Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:. Warcraft Center .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Redakcja

.::. Trcohę o GC

Redakcja

  Witajcie drodzy czytelnicy oto wraz z całą redakcją postanowiliśmy specjalnie dla was zrobić specjalny tekst o GC. Oto znajdziecie w nim małą dawką historii oraz wypowiedzi niektórych redaktorów na temat GC oraz ludzi w nim piszących. Zapraszam do lektury i obiecuję że co pewien czas będziemy dla was przygotowywać takie miłe niespodzianki.

 Trochę o Games Corner

 Początki Games Corner sięgają października 2000 roku, kiedy to w piątym numerze Action Maga Qn'ik wprowadził wiele nowych kącików. Było to związane z ogromnym napływem świeżych tekstów. W wyniku tego wyodrębniły się "Gry". Jak wszystkie mamuty dobrze wiedzą, były tam przede wszystkim przemyślenia na temat gier (słynny cykl "Mam pomysł na grę"), a recenzje i solucje miały odrębne kąciki.
Numer 12 okazał się ostatni, który był prowadzony przez Qn'ika. Po dwumiesięcznej przerwie na scenę wkroczył OldEnt, wybitnie uczony, inteligenty i towarzyski typ. :) Poprowadził od swój kącik doskonale, ku chwale Action Maga. 13 numer był też szczęśliwy pod względem ilości tekstów: całe 13! Po prostu pewnego dnia przesłał on Qn'ikowi recenzje pewnej gry i po kilku dniach otrzymał zapytanie, czy nie chce przypadkiem prowadzić kącika o grach.
Drugi numer pod moim prowadzeniem był krytyczny. Ale się naprodukowałem... :) Na szczęście przed samym deadlinem dostałem dwa bardzo dobre teksty, więc nie byłem osamotniony.
Kolejny miesiąc... Do jednoosobowej redakcji dołączył Jocker. Zrobił on nowiutką, bardzo śliczną oprawę graficzną (chociaż gdyby dał mi jeszcze dwa dni, złożyłbym o wiele lepszy, lżejszy i piękniejszy layout... ale mi się nie chciało :)). Jocker zaczął oprócz tego prowadzić kącik Stare, ale jare. To właśnie niemu zawdzięczacie nową nazwę cornera. Tak wiec można powiedzieć, że ojcem GC jest Qn'ik (matką Smuggler?), wujkiem OldEnt, a chrzestnym Jocker.
Kącik rozwija się niepo(c)hamowanie. Do redakcji dołączył Maxwell, który zajął się Recenzjami. Sieciowisko miało swoją oficjalną premierę, a zajął się tym Jocker. Zaczynam marudzić o skromnej ilości miejsca dla GC. Ale to wszystko nic, w porównaniu z numerem 17, który miał nadejść...
Nr. 17... Whooho! Tyle tekstów to ja jeszcze nie widziałem w żadnym GC! Oczywiście kącik przekroczył limit miejsca. :) MEJDEJ zaczyna prowadzić Stuff i Tipsy. Jest nas coraz więcej. Jak tak dalej pójdzie, to zrobimy konkurencję dla CDA. :) Zebrało się też sporo "wolnych strzelców", za co Im w tym miejscu pragnę serdecznie podziękować. Co będzie dalej? "Time will tell..."
Stuknęła nam osiemnastka. Kącik rozwija się w najlepsze. Kriis zaczyna prowadzić THPS2 Center, a ADEK-24 Sims Corner. Powstał dział "Listy". "Sieciowisko" przestaje istnieć. Sponsorów jest coraz więcej. GC zajmuje już 220 kb!
Następny numer to już 250 kb na kącik (ale jak zawsze za mało :)). Pojawił się dział Małe Gierki prowadzony przez Maxwella.
Numer 20 to wprowadzenie nowej szaty graficznej. Z czynnego udziału w życiu GC musiał zrezygnować stary wyga Jocker...
Numerek 21 to prawdziwy przełom, jeśli chodzi o formę przekazu. Całkowicie dojrzały layout i świetne logo. Oczywiście made by Jocker, który ma u nas monopol na jego wykonywanie. :) Jednak był on niezwykle trudny w składaniu i prędzej czy później, trzeba było go zmienić. Wektor przejął SiMs Corner, a ADEK stworzył Heroes Corner.
22 - Mithrandir chciał wejść do redakcji tworząc kącik "Emulacje & Konsole". Nawet ukazał się jeden numer. Jednak na wskutek zamieszania, jakie wywołał niejaki Caleb (znacie tego gościa? :)), nie dane nam było zobaczyć go więcej. Przynajmniej do czasu. Warto zanotować, że ten numer nie ukazał się w bieżącym numerze AM. Kącik wysłałem do Qn'ika tuż przed "linią śmierci", a spakowałem go używając nowej wersji pakera niekompatybilnego wstecz. Jak widać, pan Q nie jest na bieżąco z softwarem, bo uparcie twierdził, że archiwum jest uszkodzone. ;)
Nr. 23. To wydanie składałem praktycznie sam, bo nie otrzymałem żadnego podkącika od żadnego współredaktora (niech ich piekło pochłonie ;)). Chciałem też sprawdzić, ile właściwie GC ma czytelników. Proponowałem, żeby każdy wysłał mi maila. Wynik: kilkanaście maili :D. Wniosek: Albo rzeczywiście było tak fatalnie, albo nasi czytelnicy są prawdziwymi leniami (co jest więcej niż prawdopodobne...).
I na tym zakończył się mój czynny udział w GC, ale nie przygoda z GC. Mogę Was zapewnić, że cały czas uważnie śledzę jego dzieje i jego los nie jest mi obojętny.

