Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Stuff .:. TNT .:. Warcraft Center .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Redakcja

.::. C&C RENEGADE

Winix

  Eh... Weastwood i jego słynna seria C&C, co by nie mówić zawiodłem się. Według mnie wszystkie części tej kultowej sagi były bardzo dobre, lubiłem sobie przyciąć w Red Alert-a i te inne z cyklu, ale Renegade jest inne i to ze nie tylko ze względu na tryb FPP, ale na beznadziejność wykonania. Załoga w/w producenta niestety nie poradziła sobie z tym widokiem kamery pod każdym względem. Od razu mówię że ta recenzja nie ma na celu obrażać autorów gry!

Nie ma kosmitów? :(

  W niedalekiej przyszłości powstało coś takiego jak NOD, była to uzbrojona po zęby armia, która miała zamiar opanować cały świat. Co więcej prowadzą jakieś eksperymenty genetyczne na ludziach. By do tego nie dopuścić żołnierze GDI (jakieś pewnie znów połączone kraje) podejmują walkę z wrogą armią. Jednym z uczestników tej jodki jesteś ty. Sterujesz komandosem Havoc-kiem, który jest na domiar złego brzydki jak świnia po kąpieli w kwasie solnym (złe porównanie). Nasz AS bierze sprawy w swoje brzydkie łapska i robi rozwałkę.

Ale duchy są!

  Jak już powiedziałem jesteśmy żołnierzem GDI i walczymy z NOD-em, ale nie sami, jak to bywa w C&C pomagają nam też inne jednostki, zarówno ludzie jak i czołgi, jeepy i inne tym podobne jeżdżące żelastwa. Niestety na nich raczej polegać nie możemy, bo to takie imbecyle, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Komputerowi przeciwnicy wcale lepsi nie są! Strasznie zdenerwowało mnie to, że mogłem sobie ot tak przejść zarówno przez przeciwnika jak i kompana z GDI. Może to i lepiej, przynajmniej w drzwiach nie utknę... Są też jednostki tzw. "bohaterzy", sami się chyba domyślacie, kim oni są.

Jadę!!! Caleb, Jadę!!!

  Tu uwaga, po raz pierwszy pojawi się zaleta gry, a jest nią jazda różnego rodzaju pojazdami występującymi w rozgrywce. Są nimi: "Hammery", jakieś wielgaśne czołgi i niezapomniany "Mamut"! Jako w gry wyścigowe nie pogrywam (ino GTA i Mafia) to jako takiego rozeznania na temat fizyki jazdy nie mam, ale według mnie jeździ się łatwo (nie to, co NFS, kląłem wniebogłosy) i przyjemnie. Karabinem czy lufą czołgu sterujemy myszką, a jeździmy klawiszami, którymi poruszamy się po mapach. Według mnie pojazdy to jedna z bardzo niewielu zalet gry.

Śmiercionośna maszynka!

  Jako że gra toczy się w przyszłości to broń jest nowa, a słowem beznadziejna. Jako że FPP-ki lubię, a w nich jednym z ważniejszych elementów jest broń to śmiem stwierdzić że Renegade to nie FPP :) Totalną klapę ponieśli konstruktorzy tych cacek. Żadna z nich nie ma wad... co ta ma w ogóle być. Zdecydowanie w grach wolę żelastwo z naszych czasów, ale Unrealem i Quakiem II się zachwycałem. Nie powiem pukawek jest sporo, ale wszystkie to tandeta z kiosku ruchu, po za pistoletem... Nie będę wymieniał tego gówna, bo i klawiatury szkoda.

Gdzie ja jestem? W Packmanie!

  Totalną klapę Westwood poniósł też tworząc grafikę, która jest ohydna. Coś takiego to ja widziałem w Sin-ie w 1998 roku. Świat jest tak brzydko wykonany, że aż się po nim chodzić nie chce. Przeciwnicy to takie ohydne płaskie pikseliska, a ruszają się jak by mieli kupę w majtach. Podobnie jest z wozami, które też są beznadziejnie zrobione. Natomiast wnętrza budynków to hit
sezonu, ja nominuje je do nagrody "Złotego babola". Od kiedy kibel wygląda jak monitor od komputera, a kran jak słoń. Łóżko to mi się z drabiną pomyliło... Na równe słowa zasługuje też udźwiękowienie, postacie krzyczą głosami z poprzednich części (w Red Alert się grało), a nawet z gorszą jakością. Udźwiękowienie to też totalna porażka.

Objeżdżamy dalej...

  Błędy tej gry mógłbym wymieniać w nieskończoność, w ogóle cały ten tytuł to jeden wielki babol. Ta produkcja kompletnie nie trzyma jakiegokolwiek klimatu, czego nienawidzę! Rozgrywka nudzi się już po dwóch pierwszych misjach. Cóż z tego, że plansze są duże, nie ma na nich nic, co mogłoby kogoś zaciekawić. Budynki? Nie to już kompletna porażka. Ogólnie to, co jesteśmy w stanie zobaczyć w grze na ogół jest totalna klapą. Nie pamiętam ile owa produkcja kosztowała, ale na pewno dużo i za to minus, wciskają normalnym, kulturalnym graczom gówno za dużą kasę.

Rozgrywka sieciowa RULEZ!

  Nawet najlepszy Multi-Player nie jest w stanie uratować gry, która jest stworzona jak ostatnie gówno na rynku. Jedynie ta rozgrywka jest warta uwagi, ale i tak na krótki czas. Wszystko widzimy z FP
P, ale możemy budować pojazdy, towarzyszy broni, a nawet przemienić się w innego bossa z oddziału. E MP występuje też kilka nowych rodzajów broni, ale one też na szczególną uwagę nie zasługują. MP jest najlepszym, co gra może zaoferować.

Okiem recenzenta

  Oj... panowie i panie z "Westwood-u", wy lepiej wróćcie do RTS-ów bo FPP-ków to wy robić nie umiecie. Dla mnie C&C Renegade jest nudne i w ogóle uważam tę produkcję za totalną klapę. Gra jest gorzej niż zła i z tego powodu tak niska ocena. Od razu mówię, że sytuację ratują pojazdy i to tylko dzięki nim i Multi-Playerowi
nie postawiłem "1". Zdecydowanie w grze lepszy jest tryb zza pleców, który można sobie włączyć, wtedy przynajmniej nie widać tego, co ma być bronią przed nosem. Nikomu, ale to nikomu nie radzę w to grać, niby 2002 rok produkcji. Dla mnie jest to przykład jak z RTS-owego hitu zrobić FPP/TPP-kowy shit!

PS. Gdzie tu w ogóle krew jest?!

Wymagania: P II 500MHz, 126MBRam, Windows od 98 w górę, akcelerator 3D min. 8MB
Producent: Westwood
Wydawca w Polsce: Obym się nie dowiedział
Rok produkcji:wiosna 2002

 

OCENA: 1+/10
Plusy:
+
Mały plus za samochodyi MP co daje połówkę!
Minusy:
-


.:. Wyjście do AM .:.