Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:. Warcraft Center .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Redakcja

.::. Duke Nukem Manhattan Project

Uobooz

  Na samym początku chciałem napisać, że jest to mój debiut, jeżeli chodzi o pisanie tekstów do kącików (jednak sięgając pamięcią daleko w przeszłość przypominam sobie, że kiedyś napisałem raz do Magazynu Piłkarskiego - pamięta go ktoś jeszcze?). No dobrze, starczy pitolenia, zacznijmy reckę.

Let's rock! - czyli o co tu biega?

  Ta część jest całkiem inna niż DN3D, a dlatego to piszę, ponieważ (tadammm!) jest to platformówka w trójwymiarze (A mi się zdaje, że jest to platformówka 2,5D – Caleb)! Postać naszego bohatera oglądamy głownie z boku (!). Czy wyszło to grze po tylu latach na dobre? Jeżeli chcecie wiedzieć, to czytajcie... A więc, mutanty znowu atakują, a nasz Książe znowu musi to posprzątać. Tym razem za całym tym łajnem stoi niejaki Morphix - główny boss. Dostarcza on na Ziemię substancję zwana GLOPP, która zamienia zwierzaczki w obrzydliwe mutanty. Duke musi skopać tyłki tym genetycznie niepoprawnym organizmom oraz samemu Morphixowi. Do przejścia jest w sumie osiem epizodów, po trzy levele w każdym. Na końcu każdego epizodu do pokonania boss, duży i zły. Na każdym levelu do zebrania jest dziesięć nuke'ów. Skompletowanie wszystkich na danym obszarze podrasowuje umiejętności Duke (dodaje więcej zdrówka oraz zwiększa ilość amunicji, którą można dźwignąć). Przed ukończeniem każdej planszy trzeba uratować uwięzioną kobitkę, a dodam że jest co ratować :-))). To mniej więcej tyle, jeżeli chodzi o jako taki zarys rozgrywki. Przejdźmy dalej, a mianowicie...

My guns are bigger than yours! - czyli maszynki do mięsa.

  Duke może dźwignąć siedem różnych broni (a nie jak można to było wyczytać w różnych pismach - dziewięć) (Widać kto recenzuje fachowo gry ;) – Caleb). Uproszczony w stosunku do DN3D jest system wykorzystywania amunicji. W DNMP są tylko trzy typy - zwykłe naboje, bomby i glopp. Pierwsza giwerka - pistolet - nic specjalnego, przydaje się w grze tylko dwa razy (w ostatnim epizodzie, kiedy to zgarną ci wszystkie maszynki, oraz na początku gry). Dalej są bobki, eee... sora... bomby, do robienia szpar (!) w ścianiach oraz do szybkiego podziału przeciwników na różne wędliny. Dalej shotgun, karabin, bazooka - nie trzeba niczego wyjaśniać. Novum są dwie bronie korzystające z gloppa. Pierwsza to antyglopp zamieniająca, jak się nietrudno domyślić, mutanty w zwierzątka będące pierwowzorem. Druga to działko - im dłużej przytrzymasz spust, tym strzał będzie silniejszy. Dobra, jedziemy dalej...

So, that is life after dead? - trochę o levelach.

