Jedyny na świecie kącik zajmujący się tematyką śmieciowego żarcia tudzież innych produktów spożywczych szybkiego spożycia.

FOOD CORNER 4/2003

    

 

 

 

Feinherb Nuss

   


Powitanko

Oceny

Recenzje

Raport Specjalny

Badziewo miesiąca

Słowo na sobotę

Współpraca

Redakcja

AM

 
 
Uwaga!

Jeżeli jesteś fanem gorzkiej czekolady- NIE czytaj tego!



Zaczęło się od tego, że mój ojciec, zamiast ulubionych cukierków Cadbury Choclairs przyniósł mi dużą tabliczkę czekolady. Mimo iż z zasady nie tykam tabliczek, ciekawość wzięła górę (a poza tym miałam strasznego doła). Pobieżnie przejrzawszy opakowanie nie zauważyłam niczego, co wskazywałoby, że ta czekolada jest GORZKA. No i co z tego- pomyśleli pewnie niektórzy. Przecież ma inne wartości- odżywcze, wzmacniające, itp. No to to z tego, mnie te wartości g... obchodzą. Dla mnie liczy się smak. A żeby był
smak, to musi to być mleczna czekolada. Zdegustowana, postanowiłam przejrzeć opakowanie- kolejny minus.
Jest to produkt niemiecki, więc napisy są w tymże języku. Jednak, choć estetyczne wykonane, jest przecież sprzedawane w Polsce- gdzież, ach, gdzież jest polska notatka? Po dogłębnych poszukiwaniach znalazłam karteczkę mniejszą wielkością od znaczka pocztowego, ze spisem składników. Po dacie ważności- ni widu, ni słychu. Przypadkiem odkryłam ją, biorąc kartonik pod światło. Wstyd, panowie producenci. Wstyd i hańba! Folia też kiepskiej jakości, a i tabeli z wartościami kalorycznymi nie uświadczysz... O smaku nie będę się rozpisywać- PASKUDZTWO. Jedyne, co da się przełknąć, to orzechy, ale ich też nie ma zbyt dużo. Cena? Nie wiem, ile to kosztuje. Ale nawet gdyby rozdawali ją za darmo- nie bierzcie, lepiej idźcie do domu.

Ocena:

Opakowanie: 10% 

Smak- 10% 

Cena-???

Razem- 10%

Bym zapomniała. Czekolada nazywa się Feinherb Nuss

produkcji Chateau. Polski producent nie podpisał się. Ciekawe dlaczego?

Mattalla

 

Design by
Marcin Zając