WFRPC #3
Wstęp
Hexerei
Faronkh-bn
Demoniczny traktat
Rytułał deformacji

locum9@o2.pl

Demoniczny traktat (cz.1)

    Z niekłamaną satysfakcją prezentuję wam mój 'demoniczny traktat', czyli zbiór informacji o demonach. Część jest zerżnięta z różnorakich źródeł, część jest na ów źródłach inspirowana, a jeszcze inna część jest moim wymysłem. Jeżeli znajdziecie w poniższym tekście błędy w treści, lub też jakieś nieścisłości - piszcie do mnie.

Część 1 - Demonolodzy

O historii owej magyi:

    Co zrobić by być potężnym? Co zrobić by poczuć moc wyższą spływającą po swym ciele? Cena jest niewielka. Jedynie swoja dusza. Nie od razu jednak. Tylko stopniowo, po kawałeczku twe człowieczeństwo osunie się w niebyt…

---

Nauka o demonach. Pakty z nimi. Utrata duszy. Z czym kojarzą się te słowa? Oczywiście z jedną z nauk zakazanych czyli Demonologii. Mówi się o niej różnie - ludzie boją się jej jeszcze bardziej niż Nekromancji. Czegóż się tu dziwić? Demonolodzy to przecież przede wszystkim opętani szaleńcy, którym pozostały jedynie niewielkie cząsteczki własnej duszy i człowieczeństwa. Ich opętańcza chęć władzy, podsycana jeszcze zbytnio wyimaginowaną fantazją tworzy z nich potworów w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale skąd wzięła się ta nauka? Gdzie to szaleństwo miało swój początek? Wszystko zaczęło się najprawdopodobniej w momencie gdy większy demon Malamon spisał zasady praktyk przyzywania demonów i zawierania z nimi paktów. Początkowo księga zwała się Hrakh'l Ock'uthr, i była niedostępna dla zwyczajnych śmiertelników (stało się to ok. 2345r.). W 1769r została przetłumaczona przez Harginda Narcisse, jako Mroczna Wiedza. Istnieje również możliwość, iż to właśnie on był pierwszym człowiekiem praktykującym demonologię. Później bo w 1234r. Mroczne elfy skradły czarodziejowi Frederickowi von Teufelfeuer potężne dzieło o nieznanej mi treści zatytułowane Codex Daemonica, co w wolnym tłumaczeniu znaczy mniej więcej Wielka księga Demonów. Ponoć powstało jej kilka kopii - wiekszość z nich trzymają mroczni elfowie, ale ponoć jeden z egzemplarzy znajduje się w posiadaniu jakiegoś kolekcjonera w Imperium.
To niestety wszystkie informacje jakie posiadam na temat początków demonologii - jest to dosyć pobieżna i mało dokładna wiedza - szkoda.

Ukierunkowania i knowania demonologii

    Cóże podkusiło cię do tego? Dlaczego kroczysz tą ścieżką? Dla władzy? Nie rozśmieszaj mnie. Dobrze się zastanów, czy potęga i władza, czy możność zmuszania istot potężniejszych od ciebie do posłuszeństwa jest warte twej duszy? Tak? No to witaj na drodze do… szaleństwa.

