Witam HEX!
Mam jedno pytanko: recenzje teledysków mają być jako np. txt w załączniku czy mogą być jako zwykły tekst w mejlu?
HEX2000: Wszelkie artykuły, teksty i recenzje najlepiej jest podsyłać jako załącznik w formacie TXT lub HTML.
I jeszcze jedno: wpisać jakiś konkretny temat czy nie?
W temacie najlepiej wpisać tytuł artykułu / recenzowanej płyty. Pamiętaj też o podpisaniu się pod każdym tekstem.
Chciałbym napisać kilka recenzji teledysków, które są tego godne, ale nie jestem pewny, czy jak wyślę reckę w zły(?) sposób to czy będzie opublikowany.
Z góry dzięki
Małpa, Poznań
Jeśli widzę, że autorowi naprawdę zależy na zamieszczeniu tekstu, to staram się samemu go poprawić. Ale jeśli ktoś przysyła ledwo poskładany tekst i pisze "HEX, weź no popraw błędy, oprawę i interpunkcję", no to wtedy tekst wraca do nadawcy.
PS. tak na marginesie (na peesie?) to wasz kącik jest coraz lepszy, aha i nie zmieniaj layout'u :)
Dzięki za docenienie naszej pracy. A co do layoutu - za późno. ;P
Cze Hex!!!
Nie umiem pisac dlugich wstepow i listow wiec od razu przechodze do rzeczy. Chdzo mi o artykul "Tolerancja,numetal i takie tam" Fielda
Mam zastrzezenia do autora a takze wypowiedzi Iommiego
Dlaczego nazywa Slipknot komercyjnym metalem i ze mozna go zobaczyc w mtv tak jak inny komercyjny numetal
Nie zgadzam sie z tym bo jak kazdy fan Slipknota wie teledyski tej grupy zostaly zakazane w MTV
Rozumiem, ze autor tego artykuly to j****y pozer, no ale po co od razu wyzywac zespoly, ktore nie sa komercha (chodzi mi o Slipknot, System of a down, Sweet Noise, Rammstein i Korn, reszta to obraza metalu). Koncze juz moje gledzenie.
Daniel
Witajcie!
Po 10 minutach czytania Muzyki z AM #36 nie wytrzymalem i stwierdzilem, ze musze dorzucic wlasne 3 grosze do tego co sie tu wyrabia...
Pierwsza sprawa to recenzja mojej swietosci, mojej kochanej plyty jaka jest Hatebreeder Dzieciakow z nad Bodom. Toz to bylo barbarzynstwo! Obraza stanu i herezja. Wiem, ze to subiektywne odczucia, ale mam ale:)
Co ludzie widza w CoB?? Piekno! Niesamowita gre na gitarze polaczona z solowkami na keyboardzie... Wszsytkie spojne i zywiolowe. IMHO autor napsial te recke specjalnie by dolaczyc do grona gnojacych CoB. A do tego recka jest deko nie na temat i niesmaczna no ale coz.
Druga sprawa to art HardCora w obronie SlipKnota, KoRna i CoB wlasnie... Niezly art prostym jezykiem skrobniety. Ma duzo w sobie prawdy... Slipnot jest przemyslany i swietnie nagrany a Corey posiada cudowny glos (np. Wait And Bleed (Slipknot), Skin Ticket (Iowa)). Do tego osobiscie nidgy nie widzialem teledysku Slipa w TV! Noo moze w nocy na VIVA PLUS ;)
Aha CoB to nie gothic takie male sprostowanie;)) Jak zwykle Kacik Muzyczny uswiadczyl nas kolejna wspaniala recka Didiera z Rivii (Did tak trzymaj) i ogolnie musze stwirdzic ze poziom idzie w gore stale, choc HEX zamieszczaj tez dobre (!) recki tego co juz kiedys bylo.. Ile recek tyle opinii jak mawial poeta;P A artow nigdy malo;) No to na tyle...
Trzymajcie sie redakcjo i niech AM Muzyka nam rosnie w sile i potege czego wam zycze:)
darqgreq
Salve!
Tak se siedze i słucham muzyki... przypomniał mi się twój komentarz przy pewnym arcie (nawet nie pamiętam przy jakim :)). Pisałeś tam o pewnym "metalu", który twierdził, że jest "większym metalem" bo nosi glany. Strasznie rozbawił mnie ten przypis z 2 powodów:
1. Koleś nie wie co mówi
2. W tym małym komentarzu było widać jakby żal, złość i chęć udowodnienia tego, że jesteś "większym metalem".
HEX2000: Weźmy tutaj przykład z hip-hopowców. Oni dażą większym szacunkiem te osoby, które starają się tworzyć podkłady, słowa itp. Ja uważam, że prowadząc KM, pisząc sporadycznie artykuły i tłumacząc teksty mogę czasami liczyć na większy szacunek niż "metal" w glanach i koszulce powszechnie znanych, niemal komercyjnych kapel. CHodzi o to, że metalem [jak i hip-hopowcem czy fanem techno] nie jest się na zewnątrz, ale tam, w śródku...
