Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:. Warcraft Center .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Redakcja

.::. Sex&Nothing

DareDawid

  Ogólnie wiadomo, że gdy gra nie ma nic ciekawego do zaoferowania jej twórcy starają się tam dodać albo mnóstwo krwi, wulgarnego słownictwa, co można ogólnie ścierpieć. Jednak już naprawdę dużym przegięciem jest, gdy do gry dodaje się motyw pornografii czy seksu.
  Już na samym początku chciałbym zaznaczyć, że wcale mi motyw erotyzmu w grach nie przeszkadza i często jest nawet śmieszny jak na przykład w serii "Larry" gdzie kierowaliśmy śmiesznym podrywaczem, który myślał, że jest Casanovą i niestety jego podboje miłosne kończyły się w większości wielkim bólem lub upokorzeniem. Jednak niestety, gdy w grze jest biedna grafika, zero grywalności a sama zabawa jest znikoma to twórcy gry muszą w jakiś sposób zapewnić sobie potencjalnych klientów wprowadzając motyw pornografii. Takich gier na szczęście wiele nie ma i z tych gorszych można wymienić dwa tytułu "Rezerwowe Psy" oraz "Wyspa Miłości. Jak ktoś wie coś na temat gier to na pewno wie, że te gry były bardzo biedne w rozgrywkę i często były kupowane przez 16 tylko dla scen erotycznych które też były mizernej jakości.
  Jak wiadomo na pudełku każdej z tych gier widniał duży znaczek "Dozwolone od lat 18" ale sprzedawcy sobie zbyt dużo z tych zakazów nie robili i często dla zysku sprzedawali te tytułu chłopcom którzy ledwo co sponad lady wystawiali. Co ciekawe napis "dozwolone od lat18" działa jak magnez dla młodych graczy. Co ciekawe twórcy "Rezerwowych Psów" pisali w różnych czasopismach takie słowa (piszę z pamięci): "Jeżeli nie lubisz seksu, przemocy, przekleństw top nie kupuj tej gry". W niektórych momentach zdawało mi się, że tą grę stworzyli ludzie w wieku 16 lat. Przecież to jest śmieszne by takie głupoty wypisywać. Jeżeli ktoś lubi seks i dobrą zabawę to znaczy, że Rezerwowe Psy są grą stworzoną właśnie dla niego. Cóż ja bardzo lubię dobrą zabawę a Rezerwowe Psy mi się w ogóle nie podobały. Cóż może się nie znam na grach, ale dzieło panów z Nekrosoftu było bardzo słabe i raczej tylko muzyka w tej grze była znośna i na samym początku żarty. Aż wstyd się przyznać, że to zrobiła Polska firma.
  Kolejnym z takich tytułów jest gra "Wyspa Miłości", która miała być pogromcą serii "Larry". Slogany reklamowe głosiły, że w porównaniu z Ryśkiem (główny bohater tej gry" Larry może się schować do swojego rozporka. Jak zwykle skończyło się na sloganach reklamowych a sama gra niestety była słaba niczym Jaskier po całonocnej bibie. Grafika, grywalność, zagadki - wszystko do bani. Jednak gra zyskała i tak dużą popularność wśród młodych graczy. Oczywiście za sprawą dość odważnych scen erotycznych i samych odzywek, które były bardziej żenujące niż śmieszne. Coś podpowiadało mi, że tą grę zrobili ludzie, którzy raczej większej styczności z kobietą nie mieli. Ale czemu tu się dziwić, gdy tworzy się taką grę, która miała sprawić, że Larry schowa się do własnego rozporka a wyszła niestety gra, przy której Larry to wzór inteligencji i poczucia humoru.
Ci, którzy wiedzą coś więcej na temat gier wiedzą, że Rezerwowe Psy oraz Wyspa litości ekhm… Wyspa miłości to gry bardzo słabe. A co dziwne obydwa te tytuły cieszyły się dobrą sprzedażą, chociaż że kosztowały przy swojej premierze dość sporo pieniędzy, których ja wolałbym wydać na jakąś dobrą grę czy na prawdziwą dziewczyną. Trochę dziwi mnie też, że gry przeszły testy i zostały wydane - kto na to zezwolił?
  Może niektórzy z was pomyślą, że jestem tym kolejnym obrońcą moralności. Cóż wiem, że i tak nie przekonam tej części graczy, którzy kupili te tytuły do zmiany stanowiska. Ale naprawdę z grami już mam dość długoletnią styczność i można powiedzieć, że je kocham. Jednak wkurza mnie, gdy ktoś nie potrafi robić gier i stara się skusić graczy tylko seksem. Moją ulubioną grą jest Blood2: The Chosen a godzinami zagrywałem się w Carmageddon2 i wcale mi tam te hektolitry krwi, które wręcz wypływały hektolitrami z monitorami nie przeszkadzały, bo te gry były naprawdę dobre. A gdy ktoś stara się zrobić grę najmniejszym nakładem pracy i skusić potencjalnego klienta do jej kupna pod pozorem dobrej zabawy i mocnych scen erotycznych dla mnie jest nikim i nie mogę czegoś takiego pozostawić bez słowa.
ps- Pamiętaj, że ciemna strona mocy kusi swoją pozorną łatwością :).

.:. Wyjście do AM .:.