---

Ktoś kto pragnie zadawać się z demonami musi być z lekka nienormalny. I musi mieć naprawdę ważny powód do podjęcia tego wręcz samobójczego kroku. Wielu adeptów daje sobie spokój z demonologią już na samym początku swej 'kariery'; wystarczy przecież jeden nieostrożny krok... do szybkiej rezygnacji z swych zamierzeń często doprowadza młodych demonologów nietrwałość psychiczna - ciągłe zmagania z siłami wyższymi, które po prostu naigrywają się z magów, a ci często uważają się od nich silniejszymi. Magowie, którzy 'chcą rzucić sobie świat do stóp', są zazwyczaj szybko niszczeni i oszukiwani przez demony, które mają głęboko ludzkie marne zamierzenia. Niektórzy kroczą mroczną ścieżką z czystej chęci poznania i ciekawości - ta jednak jest pierwszym krokiem do piekła czyż nie? A czego magowie oczekują od demonów? Posłuszeństwa? Siły? Władzy? Owszem. I wszystko to otrzymują. Tylko czasowo jednak. W końcu bestie wychodzą na swoje - zabierają przecież dusze nieszczęśników w swój wymiar. Tak więc zarówno one jak i czarownicy wychodzą na swoje... teoretycznie. Moc dla takich magów to tylko chwilowa i złudna chwała i władza. Jak już wcześniej napisałem niektórzy demoniczni magowie, studiują pakty z czystej chęci poznania. Być może chcą przekonać się potęgi demonów, czy też po prostu sprawdzić czy są w stanie próbować z nimi pertraktować. Takie nastawienie, prowadzi w końcu do pasji - jeżeli raz się uda, taki mag będzie próbował jeszcze... i jeszcze... i jeszcze... a koniec tego szaleństwa już znacie. Nie jestem tylko pewien, czy los gorszy od śmierci jest wart chwili złudnej potęgi i władzy? Wiele demonologów, co prawda, gdy zauważają, że zabrnęli już za daleko, porzuca swą ideę. Lecz zazwyczaj to co zrobili do tego momentu odciska nieuleczalne ślady na ich psychice. Tacy ludzie nie nadają się już zazwyczaj do życia - są zamknięci w sobie, ponurzy, źle postrzegani przez innych. Uważają siebie za wszechpotężnych... za tych, którym udało się uciec mocy wyższej - demonom. To nieprawda. Część ich duszy już i tak jest w demonicznym świecie i nic tego nie cofnie... tak to już czasem bywa. Demonolodzy są nie tolerowani przez społeczeństwo. Muszą się ukrywać - lud panicznie się ich boi. Nauki i pakty z demonami, tworzą z nich podobnych bestiom. Również na kolegiach zabronione jest wykładanie i uprawianie tejże magii - zakaz ten jest jednak często łamany; nieraz potajemnie odbywają się tam lekcje dla adeptów demonologii. Przywoływania i pakty mają na celu tylko i włącznie zabranie duszy maga do demonicznego wymiaru - magowie często uważają, że są w stanie przeciwstawić się demonom - na to jednak nie mają zazwyczaj najmniejszych szans. Piszę zazwyczaj, gdyż naprawdę potężni magowie są w stanie podporządkowywać sobie te istoty, prawie bezkarnie - jako przykład dam Konstanta Drachenfelsa. Demonologia jednak to magia opracowana na korzyść dla sił wyższych - i wszyscy jej oddani magowie winni o tym wiedzieć - żeby choć mieć świadomość swej zguby … wiekszośc jednak nie pojmuje tego - i tu tkwi ich podstawowy błąd. Po co igrac z ogniem... masz pewność, że dotkliwie się poparzysz.

O nauce zdań zaledwie kilka

Pragniesz końca straszliwszego od śmierci? To chodź za mną, chodź za mną…

---

Jak już wspomniałem wczesniej nauka demonologów opiera się o studia nad rodzajami paktów, pentagramów i innych temu podobnych, celem wzywania coraz to potężniejszych potworów. W końcu aby przyzwać demona potrzeba indywdiualnego dla każdego stwora pentagramu, prawdziwe imię tegoż demona, co wiąże się zazwyczaj z przekopywaniem się przez całą stertę ksiąg i zwojów. Takiż demonolog, jak sama nazwa wskazuje musi znać olbrzymią ilość wiadomości o innowymiarowych stworach. Prócz tego, jak każdy inny mag i demoniczni czarodzieje muszą znać podstawowe zasady magii i potrafić rzucać 'standardowe' zaklęcia tzn. nie-pentagramowe:). A co z dokształcaniem adeptów? No cóż, bardzo trudno jest znaleźć otwartego mistrza, chętnie dzielącego się nabytą wiedza…szczerze powiedziawszy jest to praktycznie nie możliwe. Ponurzy szaleńcy opętani imaginacją własnej potęgi nie są zresztą zbyt dobrymi nauczycielami. O swą wiedzę są zazdrośni - przecież sami ją zdobyli, więc dlaczego mieliby się nią dzielić?? Często, acz nie zawsze działa złoto, kosztowności lub - to już częściej - jakiś przedmiot magiczny, mogący być przydatny demonologowi. Reasumując: nauka jest długa i żmudna, bardzo trudna. Na dodatek jest prawnie zakazywana... ale dla chcącego nic trudnego! Ta magia istnieje i istnieć będzie… forever.

Bibliografia:
Podręcznik do WFRP
Cała massa rozmaitych artów ściągniętych z neta
Realms of Sorcery
(Królestwo Magii)

CDN...

PS Błaagaaam o wyrozumiałość względem stylistyki - test pisany był 'na kolanie' i w ostatniej chwili... za miesiąc dokończenie części o demonologach i rozpoczęście tej o demonach.

Sorhed