|
Powitanko
Oceny
Recenzje
Raport Specjalny
Badziewo miesiąca
Słowo na sobotę
Współpraca
Redakcja
AM
|
Na rynku jest ogrom różnego rodzaju napojów, w tym wód mineralnych.
Im więc jest ich więcej, tym wybór najlepszej jest bardzo utrudniony.
Ja idąc ostatnio do spożywczaka kupiłem Primaverę - wodę mineralną
gazowaną. Dlaczego? Bo inne były droższe, a po co wydawać kasę jak
są tańsze. Kupiłem. Miałem co prawda małe obawy, gdyż myślałem,
że jak tanie to i pewnie do bani. Cały mój lęk został jednak
rozwiany tuż po przyjściu do domu. Uraczyłem się łyczkiem i
stwierdziłem że jest niczego sobie. Od tej pory innej nie piję (chyba
że nie ma Primavery).
Woda ta była kiedyś reklamowana w telewizji w takiej bardzo głupiej
reklamie z takim facetem który wciąż mówił "Primavera,primavera".
Cena za półtora litra to jedyne 65 groszy! Woda jest w bardzo
schludnej butelce, na której naklejona jest kartka z podstawowymi
informacjami na temat produktu. Dowiadujemy się z niej między innymi,
że woda wydobywana jest ze źródła na głębokości 473 m pod ziemią.
Woda wg producenta nie zawiera azotanów co jest gwarancją bezpieczeństwa.
Podane są składniki mineralne (kationy i aniony) jednak one mi nic nie
mówią;) Woda produkowana jest w Polsce w bardzo sympatycznie brzmiącej
miejscowości Ozorków. Primavera wyprodukowana jest zgodnie z rozporządzeniem
ministra zdrowia z dnia 27 grudnia 2000r.
Smaku nie trzeba chyba opisywać? No dobra: delikatny i dobrze wpływający
na moje kubki smakowe. Dobrze gasi pragnienie (szczególnie teraz kiedy
za oknem coraz cieplej)...
Opakowanie - 95 %
Cena
- 95% Smak
- 95% Ogółem
- 95% Trotu17
|