*** Emperor - "In The Nightside Eclipse" ***



ZESPÓŁ : EMPEROR
PŁYTA : "In The Nightside Eclipse"
WYTWÓRNIA : Candlelight
ROK WYDANIA : 1994
SKŁAD ZESPOŁU : Ihsahn - gitara/wokal/klawisze, Tchort - bas, Faust - perkusja, Samoth - gitara
OCENA : 10/10 (zdecydowanie 10 !!!)


"In The Nightside Eclipse" to płyta uważana przez wielu fanów Emperora za najlepszą w dyskografii kapeli. Ja przyznam się, że jest to mój ulubiony album (nie wyłamałem się :)).
Album ten nie jest zwykłym wydawnictwem - jest to kult ! Wszystkie osiem kompozycji działa na umysł. Świetne gitary, szybka perkusja i niesamowite, nastrojowe klawisze, które powodują, że album ma ten niepowtarzalny klimat. Utwory są dobre i genialne, nie ma kawałków kiepskich. Do genialnych można zaliczyć "Inno A Satana", który jest hymnem black metalu (podobnie jak "Mother North" Satyricon). W utworze czuć nastrój wzniosłości, który spowodowany jest mieszaniem czystego wokalu ze skrzekiem. Gitary są po prostu genialne, a perka pod koniec osiąga niesamowite tempo. Bardzo dobry jest też numer pierwszy ("Into The Inifinity Of Thoughts") z fajnym, klimatycznym wstępem, a dalej miażdżące blasty i wściekłość Ihsahana. "The Burning Shadows Of Silence" to drugi kawałek z płyty, w którym strasznie podobają mi się klawisze przenikające gitary - tego się nie da opisać, to trzeba usłyszeć. Oczywiście nie da się pominąć utworu o niegramatycznym tytule, szlagieru wszystkich koncertów, czyli "I Am The Black Wizards". Świetny riff na początku połączony z wrzaskiem Ihsahna, nastrojowe zmiany tempa z wplecionymi motywami klawiszowymi, które powodują dreszcz na karku.
Moim zdaniem ktoś kto nie słuchał tego albumu, nie ma prawa nazwać się prawdziwym metalem. Jeżeli nie masz ITNE w swojej kolekcji to dużo tracisz, a więc postaraj się jak najszybciej naprawić swój błąd i zasuwaj do muzycznego ;).






©
Slaan 2003