|
|
|
|||
|
FOOD CORNER 4/2003 |
||||
|
|
|
|||
|
|
Laysy Imprezka! |
|||
|
Lays’y Imprezka- nowy produkt czy odpadki? Absolutnie (chyba) najlepszą marką chipsów na naszym rynku są Lays’y[ Chio Chips rządzą na zawsze!! - Dj Baloon]. Nie mają aż takiej rozmaitej gamy smaków (hm...;)) jak Flips’y, ale mimo to są porządnym produktem. Nie tak dawno (ale nie też miesiąc temu) Frito Lay dała nowy produkt: „Lays'y Impreza” o trzech zupełnie nowych smakach- „kamikaze” (niebieskie), „tropicana (zielone)” i „bloody merry”(czerwone). Nowe, opakowanie, fajnie wklejona cena (wstęp na imprezkę 2,99) i w ogóle (niby) OK. Opakowanie jednym słowem zachęca do kupna. Ale każdy przeciętny ludź wie, że ważniejsza jest jakość od opakowania. I właśnie z tą jakością są „problemy”. Zanim tak dokładnie opiszę ich smak, parę słów wyjaśnień i przypuszczeń. Prawdopodobnie, Frito Lay: a) ma bardzo niski budżet b) ktoś ich dał do sanepidu z powodu zanieczyszczania środowiska (jak przeczytacie dalej dowiecie się dlaczego=)))) c) po prostu oszczędzają na surowcach Wydaj mi się tak, bo gdy pierwszy raz tego „czegoś*” spróbowałam, miałam odruch wymiotny. Według mnie ten smak, to było coś w stylu „Oooo..., są odpadki, wykorzystajmy je i zróbmy nowe chipsy, żeby dzieciaki miały się czym truć!!!”. Mi to normalnie smakowało, jak wyrzucone, zmiętolone i wyprasowane odpadki (bleee....). Chociaż, nawet takie odpadki byłyby lepsze (nigdy takich nie jadłam, i w najbliższym czasie nie zamierzam). No, ale co dużo wybrzydzać, są oczywiście jeszcze plusy!!!!!!! A raczej jeden... Z tyłu opakowanie (plastikowo-foliowo-aluminiowego, czyli zupełnie nieekologicznego) znajdują się naprawdę fajne opisy „udanej” imprezki. Podsumowując: Opakowanie- 99%
Smak- 1%
Cena- 85%
Ogółem- 61,6%
kAśkA |
||||
|
Design by |
||||
|
|
||||