*** Muza, kretynizm, nietolerancja ***


Długo się zbierałem do napisania tego arta, miałem wiele różnych tematów, ale w końcu jeden trafił do mnie naprawdę. Mianowicie:

Któregoś razu, będąc w szkole, tak sobie pomyślałem:&), że ludzie nie są wobec siebie tolerancyjni. Chodze do szkoły, w której metale to mniejszość narodowa (nie, ja nie jestem metalem), ale za to taka agresywna mniejszość, że aż strach bierze. Ale co tu dużo gadać, ja wiem dlaczego oni są nietolerancyjni - dlatego, że w naszej szkole dominują workowcy (tacy, którzy szumnie nazywają się skate'ami, a nie jeżdżą na desce, tylko słuchają HIP HOPU i ubierają się w takie spodnie, że kiedy ten jest w szkole, to koniec nogawek jeszcze ma w domu), którzy tak tępią tych (czterech) metali, że ci nie mogli zrobić nic innego, jak najeżyć się, "lać z pionu" na "skate'ów i odpowiadać im tym samym, co ich od nich spotyka. Ja tych worków nie rozumiem. Cwaniaczki z miodem w uszach. 95% szkoły to wory, 4% niezrzeszonych (jak ja), i 1% metali. Dominują na polu bitwy to są cwani, ale jakby 95 proc. było metali, albo niezrzeszonych, to wory miałyby przechlapane. Nie mówię (piszę) tu oczywiście, że wszystkie wory to takie owakie, a wszyscy niezrzeszeni i metale to geniusze. Znam jednego takiego metala (Z mojej szkoły), co np. nie umie wiązać butów. Tępie go, próbuje mu uzmysłowić jak on z boku wygląda. Tak naprawdę, to on wogóle nie jest metal - zielone sztruksy, buty podobne tylko do glanów, krótkie włosy itd. Nie potępiam go jednak za jego wygląd, bo sam nigdy w życiu nie ubrałbym się w koszulkę "Ajronów", czy parkę, ale czy to ma jakieś znaczenie, w co się ubieramy??? Chyba nie. Drugi przypadek, to skate. Prawdziwy, jeździ na desce, w zimę na snowboardzie i wogóle jest wporzo gościu.

Ja słucham starego rocka (nie wiem jak to się tam nazywa, ale dla mnie to nie jest istotne, nieważna jest nazwa. Słuchać można wszystkiego, byleby to miało jakikolwiek rytm). A zacząłem z tym tak, że wychowałem się na tym. Mój Ojciec jest fanatykiem Pink Floyda. The Wall słyszałem praktycznie od urodzenia i tak oto ja też stałem się fanatykiem tego zespołu. Jednak słucham też kilku innych kapeli, jak Led Zeppelin, Deep Purple itd. Wbrew pozorom nie gardzę też metalem (AJRONIA[Iron Maiden], Black Sabbath; mniam).
Póki co - nie chce (już) mi się z wami gadać.

PS: Chętnie podejmę polemikę nt. nietolerancji subkultur. (karolex2@poczta.onet.pl)
PS2: Mam w nosie, że pisanie kilku PS'ów jest wbrew zasadom, i tak będzie ich kilka (ukłony dla Freemana.
PS3: "Skejci" nie męczcie metali
PS4: Metale, nie męczcie "skejtów"
PS5: Na głupie maile - nie odpowiadam.
PS6: Podczas pisania słuchałem:
- The happiest day in our lives (Pink Floyd, The Wall)
- Anoter brick in the wall (Pink Floyd, The Wall)
- The Trial (Pink Floyd, The Wall)(Mój ulubiony kawałek. Crazy, toys in the attic, I'm, Crazy!)
- Prowler (Iron Maiden, Iron Maiden)
- Fireball (Deep Purple, Gold Collection)
- Iron Man (Black Sabbath, Paranoid)
PS7: Jak ktoś fanatycznie słucha (tak jak ja) Pink Floyda, to niech napisze.
PS8: Teraz to już definitywnie kończę.
PS9: Aha! :&) oznacza próbę zatajenia kłamstwa(pocieranie nosa, warto nauczyć się mimiki ciała)


© Karolex