Grzegorz „OldEnt” Dąbrowski <grzegorzdabrowski@pf.pl>

 Trochę o przyszłości i przeszłości a nawet teraźniejszości.

  Była to zwykła ciepła noc niczym nieróżniąca się od innych. Pamiętam to była sobota i razem z kolegą postanowiliśmy wypić trochę witaminy C, która jak wiadomo robi dobrze na rozum i na ogólną sprawność fizyczną. Gdy wypiliśmy po pięć produktów z napisem "spod samiusienkich Tatr" i ogólną ilością 7.9% składników wysokoenergetycznych i po zrobieniu ogólnej "obory" gdzie się tylko dało postanowiliśmy odebrać pocztę. Patrzę a tam meil czy z zapytaniem: czy nadal chcę prowadzić GC?. Muszę przyznać że byłem pijany i mocno zakręcony podczas odpisywania na tego meila i nawet zapomnieliśmy go wysłać i dalej zaczęliśmy robić to co nam dawało tyle radości :). Rano, gdy do niego przyszedłem dowiedziałem się, że prowadzę Games Corner, co robię z dość (chyba?) dobrym skutkiem do dziś.

  Ale zacznijmy od początku. Gdy zacząłem pisać do AM postanowiłem skrobnąć coś do kącików tematycznych i odkryłem, że pisanie do GC przysparza mi więcej radości niż pisanie do AM. Tak sobie pisałem i pisałem do GC aż w końcu zostałem naczelnym tego kącika i w nim postanowiłem robić oborę na najwyższym poziomie, co po pewnym czasie zaowocowało takim skutkiem, jaki widzicie dzisiaj, czyli mnóstwo dobrych recenzji i tekstów i bardzo fajnych kącików. Z miesiąca na miesiąc postanowiłem zwiększać poziom GC. Co miesiąc coraz więcej odrzuconych tekstów, kącików czym niestety naraziłem się niektórym ludziom. Ale jakoś to wszystko się kręci, ludzie przysyłają, co miesiąc teksty, starzy redaktorzy pracują w pocie czoła, za co chwała im. Nie będę wymieniał po ksywach, bo każdy wie, o kim mówię a jeszcze zapomniałbym kogoś wymienić i byłyby pretensje.

  Numery jakoś się same składają i jakoś to leci - jak długo zobaczymy :). Póki, co jestem bardzo zadowolony z prowadzenia GC. Co miesiąc składam każdy numer z coraz większym zapałem i czasem nawet niektóre teksty poprawię i przeczytam :). Staram się wprowadzać do każdego numeru luz połączony z profesjonalizmem naszej redakcji. I jak dobrze pójdzie za 10 lat zostaniemy zauważeni i może ktoś w końcu nas zacznie czytać prócz tych 100 ludzi, którzy czasem kliknął na link prowadzący, do Games Corner.