  Nawiązując do tytułu tej sekcji - Duke'owi zdarzy się na pewno nie raz i nie dwa zostać zamienionym na kupę mięcha, dlatego też autorzy wprowadzili autosave, który ma miejsce co jakiś czas, ot tak, aby nas krew podczas rozgrywki nie zalewała :-). Jak już wspomniałem DNMP to platformer, a jak to w takich grach bywa - zdarza się podział na życia. Na całe szczęście w tej grze tak nie ma. Dobrze, że pomyślano o tym autosave'ie i zastosowano go (God bless 3D realms ;-)). Ale, ale! Miałem pisać o levelach (zagalopowałem się odrobinkę). A więc, zwiedzamy dachy wierzowców na Manhattanie, Chinatown, podziemia, tankowiec oraz bazę kosmiczną. Wszystko to mądrze rozdzielone na poszczególne epizody. Co jakiś czas zdarza się niespodzianka w stylu "rusz głową", ale ma to miejsce rzadko. Na przykład, na tankowcu w odpowiedniej kolejności trzeba wcisnąć trzy klawisze, aby platformy ułożyły się w odpowiednich pozycjach. Jeżeli chodzi o design leveli, to nie ma się, o co martwić. Autorzy się postarali, aby było ciekawie. Raz jesteśmy na dyskotece, w której jest naprawdę zajebiście! Gdzie indziej tuptamy po ściekach itd. Nie będę tu przynudzał o wyglądzie leveli ;-)))))))) po prostu napiszę, że ich konstrukcja jest przemyślana i nie ma jakichś problemów z połapaniem się gdzie iść (podobnie jest z wykonaniem postaci - są OK). Chociaż niektóre plansze mogłyby być łatwiejsze :-).

Born to be wild!* - słowo o dźwięku.

  Oprawa audio jest w porządku, nie mogę jej niczego zarzucić. Wybuchy, ryki, strzały, tuptanie są jak najbardziej OK. Podobnie jest z muzyką. Ta jest bardzo fajna, tylko szkoda, że jest jej mało. A teraz najlepsze - odzywki Duke'a! To jest mistrzowstwo! W DN3D był naprawdę niezły ubaw! Tutaj jest jeszcze lepiej! "You must be 18 or older to ride." i "Rest in pieces!" to jedne z moich ulubionych.

Babes, bullets, bombs, damn I love this job! - czyli obraz.

  Grafika jest poprawna. Nie ma tu jakichś egzdra fayerwerkoof. Karta 8MB (według manuala) wystarczy. Oczywiście to wcale nie przeszkadza w zabawie, mi tam się podobała. A wierzcie mi, ja w grach siedzę baaardzo długo, i ogrom gier widziałem. To, co zobaczyłem w DNMP jest na pewno nieodstraszające. Zastrzeżenia mam tylko do rąk laseczek, które trza ratować (laseczki, nie ręce). Wyglądają jakoś... dziwnie! Są strasznie długie i dziwnie zagięte.

I hate pigs! - wzmianka o bossach.

  Bossowie to same przysmaki, tzn. walka z nimi. No, może nie ze wszystkimi, bo niektórzy są tak nieciekawi, że chce ich się załatwić natychmiast. Bardzo podobała mi się walka z helikopterem w pierwszym epizodzie. Najpierw trzeba rozwalić jakiś zbiornik, potem skopać parę świn wyskakujących z helikoptera, a następnie czepnąć się tej piekielnej machiny i dobić zbiornik. Fajna sprawa. Kolejny pojedynek, który mi się spodobał to walka z ogromnym robalem w podziemiach. Najpierw trzeba go trochę rozgrzać np. z karabinu i odpalić pociąg. Wielka królowa goniąc Duke pluje gloppem i wybija z torów kolejne wagony, a przy okazji zostaje faszerowana ołowiem i przy lokomotywie ginie, która wgniatą ją w ściane. Ekstra jest też walka z Morphixem, ale dosyć wam już popsułem zabawy. Czas na podsumowanie recenzji tej jakże odjazdowej giery.

Wymagania sprzętowe: P350mhz, 64 ram i 8mb video.

* tekst niewystępujący w DNMP.

OCENA: Jeżeli jesteś fanem Duke'a i platformówek to na pewno ta gra ci się spodoba, a jeżeli nie to radzę sprawdzić demko i opcjonalnie pełną wersję, a później wstawić w to miejsce to, co uważa się za stosowne ---> ?/10
Plusy:
+ Niektórzy bossowie
+ Oryginalne levele (disco rulez)
+ Teksty Duke'a
+ Laseczki do uratowania
Minusy:
- Kilku bossów ;-)
- Niektóre levele
- Mała ilość muzyki

.:. Wyjście do AM .:.