Okno na podwórze

Reżyser: Alfred Hitchcock

Szczerze zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, że w sieci największych wypozyczalni w Kielcach jest tylko jeden film mistrza "kryminałowego gatunku" Alfreda Hitchcocka. W każdym razie, nie zważając na to, wypożyczyłem ten jeden nie myśląc nawet o jego treści (bo nazwisko reżysera stanowi już ogromną jakość produkcji).

Tak więc, gdy film zaczął się - od razu zaskoczył mnie niesamowitym humorem (Napis na gipsie: "Tu spoczywają złamane kości (...)" ;)). Akcja rozwijała się powoli, jednak nie była ani przez chwilę nudna. Stopniowo było ona coraz ciekwsza i coraz bardziej trzymała w napięciu. Teraz słów kilka o tym co ona przedstawiała. Mianowicie pewien fotoreporter z powodu wypadku, jakiemu uległ (przez co złamał nogę) musiał spędzić w domu parę dobrych tygodni. Mimo przewidywań, nie był to czas spędzony w nudzie - bowiem prawie każdy dzień zajmował się podglądaniem swoich sąsiadów (a jak niektórzy wiedzą, herbaciarze nie zwykną stosować tak genialnego wynalazku, jakim są zasłony). Przez swoją nadgorliwość tenże reporter natrafia na nielada trudną zagadkę - wprost z pierwszorzędnego kryminału :). Odkrywa bowiem, że z jednym z jego sąsiadów dzieje się coś dziwnego - znika jego niepełnosprawna żona! Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na wsi - gdzie rzekomo miała ona wyjechać - nie ma po niej najmniejszego śladu. Tymczasem w ogródku podejrzanego sąsiada, pies pewnej pani wywąchał coś, a wyraźnie sąsiad nie chce, by piesek tam grzebał... Zagadka wydaje się dość skąplikowana, a trzeba działać szybko, bo podejrzany zamierza jak najszybciej wyjechać.

Całość akcji śledzimy z mieszkania fotoreportera (podałbym Wam jego nazwisko, lecz kompletnie wyleciało mi ono z głowy), gdyż - jak już wcześniej napisałem - jest on unieruchomiony. W rozwiązaniu tajemnicy pomagają mu: jego dziewczyna (?) oraz pewna pani, która opiekuje się połamanym podglądaczem. :) Jak już napisałem w poprzednim akapicie - mimo poważnej tematyki filmu, zawiera on całe multum zabawnych sytuacji. Aktorzy odegrali swoje role bardzo dobrze, a o pracy reżysera wolę nie mówić, bo obawiam się narażenia fanom Hitchcocka. :) A tak na serio, to niewielu jest w historii tak świetnych reżyserów jak on! Podsumowując: "Okno na podwórze" jast filmem nad wyraz ciekawym i wartym polecenia. Bez względu na to czy jesteś fanem kryminłów czy nie, to film ten powinieneś obejrzeć!

© Juby9