Opowiadania
Czytelników


Cykle

Inne

Online

POWRÓT DO
AM




 
 

:::: Mariusz Saint ::::

Jest Legionowo cz. 1


Kuba podniósł głowę znad deski kreślarskiej i westchnął. Nie szło mu; był rozkojarzony. Może wpływ na jego stopień koncentracji miało kolejne rytualne morderstwo na kobiecie, którego dokonał zeszłej nocy. A może i nie. Wziął do ręki gazetę. "Kuba Rozpruwacz znowu uderzył! Nikt nie jest bezpieczny!" "- Bzdury!" - powiedział Kuba Rozpruwacz - "Bzdury w tych gazetach piszą! W niebezpieczeństwie są tylko kobiety!" I zamarł z tymi słowami na ustach, gdyż poczuł podmuch ciepła na twarzy, co w jego kryjówce w kanałach zdarzało się nieczęsto, by wręcz nie rzec nigdy. Kuba odwrócił się i zobaczył coś, czego do tej pory niewielu śmiertelników przed nim widziało. Przynajmniej na jawie. Mimo, że to coś wyglądało jak zwyczajny człowiek w średnim wieku, noszący krótką, czarną brodę, przyodziany w długi płaszcz, to jego natura była rozpoznawalna od razu. Przed Kubą Rozpruwaczem stała istota jeszcze bardziej zła i plugawa od niego samego. Czysta esencja złej energii i siły destrukcji tchnęła od jego postaci. Od razu się to spodobało Kubie.

- Kim jesteś? - zapytał Rozpruwacz, bo chwilowo nic lepszego nie przychodziło mu do głowy.
- Nazywam się Legion, bo jest nas wielu - powiedział Legion.
- Aha. No i co?
- A tak. Mam dla ciebie zadanie, Kubo Rozpruwaczu. Przez jego wykonywanie przyczynisz się do uczynienia ze świata otchłani rozpaczy, a ginący w męczarniach zrozpaczeni śmiertelnicy po tysiąckroć tysięcy razy wyklinać będą imię twoje. Ty zaś patrzeć będziesz na to z chmury piekielnej i w krzyku ludzkości pławić się będziesz. Będziesz Cierpienia Królem, Ładu Niszczycielem, Bólu Zadawaczem...
- Nieźle!
- ... Tak. Musisz wpierw jednak wykonać zadanie... Musisz zbudować dla mnie maszynę. Maszynę tak potężną, aby pokonała ona wymiary wszechświata. Maszynę większą niż największa budowla na tym świecie.
- Ale jak mam to zrobić Skąd wziąć materiały? Pieniądze? Robotników? W którym miejscu?
- Na razie odpowiem na ostatnie twoje pytanie; miejscem tym jest samo centrum wymiaru, którym wy, śmiertelnicy, nazywacie światem zmarłych. Tam, z dusz grzeszników zbudowana zostanie potężna twierdza, będąca w istocie Mrocznym Silnikiem, którym poruszymy strukturą wszechświata! Jesteś architektem, więc tę budowlę stworzysz!
- W świecie umarłych!? To znaczy, że...
- ...Musisz umrzeć!

Na dźwięk tego rozkazu Kuba jak gdyby nigdy nic, podszedł do swojego biurka, wyciągnął z szuflady nóż - swój szeroki, półmetrowy nóż - i bez wahania pchnął się nim w serce. Tak po prostu.

Nie czuł bólu. Nie czuł strachu. Nie zastanawiał się. Moc rozkazu Legiona była nie do przezwyciężenia. Jego ciało drętwiało, osunął się na kolana. Ogarnęła go ciemność...

Zobaczył czerwone światło. Nie ogarnęło go, jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa, poczucie bezpieczeństwa i chęć podążania w jego kierunku. Ogarnęło go poczucie podobne do tego, gdy stoi się naprzeciw lwa, który jest pełen gracji i siły, co nie znaczy, że nie może w każdej chwili skoczyć i przegryźć nam gardła. Kuba skierował się w stronę czerwonego punktu.


Mariusz Saint

mariuszsaint@interia.pl


w w w . s t o r y t e l l e r s . p r v . p l