Sailor Moon: Another Story
Sailor Moon. Któż nie słyszał o tej japońskiej produkcji. Mimo, że to shoujo, jest bardzo lubię tą historię. Na podstawie tego przeboju Naoko Takeuchi powstało mnóstwo gier na Gameboy'a, SNES'a. Zdarzyło mi się już recenzować jedną z SNES'ówek. Była to bijatyka Sailor Moon SuperS. Dziś przedstawię wam natomiast RPG: Sailor Moon: Another Story.
To jedyne RPG z Sailor Moon jakie znam. Jest ono jednak bardzo grywalne i wciągające. Stworzone zostało przez firmę Toei Animation. Giera prezentuje się dobrze. Grafika jest w porządku. Postacie wyglądają ładnie, są duże i szczegółowe. Otoczenie też prezentuje się nienajgorzej. Budynki, neony, samochody (z samochodami jest jeden zgrzyt - można je bez problemu wyprzedzić na piechotę -_-'). Dźwięki prezentują się dobrze. Okrzyki sailorek podczas ataku są znakomite (lecz czasami dźwięk się zacina, może to być jednak wina emulatora). Reszta dźwięków jest przeciętna. Muzyka jest przednia. Występuje tu ta z serialu i parę nowych. Słuchało mi się jej przyjemnie. Fabuła niestety, mimo iż ciekawa, pełna zwrotów akcji, jest trochę za bardzo liniowa. Gra jest za to bardzo długa.
Czarodziejki mają bardzo dużo ataków. Co prawda pojedynczych nie jest zbyt dużo, lecz do nich dochodzą podwójne. Ich jest niesamowicie dużo. Ataki są ładnie zrobione i są bardzo dobrze zsynchronizowane z okrzykami sailorek. A naszych wojowniczek w grze jest dziesięć: Sailor Moon, Mercury, Mars, Jupiter, Venus, Chibi Moon, Uranus, Neptune, Pluto i Saturn. Sailor Moon i Chibi Moon mogą transformować się także w Super Sailorki. Przeciwnicy wyglądają bardzo dobrze. Są bardzo zróżnicowani. Jednak nie można powiedzieć tego o ich atakach. Jest ich tylko kilka. Bossowie również wyglądają nieźle, lecz ich ataki są bardziej zróżnicowane i dużo ładniejsze. Jednak zdziwiło mnie to, że postacie niektórych bossów powinny być tego samego wzrostu co sailorki, a są od nich dwa razy większe! Spotkamy tu różnych wrogów. Niektórych znamy z serialu, a niektórych nie ^_^. Ci których znamy to Beryl, Death Moon Circus, Black Moon itd. Nowi to natomiast Oppositio Senshi: Sin (przeciwniczka Sailor Moon), Nabu (przeciwniczka Sailor Mercury), Negral (przeciwniczka Sailor Mars), Marduk (przeciwniczka Sailor Jupiter) i Ishtar (przeciwniczka Sailor Venus), Shaman Apsu (czy coś w tym stylu) - główna sprawczyni całego zmieszania (napiszę o tym za chwilę, w dalszej części recenzji), jest także Super Beryl ("dopakowana" Queen Beryl).
Historia wygląda tak: zostają porwane wszystkie Inner Senshi oprócz Usagi, która oczywiście je uwalnia przy pomocy Tuxedo Kamen. Tuxedo zostaje ranny i trzeba musi wypoczywać. Ukazują się duchy Jadeite, Nephrite, Zoisite i Kunzite. Mówią im, żeby pomogły odzyskać im swoje kamienie Hi. A więc Sailor Mercury, Mars, Jupiter i Venus wyruszają na poszukiwanie ich kamyczków. Jest to zaledwie początek tej opowie?ci.
Gra jest dostępna w Internecie w języku angielskim. Polskiej wersji niestety nie znalazłem -_-. A więc nie znającym angielskiego będzie nieco ciężko...