***Metal a komercja***
Patrząc na ówczesną scenę muzyki metalowej nachodzą mnie myśl (raczej pesymistyczne :( ) o tym co będzie z nią dalej. Z biegiem lat jak każdy inny gatunek muzyki metal dotknęła swymi łapczywymi łapskami - komercja. Stało się zapewne tak dlatego, gdyż kilku perfidnych ludzi z "showbiznesu" pomyślało, że i "na tym da się zarobić". Dlatego powstało mnóstwo takiego syfu jak Limp Bizkit, Linkin Park, Nickelback, etc. Najgorsze jest to, że taki przeciętny kmiot karmiący się papką z radia (pop, techniawa i inne rzygi) pomyśli sobie (chociaż i tak jest zbyt ograniczony) : "Ja trochę słucham metalu". Przytoczę tu pewną sytuację - kiedy to w ferie spotkałem mego dawnego kumpla z podstawówki. Miedzy nami nastąpiła krótka konwersacja :
On - ej, ty masz może jakieś CD Lumpapizkita na pożyczenie...
Ja - a czy ja wyglądam na jakiegoś skejta co słucha hh ! (rzekłem ironicznie, gdyż miałem na sobie bluzę Vader-Litany)
On - eeee limp to nie hiphop ! (odpowiedział ze złością)
Ja - jak nie , to że mają trochę gitarek nie oznacza że grają metal !!!
On - (zmieszany, zjarany itd.) ...cisza...(koniec rozmowy)
Myślę, że prawie każdego kiedyś coś takiego spotkało. I to właśnie jest najgorsze, że taka nędzna kapelka, która dzięki dawaniu dupy dorabia się, szarga dobre imię tak niezwykłej i oryginalnej muzyki jaką jest metal. Metal był zawsze muzyką dla wybrańców (sam coś o tym wiem), tego nie grają 24h na dobę w radiu i nie puszczają non stop na Vivie. Dlatego ten kto słucha metalu jest swoistym ewenementem (popatrz w szkole ilu masz metali), a słucha swojej muzyki dlatego, że ją lubi i jest "inna". Nie słucham metalu ponieważ wszyscy żyją w tych klimatach, dokonałem świadomego wyboru i nie obchodzi mnie to co inni myślą. Niech sobie szemrają za moimi plecami, wytykają palcami (za np. koszulkę z dziwnym logiem). Ja pierdole (sorki) takich ludzi - którzy chcą się przypodobać innym i upodobniają się do kolegów, często nie mając własnego zdania. Wydaje mi się, że oni są po prostu słabi, boją się i dlatego wykazują się nietolerancją (myśląc, że to szpan względem znajomych).
Wielu czarnokoszulkowców narzeka, że nie grają metalu w TV. I dobrze bo ja osobiście nie chciałbym, aby muzyka, która ma swe korzenie w głębokim podziemiu (np. black metal - prawda Palowniku ?) stała się nagle dostępna dla każdego ! Komercja wciąż się szerzy i co raz więcej kapel nastawia się na granie dla kasy, a nie dla przyjemności. Być może dlatego kapele się rozpadają (np. Emperor), a taki Mayhem i Satyricon wydają nowe albumy, które ich pogrążają...to smutne, ale prawdziwe....
Dlatego drodzy przyjaciele nie słuchajcie komercyjnego "syfmetalu". Bądźcie dumni z tego kim jesteście i plujcie w twarz wiejskim kmiotom, którzy nie mają zdania (i gustu) i dają się robić w konia przez żądnych kasy wampirów (wytwornie, media, tv).
Stay heavy :)
PS. Nie do końca wszystko jest jasne...hmmm...ja też nie wiem o co mi chodzi ;)
Myślę jednak, że mam trochę racji. A jeśli ktoś ma uwagi i chciałby wtrącić swoje 3 grosze... to zapraszam do dyskusji na łamach Km'u.
PS2. Mam nadzieję, że nie wypadłem na totalnego matoła przez napisanie tego arta (Palownik mnie pewnie rozumie, bo miał podobny dylemat...pisać, nie pisać). Szczerze mówiąc recenzje płyt wychodzą mi lepiej niż arty ;)
PS3. Jeśli kogoś uraziłem i przyprawiłem o łezki.... to hmmm spadaj gnoju z tym lumpempizkitem bo Szatan (ten prawdziwy !) cię dorwie i zje :) :) :) :) :) :) :) :) :) a co myśleliście, że was przeproszę :) won do mamusi się wyżalić :) :) :) serdeczne "Fuck Of & Die" dla pozerów ! :):) O rety ale ja jestem okrutny i ZŁY :) :) dobra kończę :)
© (zły do szpiku kości :)) Sla†an
2003