiących przyjemność z rozkładu, śmierci i spaczenia. Stworzone przy pomocy rytułału istoty przepełnione są nienawiścią do swych oprawców, jednocześnie pragną one by inni doznali bólu i poczuli co to znaczy deformacja. Czynnie rytułał ten praktykują jedynie kulty Tzeentcha - wyznawcy sami i z własnej woli poddają się działaniu rytułału, po to tylko by przypodobać się swemu panu i poczuć cóż to znaczy kroczyć rytmem zmian. Fanatycy, by uświadczyć jak najbardziej ochydnych i spaczonych zmian, porywają istoty z natury piękne i wspaniałe, ja np. elfy i tworzą z nich istnych potworów, zdeformowanych mutantów, dla czystej chęci zmian.

Aby rytułał udał się potrzebni są czterej 'oprawcy' i jedna ofiara. Oprawcy lepią z wosku jak najbardziej zdeformowane i spaczone obrazy, w które to zmieni sie nieszczęsna ofiara. Potem należy namalować czerowną farbą na ziemi pentagram (patrz poniżej) i ustawic ofiarę w jego środku. Oprawcy stają wokół symbolu, nie wchodząc jednak do jego środka, zaczynają inkantację (poprawną treść inkantacji zawiera tylko Griumar Leregotha), gdy ta dobiega konca, cała moc uwięziona w pentagramie wyzwala się i... rozpoczyna się deformacja. Przygtowanie miejsca, pentagramu i figurek trwa ok. 5 godz., a sam rytułał ok. 90 min. Potem należy rzucić k100 - jeżeli wynik jest mniejszy niż 10, rytułał się nie udał. Po udanym ukończeniu rytułału, jeżeli ofiarą jest gracz, należy prowadzenie go powierzyć MG; będzie on postacia niezależną.

A oto i poprawnie wygladający pentagram:

(tutaj miał być pentagram, ale Sorhed, go nie dostarczył - poczekacie sobie do następnego numeru :) - Claygirl)

Sorhed