Jedyny na świecie kącik zajmujący się tematyką śmieciowego żarcia tudzież innych produktów spożywczych szybkiego spożycia.

FOOD CORNER 4/2003

    

 

 

 

No Name

   


Powitanko

Oceny

Recenzje

Raport Specjalny

Badziewo miesiąca

Słowo na sobotę

Współpraca

Redakcja

AM

 
 

 

Opakowanie jest łatwe do otwarcia (w przeciwieństwie do innych, z którymi trzeba się pół godziny szarpać, ą gdy już otworzymy to baton wygląda jakby był już przez kogoś przeżuty) i utrzymane w ciemnych barwach.
Cena również nie odstrasza (ok. 0.90zł) ale powinna być niższa. Można go kupić w najbliższym sklepie jak i również w specjalnych automatach takich jakie stoją w supermarketach. Radziłbym jednak kupować w sklepie, bo batony z automatu są zmrożone i czasem można zęba stracić.
W smaku jest wyjątkowo dobry. Jak dla mnie przebija takie marki jak Mars czy Snickers( nie ma takiej opcji - Crow). Jest słodki ale nie do przesady tak jak to ma miejsce w Marsach (zawsze jak jem Marsa to mnie potem zęby bolą jakoś). Baton polany jest delikatną czekoladą mleczną. Pod jej warstwą znajduje się pyszne, lekko karmelowe nadzienie. Pychota.
Jedynym mankamentem jest jego wielkość, a raczej jej brak. Batonik jest trochę mały (połowa Marsa?) i po zjedzeniu jednego od razu ma się ochotę na zjedzenie drugiego;) (albo trzeciego). Cena w związku z tym powinna być troszkę niższa (70-75 groszy) ale nie wymagajmy cudów...
A teraz czas dla was żeby skiknąć do sklepu po No Name'a ;)
 
Opakowanie --95%

  Cena-- 80%  

 Smak --100%                Ogółem-92%

 

Trotu17

Design by
Marcin Zając