  Dzięki grupce hardcorowców, totalnych zapaleńców i świrów, co miesiąc drodzy czytelnicy możecie czytać i czytać nasze wspólne dzieło - Games Corner.

  Dzięki wszystkim, którzy zechcieli coś napisać do Games Corner i z takim zapałem nadal piszą - jesteście wielcy ;).

Caleb

 O GAMES CORNER SŁÓW KILKA

O ludziach tworzących kącik.

  Naczelny poprosił o to by napisać słów kilka o Games Corner, ludziach tam piszących i ogólnie o kąciku. Cóż ja skromny człowiek może o nich powiedzieć? Ja postrzegam ich wszystkich jako bardzo zgrany zespół, choć niekoniecznie zgodny poglądami. Każdy w redakcji jest "jakiś", u nas nie ma dwóch takich samych osób, na pewno mamy bardzo ciekawe charakterki i dużo pomysłów na urozmaicenie czasu. Do osób najposłuszniejszych nie należymy, przynajmniej ci, których miałem okazję poznać dokładniej. Na pewno zdążyłem obgadać kilka spraw z naczelnym znaczy Calebem, który jest, co by nie mówić fajnym gościem, chociaż czasem surowym, u niego nie ma wybacz (O czym się paru kolesi już zdążyło dowiedzieć – Caleb). Równie niezłym gościem jest LOV, ma na pewno niezły charakter, u niego jak ktoś podpadnie to ma przerąbane, nie powiem, że te dwie osoby są mi najbliższe z redakcji. Oczywiście gdzieś tam obok nich jest misiu, znaczy drTedi, gościa znam osobiście, więc co nieco o nim wiem, wieku nie będę zdradzał, bo i on by tego nie chciał. Niezły gość, ma poczucie humoru, potrafi się śmiać z innych (z siebie nie), ale ogólnie fajny kumpel. Kriis i jego deska, na pewno podobnie jak pozostali ma swój charakter i poczucie humoru, no jemu zawdzięczamy kącik o THPS2&3 nie miałem okazji długo z nim rozmawiać, ale wygląda mi na porządnego człowieka. Tawannana, ona na pewno ma najbardziej niewdzięczne zadanie z całej naszej ekipy, prócz Caleba który ma jeszcze gorzej, Taw jest korektorką i poprawia to, co my napisaliśmy, a na pewno jest, co poprawiać, szczególnie moje recenzje, w których nie stosuje żadnych ograniczeń w robieniu błędów ortograficznych, słyszałem nawet, że chciała się zastrzelić jak dostała cztery moje recki do poprawy. W redakcji zasiadają jeszcze cztery osoby, a mianowicie: 7-Mały-7, Teeno i Bedzio, z którymi nie miałem okazji rozmawiać, więc nie mogę o nich raczej nic powiedzieć.

O kąciku.

 
Co sami twórcy i recenzenci mogą twierdzić o kąciku który tworzą, ja mogę jedynie powiedzieć że jest świetny, podobno Games Corner byłby największym zinem o grach w Polsce, gdyby był zinem... Po zapoznaniu się dogłębniej z innymi takimi kącikami, zinami i innymi magami stwierdzam, iż jest to prawda. Jesteśmy największym pismem wydawanym na kompa w całej Polsce. No nie powiem, jest się, czym pochwalić. Może nasze recenzje nie są jakimś kunsztem artystycznym (przynajmniej moje), ale sadzę, że czyta się je miło, bo na pewno lepiej czyta się recenzje ludzi młodszych i mniej doświadczonych, niż miałbym "Pana Tadeusza" czytać w wykonaniu jakiegoś poety. Takie jest przynajmniej moje zdanie, wiadomo że nie można odwalać jakiegoś totalnego kitu, ale warto by się postarać, czego ja nie robię :) (mam przerąbane u bossa).

O sobie.

