|
Death Metal!!! To jest prawdziwy Death Metal!!!! Siarka, Ogień, Piekło, Szatan, Tortury, Bluźnierstwa, Śmierć a nade wszystko INCANTATION! Wiem, że pośród czytelników Kącika Muzycznego mniej niż dziesięć osób zna ten kultowy zespół, lecz zaprawdę powiadam wam, że warto. Incantation zaatakowało nas pod koniec roku płytą "Blasphemy", a Excommunion na samym poczatku. Muszę pogratulować Mariuszowi Kmiołkowi (wydał on tą płytę w swoim Empire Records) tego kontraktu. Płytę dołączono do czasopisma Trash'em All więc z bólem serca jestem pewien, że jednak więcej z was w chwili obecnej zna Excommunion niz Incantation. Moim zdaniem zespół ten jest wzorem dla Excommunion (nawet jeden z muzyków ma ich koszulkę na zdjęciach), co się święci, gdyż jest to doskonały wzór. Brudny, toporny, wręcz ohydny death metal w średnich tępach, który zadowoli każdego preferujacego ultraciężkość (dla niewyrobionego ucha tej płyty prawie nie da się słuchać), agresję, brutalność i totalną ekstremę dźwiękową jak i tekstową ponad melodię, technikę czy aranżacje. Utwory są długie, ciągną się w nieskończoność, są niesamowie toporne, a teksty to cała masa świetnie napisanych herezji i bluźnierstw. Utworów tych jest sześć, z czego pierwszych pięć ma inne brzmienie, gdyz zostało zarejestrowanych w innym studiu niż utwór szósty, brzmienia nie są diametralnie różne, lecz wieńczący płytę "Superion" brzmi dużo brutalniej, z kolei pierwsze pięć utworów ma lepiej słyszalne stopy perkusyjne, co osobiście bardzo trafia w me gusta. Wszystko to uzupełnia tak kurewsko mroczna i doskonała okładka, że już lepsza chyba być nie może i fantastyczna reszta oprawy graficznej. Excommunion to zdecydowanie jeden z najlepszych debiutów Anno Bastardi 2002, jeżeli nawet i nie najlepszy. Sprawdzcie ich, bo naprawdę warto (sprawdźcie także Incantation, gdy zespół to genialny)!!
|