Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:. Warcraft Center .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Redakcja

.::. Giero Wizja

Lov


  Ostatnio co tydzień TV4 serwuje nam - graczom, program pt. "TILT TV". I choć na początku bawiłem się nawet nieźle, tak z tygodnia na tydzień jest niestety coraz gorzej. Ale zacznijmy od początku...
  Moim pierwszym i najważniejszym zarzutem jest skala ocen. Jak dobrze pamiętam, przez kilka odcinków była dziesięciostopniowa, lecz od pewnego czasu "recenzenci" z tegoż shitu, ustalili oceniaczkę na taką, jaką mamy obecnie w szkolnictwie, czyli 1 - 6 (tylko kwiatuszków i motylków brakuje:). Ja się pytam, jak można w tak małej skali dobrze i obiektywnie ocenić grę? Dla mnie jest to przynajmniej niemożliwe, zbyt małe odstępy punktowe. Po drugie narrator. Jeszcze pół biedy, jeżeli narracją zajmuje się Joanna Pach (prowadząca), bo ma miły, miękki i seksualny głos. Jednak wielką pomyłką jest dla mnie obsadzenie w tej roli jakiegoś gostka, który ma na karku chyba ze... cztery dychy i gry interesują go tak samo jak mnie ogrodnictwo na Kubie. Co więcej jest tak nijaki i odwala swoją robotę, bo musi wyżywić rodzinę (przynajmniej mam takie wrażenie). Brakuje mi tu głosu jakiegoś nastolatka, który waliłby co chwilę jakiś głupi tekst (co by rozluźnić atmosferkę) i nie szczędziłby prywatnych przemyśleń. Sama grafika jest jakaś tandetna (ta w studio). Ja wyobrażałbym to sobie tak:
  Siedzi dwóch gostków na kanapach (wiek 17 - 20), i luźno rozmawiają na temat gier powoli wprowadzając w następną recenzję. Przed nimi stolik ze szkła, na którym stałyby pudełka gier i akcesoria. W tle jakieś plakaty z logami producentów gier i screenami z nich. Wszystko odbywałoby się spontanicznie bez tekstu przelatującego pod kamerą, który byłby bezmyślnie czytany (a nazwy zagraniczne z dupnym akcencikiem angielskim).
  Poza tym taki program (tzn. o grach) powinien trwać calusienką godzinę, a nie marne trzydzieści minut. Nie wie,m czy ktoś zauważył, ale wszystko w Tilt Tv dzieje się szybko i na czas. Chciałbym także pooglądać sobie przez te kilka minut grę w ciszy i spokoju, aby rozkoszować się grafą i utworami muzycznymi. Co do samej prowadzącej to... hmmm, a raczej... mniam - mniam. Panna Joanna (łał co za rym - zawsze wiedziałem, żem jest poeta) bardzo nęci moje zmysły głosem i miłą aparycją. Nie wiem, czy to jest normalne, ale zawsze jak kończy się program, całuję kineskop na pożegnanie. I gdyby nie ta sztuczność to J. Pach (czy komuś coś tu kojarzy się z obleśnymi pachami? ;) byłaby rewelacyjna. A tak jest tylko very sexy. Chętnie bym ją przetestował w łóż... eeee kuchni (na stole hłe hłe:). Co do ocen to się nie spieram, bo:
- oglątam Tilta tylko ze względu na Joannę
- i tak są nieobiektywne (skala od 1 do 6 panie i panowie...)
Tak więc Tilt Tv to totalna padaka. Odradzam oglądanie tegoż, jeżeli ktoś zasiada przed odbiornikiem z chęcią zobaczenia profesjonalnych recenzji (od tego przecież jest GC). Chyba, że chcesz pomarszczyć gruchę to... można, aczkolwiek tylko między recenzjami, kiedy na wizję wchodzi... J.P. (wiem, jestem obrzydliwy).


P.S. Kurcze, wiecie, co mnie najbardziej wkurza? To, że przez takie programy (nieprofesjonalne), gry nigdy nie wyjdą w naszym kraju z undergroundu. Zamiast pokazywać, jakie to one są odprężające i fajne w swej istocie, co chwilę widzimy napis: "UWAGA TA GRA NIE JEST DLA DZIECI". Chciałym zobaczyć w tv program, po którym jakiś młody przyszły gracz powie: "Ale to fajne, może zacznę się tym interesować?". A nie tylko uśmiechnie się ironicznie i rzuci: "Spodnie z krokiem do ziemi to jest to, a nie jakieś głupie gry. PHI".

.:. Wyjście do AM .:.