  Moje początki w Games Corner w zasadzie wspominam bardzo miło, nie jestem jakimś starym recenzentem, ale od numeru 24 czynnie działam na łamach i mam nadzieję jak najdłużej pozostać w GC. Niestety w najbliższym czasie spadnie ilość moich textów do owego kącika (90% AM-owców wiwatuje), jednak na razie nie mam zamiaru odchodzić. Jakie było moje pierwsze wrażenie pisząc do redakcji Games Cornera? Szczerze mówią fatalne, to był totalny zamęt i bajzel we wszystkim, to właśnie wtedy była zmiana naczelnego. Dokładnie w 24 numerku, gdy Caleb obejmował dowodzenie ja wkroczyłem do akcji - tak, więc się jakoś złożyło, że jego najmilej wspominam z tamtego czasu, można powiedzieć, że obydwaj zaczęliśmy działać w tym samym czasie. Nie będę pisał o sobie, jaki mam charakter, ale obiecuje wam text o mnie napisany przez kumpli których znam osobiście, mogę powiedzieć że będzie się działo bo oni do normalniejszych osób na Ziemi nie należą, jeśli nie w Games Corner to wyczytacie to w GTAcENTER, a no zapraszam do czytania! :)

Marzenia związane z Games Corner.

  Niech nam dożyje do 40 w takim składzie, jaki jest, no ostatecznie ktoś może dojść. Niech się stanie popularny jak CD-Action i niech będzie wydawany na papierze :) Niech Caleb dożyje 30 i się wreszcie ożeni z jakąś... panią. Niech mnie z nią pozna osobiście żebym mógł powiedzieć jej jaki to drań :) Chciałbym jeszcze poznać wszystkich osobiście (ale oni by nie chcieli). No i niech wreszcie wypuszczą mnie z tej izolatki, bo z samym komputerem nie wyżyje. Takie pytanie: Z kim wam się kojarzy Caleb? Bo mi to z Kubusiem Puchatkiem, ciągle węszy za małym, co nieco.

  Wejdźcie w głąb własnej duszy, wyobraźcie sobie kosmitów pomieszanych z twardzielami w okularach przeciwsłonecznych, do tego dodajcie mgłę i noc, przenieście te postacie do najgorszego koszmaru z największą ilością krwi, a i tak nie będziecie wiedzieli, kim jesteśmy.

  Ogólnie cała załoga Games Corner to według mnie redakcja która się chyba najbardziej wyróżnia w tle, jesteśmy grupą fajnych ludzi tworzących niezły kącik, poczucia humoru nam nie brakuje z resztą podobnie jak chęci pisania do GC. Powiem wam w tajemnicy, że stąd nie da się odejść, Caleb już o to zadba, my nigdy nie będziemy wolni!
No co? Klimatyczne zakończenie.

WINIX

 Jak można zostać profesjonalistą dzięki GC.

 

  Hmmm... co by tu nakitować? Moja przygoda z GC rozpoczęła się od nr. 27 (łał co za pasjonujący wstęp;).

  Kiedyś tak przeglądałem sobie AM i jego kąciki. Nagle zauważyłem kącik o grach i pomyślałem sobie, że lamerstwo na pewno zbiera tam żniwa. Stanąłem na stołku i powiedziałem, że muszę im pomóc (nawet nie zaglądając jeszcze do GC:). Otworzyłem na stronę główną i od razu przeszedłem do działu recenzje. Nagle poczułem, że trochę się zamarłem, bo Mały i cała reszta naprawdę potrafi pisać recki. Jednak niezrażony niczym wysłałem pierwsze teksty do wspaniałego CALEB'a (ale ze mnie podlizuch). O dziwo nawet przeszły, lecz bez jakiegoś entuzjazmu Red. Nacz. Jednak postanowiłem, że się nie poddam i wysłałem jeszcze więcej tekstów. I pewnego wieczora miałem strasznego doła (kłopoty osobiste:(. Wszedłem do neta i sprawdziłem czy jest nowy numer i ten był. Ściągnąłem go z drżącymi rękoma i rozpakowałem (w tle leciała muzyczka L. Armstrong'a  - What a wonderful world - piękna piosenka, po jej wysłuchaniu cały świat wydaje się piękny). Po chwili zobaczyłem swoje pierwsze recki na łamach GC i moje "ego" urosło do niewiarygodnych rozmiarów. Byłem bardzo szczęśliwy, a moją pierś wypiąłem dumnie do przodu. Tego nie da się opisać to trzeba przeżyć. Potem był kolejny numer i kolejna radość (nie wiem, czemu, ale jeszcze większa). Wraz z GC 29 stałem się już pełnym profesjonalistą;). Nie odczułem tego dreszczyku emocji, co poprzednio (no może tylko wtedy jak okazało się, że Caleb przez pomyłkę nie zamieścił mego tekstu, ale szacuneczek - już poprawił swój błąd). Teraz ja sam jestem redaktorem i cóż mógłbym dać moim fanom, jeżeli nie Konsole Center. Mam nadzieję, że KC pod moją opieką nie zniknie z GC i będzie się rozwijać (piszcie ludzie, piszcie!!!). Chciałem zrobić jeszcze jeden kącik (o Mafii), ale kosmaty paluch Caleba zniszczył me marzenia, poprzez naciśnięcie DELETE.