Ja mam podobną sytuację. Jestem wg mojego kolegi pozerem bo "szpanuje" koszulkami zespołów. Dobrze może i szpanuje, ale dlaczego pozerze... Bo ciesze się jak małe dziecko jak dostane (kupie sobie etc.) nową płytkę (oczywiście orginał) i cały czas o niej nawijam. Nie wiem czy to pozerstwo... Wiem sporo o zespołach których słucham (teraz mocno skierowałem się ku blackowi) a on sam się mnie pyta o różne rzeczy związane z muzyką, ale to ja jestem pozer...
Nie napisałem tego wcześniej ale ten człek ma jedną płytę z metalem (nie licząc nowej Metalliki) i to przegraną ode mnie (raz mu porzyczyłem ale to był bład) - Children Of Bodom Hatebreeder (i uwaza to za black w czystej postaci...). Nie wie nawet, skąd ten zespół pochodzi (wie tylko że z północy). Nie ma zielonego pojęcia o metalu i szuka (cyt) "jakiegoś mocnego napier*** i chciał pożyczyć ode mnie płytki Emperora (oczywiście nie dostał)...
Wszystko byłoby ok, gdyby nie to że nazywa się metalem. Coż, ALE TO JA JESTEM POZEREM. W tym mailu robie to samo co ty w komentarzu :P.
eXer
Twój kolega to ciężki przypadek kliniczny. Zdanie takiego osobnika nie powinno się dla Ciebie w ogóle liczyć...
Ja już nie wytrzymam od paru lat jestem skatem. Słucham
muzyki Punk, Rock i czasem hard rock. Jeżdżę na desce. Cholernie
mnie wkurzają takie chu*e. Które zakładają skatowskie spodnie
słuchają polskiego hip hopu, nie jeżdżą na desce i jeszcze mówią że
są skatami to mnie dobija. Nawet nie można takim wmówić że nie są
skatami. Trzy czwarte mojej szkoły to takie szczury. Idę na
przerwie i tyko słyszę „Peja jest fajny”. W mojej szkole znam tylko
jedną osobę oprócz mnie, która jest prawdziwym skatem. Niestety życie jest okrutne.
W czasie pisania tego listu słuchałem:
Blink 182 - Dammit
Social Distorion - Don’t Drag Me Down
CKY - Close Yet Far
I kawałek CKY - Flesh into Gear
kuiba1111@o2.pl
No wiec bedzie to kolejny tekst o tym, jakie ciezkie jest życie metala niestety. Jak na metala to lat mam mało bo tylko 14, ale to szczegol. Otoz w naszej budzie jak to w kazdej innej panuje hip-hop i techno, a metalu slucha okolo 5 osob. Chyba nie musze mowic, jak to jestesmy wyzywani, od satanistow, brudow. Ale ci wielcy hip-shitowcy mocni sa tylko w grupie. Bo jak na przyklad z naszej klasy przyjdzie tylko jeden h-s, to nie ma wyzwisk (ciekawe czemu).
Dobijajacy jest jeszcze fakt, ze nauczyciele tez uwazaja metal za muzyke satanistyczna, a hip-hop za wspaniala muzyke nowego pokolenia i jakze to dobra kulture. Kultura nie ma co.
Co chwila w piosenkach (mozna to tak nazwac?) slychac h**, ku***, je***, ale to nic, przeciez kultura. Katechetka mowi nam na jednej lekcji, jaki to metal zly, ze wywoluje agresje itp. Nastepnego dnia slyszymy, ze chce zorganizowac "klub" w budynku (kolo kosciola, ksieza tam mieszkaja) dla mlodziezy niemajacej co ze soba zrobic. Pomysl moze i dobry, ale informacja po chwili dobija. "Chlopaki, wy sluchacie hip-hopu, zebraliscie jakies fajne grafiti na scianach namalowali bylo by przyjemnie. Puszczalibysmy jakas muzyke hip-hopowa, mowie wam warto jest cos takiego zrobic".
HEX2000: Opowiadanie normalnie zwaliło mnie z nóg. Tak płytkiego podejścia do sprawy jeszcze nie widziałem! Mówiąc, że metal jest muzyką czysto satanistyczną Twoja katechetka robi z siebie tylko pośmiewisko. I gdzie tu jakieś autorytety?
I od kogo mamy sie uczyc tolerancji?
