
|
WFRPC #3 |
Rytułał deformacjiJa... widziałem to na własne oczy... a nie powinienem. Ochh, boję się pomyśleć... trzeba jednak przestrzec potomnych. Przestrzec przed... czymś równie ochydnym jak strasznym! To... nie było przeznaczone dla ludzkich oczu. Nie ludzkich! Nie w pełni ludzkich! Zaraz zrozumiecie o co mi chodziło... Rytułał zniekształcenia, został stworzony by zadawać ból, krzywdzić i ... deformować. By tworzyć spaczonych odmieńców, nieczułych na nic, czerpiących przyjemność z rozkładu, śmierci i spaczenia. Stworzone przy pomocy rytułału istoty przepełnione są nienawiścią do swych oprawców, jednocześnie pragną one by inni doznali bólu i poczuli co to znaczy deformacja. Czynnie rytułał ten praktykują jedynie kulty Tzeentcha - wyznawcy sami i z własnej woli poddają się działaniu rytułału, po to tylko by przypodobać się swemu panu i poczuć cóż to znaczy kroczyć rytmem zmian. Fanatycy, by uświadczyć jak najbardziej ochydnych i spaczonych zmian, porywają istoty z natury piękne i wspaniałe, ja np. elfy i tworzą z nich istnych potworów, zdeformowanych mutantów, dla czystej chęci zmian. Aby rytułał udał się potrzebni są czterej 'oprawcy' i jedna ofiara. Oprawcy lepią z wosku jak najbardziej zdeformowane i spaczone obrazy, w które to zmieni sie nieszczęsna ofiara. Potem należy namalować czerowną farbą na ziemi pentagram (patrz poniżej) i ustawic ofiarę w jego środku. Oprawcy stają wokół symbolu, nie wchodząc jednak do jego środka, zaczynają inkantację (poprawną treść inkantacji zawiera tylko Griumar Leregotha), gdy ta dobiega konca, cała moc uwięziona w pentagramie wyzwala się i... rozpoczyna się deformacja. Przygtowanie miejsca, pentagramu i figurek trwa ok. 5 godz., a sam rytułał ok. 90 min. Potem należy rzucić k100 - jeżeli wynik jest mniejszy niż 10, rytułał się nie udał. Po udanym ukończeniu rytułału, jeżeli ofiarą jest gracz, należy prowadzenie go powierzyć MG; będzie on postacia niezależną. A oto i poprawnie wygladający pentagram: (tutaj miał być pentagram, ale Sorhed, go nie dostarczył - poczekacie sobie do następnego numeru :) - Claygirl)
|