|
.::.
World War III: Black Gold
Dr. Tedi
Zbliżająca się wojna z
Irakiem (przynajmniej kiedy to piszę) skłoniła mnie do napisania tej recenzji -
recenzji gry "World War III" (którą dorwałem w pewnym hipermarkecie). Gra
powiada o wojnie właśnie z tym krajem (i nie tylko).
Wszystko zaczyna się wtedy, gdy ONZ dowiaduje się o tym, że w ciągu 2-3
lat skończy się ropa na świecie. W lipcu 2001 roku zgromadzenie generalne ONZ
podjęło uchwałę o przejęciu złóż ropy naftowej na świecie i bezbolesne
przeprowadzenie ludzkości przez największy kryzys paliwowy. Państwa OPEC
(państwa arabskie z Irakiem na czele) ogłaszają świętą wojnę i zaczynają
mobilizować armię po to, by nie dać przejąć złóż ropy i by zawładnąć światem
sprzedając tę czarną maź po wygórowanych cenach. ONZ podejmuje decyzję o zajęciu
pól naftowych siłą i we wrześniu 2001 r. flota NATO przybywa do brzegów Zatoki
Perskiej. Tego dnia rozpoczyna się 3 wojna światowa.
Tak przedstawia się fabuła WW3, która może się spełnić (oby nie !) w
najbliższym czasie. W walce biorą udział trzy strony konfliktu: USA - czyli
wszystkie wojska NATO, ci atakujący; Irak - wiadomo, Hussain i te sprawy, bierze
udział w walce tylko dlatego, że znajduje się w centrum wydarzeń (ma duuużo
ropy); Rosja - te Rasputiny i Staliny :) walczą tylko po to, aby odzyskać dawną
świetność ZSRR. Wszystkie jednostki mają swoich odpowiedników w Real Life (czyt.
rzeczyw istości) i są bardzo dobrze odwzorowane. A jednostek jest wiele - od
irackiego jeepa z II wojny światowej, poprzez SCUD-y, do supernowoczesnego
amerykańskiego Comancha (wiecie, ten helikopter). Dodatkowo każda jednostka może
występować w kilku odmianach, np.: Hummer z karabinem maszynowym i ten sam
Hummer z granatnikiem M29. Możliwości jest wiele więcej, a można tworzyć własne
jednostki (ale tylko w MultiPlayer lub Potyczce)! W grze nie występuje tylko
piechota. Ciekawe czemu ? A bardzo urozmaiciłaby rozgrywkę.
Grafika jest 3D jest spoko (choć to stary już engine "Earth 2150", ale
poprawiony), można obracać kamerę o 360 stopni lub przybliżyć obraz tak, że
widać twarz chłopka, który obsługuje karabin na moim Hummerze. W grze występują
zmienne warunki pogodowe jak śnieg, deszcz, pioruny, burza piaskowa, silny wiatr
(co spowalnia helikoptery), a także jest dzień i noc (w tym dodatkowy plus, że w
nocy przeciwnicy mniej widzą). Wszystkie wybuchy są OK, także lecące rakiety,
wystrzały z karabinów też są dobre. Ach, zapomniałbym o filmikach, bo oprócz
Intra i Outra są jeszcze filmy na początku i końcu każdej kampanii (a kampanii
jest 6) - wszystkie są świetne. Dźwięki są dobre, odzywki jednostek też nie złe,
oddziały każdej strony konfliktu mówią z innym akcentem. Muzyka to sam miód, te
utwory zapamiętuje się na dłuższy czas - pamiętam je do teraz.
Tworzenie jednostek jest oryginalne (tworzymy je za ropę, tzn. za dolary,
które zarabiamy za sprzedaż ropy), bo nie produkuje się ich na polu walki, lecz
są przywożone przez Chinooki (takie helikoptery transportowe) lub samoloty, a to
sprawia, że rozgrywka jest bardziej realistyczna (bo kto widział żeby na polu
walki budować czołgi ???). Interfejs jest prosty, a jak ktoś nie czapi, to ma
trening na początku kampanii. Gra się przyjemnie, dlatego że ciągle coś się
dzieje na ekranie. Gdy jednak gramy te kilka godzin wszystko zaczyna nudzić, ale
z chęcią powraca się do gry następnego dnia. Dlatego gra jest warta poświęcenia
jej kilkunastu godzin z życia :).
OCENA:       
8/10
Plusy:
+ Grywalność
+ Duża liczba jednostek
+ Trzy strony konfliktu
+ Grafa
+ Muza |
Minusy:
- Nie fajna fabuła
(bo może się sprawdzić)
- Nie
ma piechoty
- Po
dłuższym czasie się nudzi
|
|