Jeśli mówimy już o tolerancji, to nie powinieneś jednoznacznie potępiać pomysłu hip-hopowego klubu. Jednak zdecydowanie lepszym pomysłem było by stworzenie klubu intersubkulturowego, gdzie metale, hip-hopowcy, rockowcy itp. mogliby się bliżej poznać i uczyć tolerancji. Wiem, że to dużo trudniejsze, niż kawejka wymalowana graffiti... Widocznie taka szczytna idea przewyższa aspiracje Twojej katechetki...
To juz koniec mojego biadolenia.
Dawid
Ps. Bluzgi slijcie na daw13kw@wp.pl
Ps2. Piszac sluchalem: Ozzy Osbourne "Dreamer", Rammstein "Mutter", Rammstein "Sonne", Rammstein "Nebel", Metallica "Nothing else matters"
Opowiem wam 2 historie, które zostaną w mojej pamięci na długo.
Były ferie zimowe, pewien kumpel z którym nie miałem kontaktu od jakichś 2 lat. Zadzwonił z pytaniem czy mam jakąś fajną muzę? Oczywistym było to że zaprosiłem go do siebie, przyjechał z dyskiem i zabraliśmy się za zrzucanie mp3-ujek. Na początek poszły jakieś Slayery, Napalmy i cośtam. Na koniec przypomniałem sobie że w najgłębszym zakamarku mojego dysku ukrywa się demówka kapeli mojego kumpla. Rzuciłem text w stylu "słuchaj a tu masz najnowszą płytkę (nazwa kapeli)". Kumpel od razu spojrzał na mnie i z udawaną radością rzekł "czekałem na tę płytę" Gdy Bartek opuścił moje mieszkanko opętał mnie śmiech. Jak to możliwe że koleś który jeszcze parę lat temu mówił że ja jestem pozerem bo słucham Myslovitz i Vadera, dzisiaj udał że słyszał o kapeli która dopiero co powstała i nie miała nawet jeszcze szansy zaprezentować się publiczności. Zrobił to tylko po to żeby nie wyjść na frajera. Nie wiem co o tym myśleć, aczkolwiek mam pewne zdanie na ten temat. Ale wnioski wyciągnijcie sami.
Mam w klasie panienkę która oficjalnie uchodzi za metalówę. Nosi się na czarno i w ogóle, ale nie dawno złapałem ją na tym że w swoim walkmanie miała kasetkę tatu.
I nawet nie próbowała się tłumaczyć, ale nie w tym rzecz. Ostatnio zauważyłem jak ona leci na wszystkich długowłosych metali.
Każdemu próbuje się przypodobać na siłę. A to kupuje sobie koszulkę z jego ulubionym zespołem aby on wzrucił na nią uwagę. I w końcu doszedłem do wniosku że ona tylko zgrywa się.
Udaje kogoś kim nie jest tylko po to aby się przypodobać przystojnym facetom w czerni.
Obserwuję to także nie tylko u niej.
Sporo dziewczyn z mojej szkoły sika po nogach na widok długowłosego. I mimo że ona parę miesięcy temu mówiła że kocha britnej teraz ma na klacie wypisane Children of bodom.
Nie kapuję czy to oznaka jakiejś nowej mody na metal?
Jeśli tak to ja się na to nie piszę!
Odi
Niech bóg pobłogosławi :) tego kto napisał artykuł pod tytułem: „Trzy grosze o metalu”czyli autora © Mkvsk.(a niech tam podlizać się trzeba bo gościu ma rację!!!) BO NIE MA TAKIEGO CZEKOŚ JAK ‘NEW-METAL’. Ale zaraz, zaraz przecie takie zespoły jak: Lip bizkit, linkin park, system of dałn, crejzi of dałn – grają metal!!! (czy was pojeb***?) - Jaki to metal aż mi się płakać chce, co z tego, że gitarki chodzą tam na poziomie jak gościu zamiast śpiewać rapuje tak, tak dobrze przeczytałeś drogi czytelniku - rapuje - aż się rzygać chce. Przecie to jawny bojzbend - gitarowy. Czym oni się różnią od srEminema, albo dr.Dre-sa. Niczym bo też rapują!!!
A co gorsza występują w dresach jak chociażby Lipm Bizkit - to już jest k..... skandal!!! - A co do Deathmetalu cytuje: „...żyje i ma się dobrze(...)” to mało powiedziane dobrze – Ma się kurewsko dobrze, wspaniale i olśniewająco!!! Nie mam zielonego pojęcia dlaczego autor obok takich zespołów jak Cannibal Corpse, Napalm Death i Immolation nie wymienił chociażby... Soilwork, In Flames, Children of Bodom and of course Hypocrisy (aż ślinka cieknie) co prawda grają melodyjną odmianę death’u ale jakże cudownie im to wychodzi.
Flicker