  Trochę ostatnio spuściłem z tonu i recki nie idą mi już tak jak kiedyś. Jednak mam nadzieję, że znowu poczuję się lepiej i pisanie będzie mi przychodzić jak wieczorna kupka (czyt. łatwo). Na koniec pozdrawiam czytelników i chciałbym prosić, abyście pisali do GC i KC, bo to naprawdę się opłaca (koledzy będą nosić za wami kapcie w szkole;). To tyle i żegna się z wami LOV, który nie umie rymować. Sorry za chaos w tekście, ale pisałem go na sedesie...

Lov

 

I na zakończenie kilka miłych słów.

 

  Naczelny mnie pogania do napisania tego tekstu i każe mayśleć ! No nie to nie wykonalne ! Przejdźmy do konkretów:

O mnie


  Nie lubię pisać o sobie, ale: moja współpraca z GC rozpoczęła się od 24 numeru, tam był 1 numer GTAcENTER, który współtworzyłem wraz z Winixem, teraz już się ta współpraca zmniejszyła do jednego działu "Samochody". Później w 26 numerze pojawiła się moja pierwsza recenzja, chyba RTSu "Earth 2150", teraz, co miesiąc możecie zobaczyć moje teksty. W 27 numerze GC pojawił się mój kącik >>Warcraft Zone<<, którego prowadzę do dziś.

O redaktorach


  Ludzie (a może i nie?) piszący do Games Corner są nieco dziwni, ale na swój sposób normalni (dziwne nie ? :)), ale największym z największych dziwadeł jest nasz ulubiony naszelny CALEB :), który pierdzi tak głośno że ludzie myślą że gdzieś strzelają z armaty ;). Redaktorzy GC są hmm... najfajniejszymi ludźmi jakich poznałem przez Neta. Każdy ma inny styl, inne poglądy i upodobania, ale wszyscy mają ogromne poczucie humoru. Po prostu jesteśmy jak jedna ogromna rodzina :), no może trochę przesadzam ;). Nie będe się rozdrabniał i pisał o każdym, bo nie ma potrzeby (a może i jest?, ale i tak nie napisze o każdym z osobna).

O Games Corner


  Games Corner jako kącik jest bardza fajny (inaczej bym do niego nie pisał :)), wyróżnia się wśród innych kącików (a to przez redaktorów) i ma coraz większy poziom tekstów, co wychodzi na dobre. Mimo iż nie piszemy jak wspaniałe CD-Action, to recenzje nadają się nie tylko do podetrzenia sobie tyłka (choć to nie możliwe, chyba że podetrzesz się monitorem :)), lecz dobrze się je czyta. Tylko dziwi mnie dlaczego tak mało osób pisze do GC (może czytelnicy nie mają dostępu do netu ?), a to przecież taki fajny kącik i bardzo łatwo zostać jego redaktorem.

DrTedi
tedi102wp.pl

PS: Gdybyście zobaczyli takich małych zielonych ludków z dużymi czerwonymi nosami i odstającymi uszami to nie my to Ewoki :)

PS2: Jeśli zobaczycie takich małych żółtych to są Chińczycy :)

PS3: My wyglądamy jak ludzie i chyba nimi jesteśmy ;)


.:. Wyjście do AM .:.